maradona

Fantasy premier league jest ostatnia grą, po której spodziewać się można sprawiedliwości. Wiecie jak jest. Nie znano by imienia sprawiedliwości, gdyby nie istniała niesprawiedliwość, a ta w mijającej właśnie kolejce ukłuła szczególnie boleśnie. Rzecz rozbija się o drobiazgi.

System bonusów w aktualnym sezonie budzi kontrowersje. Oparty na statystykach OPTY i podstawowej matematyce powinien nagradzać najlepszych tymczasem ostatnio zawodzi. Widzę to nawet ja – jeden z jego największych obrońców. EA broniąc przegranej sprawy publikuje wyjaśnienia, ale w kuluarach ponoć szykuje się rewolucja. Jakikolwiek kierunek wybiorą może być tylko lepiej. Bapsy zastrzeżenia budzą co kolejkę. Tym razem dostało się np. Colemanowi. Podobnie bywa z bramkami; zaczynając od bramki Alonso z GW24, czy kończąc na golach Sancheza albo McAuleya. Dyskusyjna bramka Alexisa dla kapitanów to oczywiste 5 punktów przewagi (+ bonusy) i cenne punkty przy drugiej, słabszej popularnej opasce Ibrahimovica. Marc Clattenburg przyznał po meczu, że popełnił błąd. Innego zdania był Howard Webb. I tak to się kręci. Tracą wyłącznie menedżerowie FPL. O ile gol Sancheza mógł budzić wątpliwości to przyznanie bramki McAuleyowi to oczywisty skandal. Napisałbym to nawet mając obrońcę WBA w wyjściowym składzie. To ponownie drobiazg, ale przy popularnym, równie jak McAuley,  Bruncie, budzący kontrowersje a nawet teorie spiskowe. 8 punktów a 0 punktów; to jest różnica. W tej sytuacji jesteśmy jak Bilic:

promo311115103

który po wyrównującej bramce WBA, za ciśnięty ze złości mikrofon, zobaczył czerwień.

GW25 jest kolejkę przejściową przed dwoma blankami. Trzymajmy się tego a będzie łatwiej patrząc na przeciętne punkty. Statsy we Wnioskach po GW25. Tymczasem do FPL wracamy dopiero za 2 tygodnie i skoro najpopularniejszy szablon zawiódł będziemy mieć przynajmniej czas aby wylizać rany. Wynik na miarę przyzwoitego zapewnił kapitan Sanchez, reszta to okruchy i drobiazgi. Sanchez był tak oczywistą oczywistością, że niejednego kusiło szukać okazji i trudniejszych punktów. I o ile nie oddaliście opaski Mane’owi to każdy inny wybór prawdopodobnie zawiódł. Chyba, że jutro eksploduje Jesus. I nie ma co narzekać; odpuszczając wczoraj opaskę cyborga Sanchez na pewno wstępnie oszacowaliście ryzyko. Największego kaca mają wszyscy ci, którzy zamienili Sanchez na Hazarda. Cała reszta poszła nie tak. Lukaku, Kane, Eriksen, Alli, Hazard, Costa, Benteke, Defoe, Wally, Antonio, Phillips, Carroll….. lista byłaby bardzo długa. Zawiedli. Punktowały nisze czyniąc decyzje przed blankami jeszcze trudniejszymi.

Było … minęło. 18  i 19 lutego br czeka nas 5 runda FA Cup i pierwsze decyzje przed GW26 i GW28. Odpadnięcie, któregoś z faworytów będzie determinować następne transfery. Chyba, że przed GW26 stawiacie na formę ponad kalendarz. Gabbiadini wydaje się wtedy popularnym wyborem. Już ponad 20 tysięcy menedżerów nie może się mylić.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!