Home GW Róg obfitości. Co poszło nie tak: sb, GW7
GW

Róg obfitości. Co poszło nie tak: sb, GW7

0
0

rooney

35 bramek. Tyle goli padło w sobotę siódmej kolejki. Posypało punktami za bramki, asysty i bonusami. Gorzej z CS, ale myślę, że takowych mało kto się spodziewał. Miała być jesień średniowiecza – była druga Somosierra, Psie Pole czy Kłuszyn. Zacząłem przekornie od Rooneya bo gdy popatrzy się na dzisiejszą listę strzelców miejscami jest tak bardzo znajomo – jak za dawnych, dobrych czasów. Kane, Rooney, Mata, Sanchez, Sturridge, Mane i Tadic. Pozorne to reminescencje – po drugiej stronie barykady są Gestede, Vardy, Wally czy Lamela. Coby nie pisać to tabela ligi bardzo powoli powraca do znanej angielskiej rzeczywistości.

Trzy myśli dotyczące dzisiejszej soboty:

1. Zwycięstwo emocji nad kalkulacją i oczekiwaniami.

2. Przełamanie i w zasadzie punkt zwrotny sezonu dla posiadaczy opaski na Sanchezie.

3. Pojedynek opasek Martiala vs reszta FPL.

Na początek kłopoty. Gole golami, ale swoich meczów nie ukończyli: Wilson, Yaya Toure, Gomis i Shaqiri. Najpoważniej może być z napastnikiem Bournemouth: nosze i tlen zatem transfer Wilson -> Ighalo/Vardy wydawać się będzie oczywistością. Szkoda mi Bournemouth. Oba rekordowe transfery kontuzjowane – teraz Wilson. O Toure dowiemy się więcej przed LM. Lekką kontuzję, wcześniej w tygodniu, złapał Hart a Kompany uraz w czasie przedmeczowej rozgrzewki.

Dalej niespodzianki. 4 : 1 rozbija Tottenham jedenastkę Manchesteru City. Historia pojedynków obu drużyn rysowała w szkicowniku wynik odwrotny, ale rozsądek poparty brakiem w składzie City: Silvy, Harta i Kompanego oraz formą Diera i Aldiego sugeruje brak niespodzianki. Chociaż dodajmy, że 3 bramki padły ze spalonych – 2 z ewidentnych. Pomimo porażki statsy City wyglądały jak zawsze: 22 strzały do 15, ale coś tam się zacięło. Najłatwiej winę zwalić na brak Silvy i Kompanego, ale sam Kun do tej pory robił za jednoosobową armię. Teraz wygląda to tak:

kun

19 punktów wartego 13 baniek napastnika. Posiadacze Vardiego, Pelle i Ighalo mają ubaw. Problem w tym, że podobnie jak z Sanchezem – nie znasz dnia ani godziny.

854226 nowych posiadaczy Martiala powinno się cieszyć z asysty. Rządził Mata, ale młody zagrał dobrze. Przed kalendarzem ars – eve – MCI – cp inwestycja w Czerwone Diabły nie ma sensu – ale kto ma Matę, Depaya lub Martiala powinien ich trzymać i liczyć na rosnącą formę. Drugą bramkę w tygodniu strzela Rooney – dzisiaj niemal rekordowe w sezonie 3 strzały na bramkę.

Równie nonsensowna wydaje się lokata w graczy the Reds. Sturridge może i powrócił z 2 golami, Coutinho nareszcie zaliczył 2 asysty, ale derby z Evertonem, a potem Tottenham i Southampton sugerują aby dać sobie spokój. Ale Coutinho trzymamy – dzisiaj 7 strzałów, 3 stworzone szanse, 3 crossy. Tydzień temu 10 strzałów. O obronie Brendana już ani słowa więcej. Nasze oczy powinny być teraz skierowane na Arsenal i Southampton. U pierwszych wystrzelił w końcu Alexis. I to tak, że z obrony Lisów zrobił konkretny pierdolnik. Warto było być zakładnikiem jego braku punktów i potencjalnych bramek bo ktokolwiek go sprzedał przed GW7 (około 32 tys menedżerów) chyba od 30 minut kopie za płotem własny dołek. Mega różnicą jest Walcott. Wciąż bardzo ryzykowną. Święci natomiast punktują regularnie – a konkretnie Mane i Pelle. Do prospektów trafia van Dijk. Dodajmy, że swoje zrobił Payet – 2 : 2, a pomocnik Młotów z jedną asystą zgarnia 3 punkty bonusu.

wally

Osobne zdanie powinniśmy poświęcić Chelsea. Pozorny wzrost formy, odrodzenie Hazarda, błysk Pedro, solidność Zoumy – pojaraliśmy się a tutaj 2 :2 i na moją watch listę wraca Wijnaldum oraz Janmaat.  Asysta i bonusy Hazarda uzasadniają przynajmniej transfer bo gość oddał aż 1 strzał. Graczem meczu ogłaszam Mbabu chowającego w kieszeń Pedro (1 strzał) a bramki Williana i Ramiresa filarami FPL nie potrząsną.

W oczekiwaniach liczyłem na przełom. Podobny do tego sprzed roku, kiedy wyniki ocierały się o setkę punktów. Top1000 tak oddało opaskę:

Martial 21,4 %

Mahrez 18,5 %

Payet 12,7 %

Kompany 5,7 %

Mata 5%

Hazard 4,4 %

Pelle 3,8 %

Aguero 3,4 %

Wilson 2,8 %

Po nierównym sezonie sugerować można niedzielność czołówki, ale Ci od Maty, Payeta, Pelle wiedzieli co robią. 10 punktów Martiala (c) również się przyda. Sanchez to jakieś 3% całej top10k – przy ogólnym posiadaniu 12%. Dzisiaj ogromna różnica stąd nocą niejeden posiadacz Sancheza zobaczy tłustą zieloną strzałę. Gratki. Nawet sam, mając jakieś 49-50 punków z 10 graczy, na taką liczę. Poza tym daleki jestem od zadowolenia. W drużynie aż 3 zawodników ma kontuzje, w tym dwóch poważne i prawdopodobnie po LM wezmę pierwszego w tym sezonie hita.

Potrzebowaliśmy takiej kolejki. Nie mam teraz na myśli góry punktów za Sancheza czy tych 3 z trójki moich obrońców. Chodzi o wyrównanie tabel FPL. Tracą posiadacze obrońców City, Liverpoolu, Chelsea, ofensywy Swansea, Wilsona, generalnie posiadacze pierwszego szeroko rozumianego szablonu. Tracą również Ci, którzy szybko odpalili chpisy lub źle ułożyli dziką kartę. W górę pójdą za to cierpliwsi i bardziej ofensywnie grający menedżerowie. Nasze wyniki spotkają się gdzieś w połowie drogi a sezon, już był trudny, stanie się jeszcze bardziej wymagający. Dla niektórych zaczyna się niemal od nowa. Wciąż bowiem brakuje w składach żelaznych wikingów. Nawet zakuty w ciężką zbroję +14 do hita tank Yaya zszedł z kontuzją. Szybkonogi niczym Hermes Mahrez zagrał za 2 punkty. Polem bitwy rządzą nieprzewidywalni berserkerzy jak Sanchez, Walcott, Payet, Ighalo, Eriksen, Vardy czy Mata. Odziani w lekkie nabijane ćwiekami skórzane zbroje. Mający za nic kalendarz, oczekiwania i statystykę. Uderzają kiedy chcą i gdzie chcą. Spal za takimi mosty to pod serce szybko ostrzem dostaniesz. Sprzedaj to żeleźce sprawnie kark przetrąci. Wstrzelcie się w taki sezon.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *