negredo

Gdyby oczywiste oczywistości regularnie dawały punkty wygrywałby każdy. Na ogół bywa odwrotnie, ale też bądźmy szczerzy; niektóre okazje wypada wykorzystać. I tyle o podwójnej kolejce, której temat maglujemy tutaj od wtorku. Negredo, Benteke, Ibrahimovic czy Zaha… odpowiedzi poznamy niebawem, tymczasem 34 kolejka to przede wszystkim atrakcyjne mecze Hull City, Liverpoolu, Chelsea i Bournemouth.

I tak niepokonany od siedmiu kolejek Liverpool odpali w stronę bramki Orłów Coutinho i Firmino. Posiadaczy tego drugiego niepokoić może góra to, iż Brazylijczyk trenuje indywidualnie bo Klopp obawia się o kontuzję młodego. Wraca Lallana, Sturridge się wciąż nie połamał; wszystko to martwić może posiadaczy Origiego. Poza tym the Reds w pojedynkach z Crystal Palace wbijają średnio 2.5 bramki. Hull City gościć będzie Watford; w tym przypadku Hull wygrało 5 z 6 ostatnich domowych pojedynków a Watford na 8 ostatnich wyjazdów aż w 6 nie strzeliło bramki. Gibsony terefere a tu Robertson skończy z czystym kontem i asystą. Wspomniałem Gibsona bo przecież w pierwszym meczu podwójnej kolejki zagra na wyjeździe z ekipą Kinga i Afobe. Obu zdecydowanie chciałbym mieć w składzie na tę kolejkę. Co wiemy? Boro nie wygrało żadnego z 15 ostatnich spotkań wyjazdowych – z drugiej strony Boruc tracił co najmniej 2 gole w każdym z 7 z 8 spotkań u siebie. Pozostają derby Manchesteru, które kończyły się wynikami od 4 : 2 do 1 : 0; wyjazd Evertonu na niezwykle gościnny stadion WHU – Twitter pęka od statystyk egzekutor Lukaku vs WHU; oraz mecz o wszystko Swansea ze Stoke City.

Wiele prawdy jest w twierdzeniu, że sukces FPL to proporcja: 60 % szczęście – 40% umiejętności. Na finiszu te proporcje odbijają się w krzywym źwierciadle bo nawet najprecyzyjniejsze plany ugną się pod niespodziewanymi rotacjami, zmęczeniowymi urazami oraz specyfiką ostatnich spotkań. Wszystko to atrakcje finiszu sezonu 2016/2017. Niejeden się w tym pogubił, niejeden czeka już wyłącznie GW38. Podpowiem, że jest trochę jak w życiu, kiedy to w pewnym momencie stawiasz już wyłącznie na sprawdzonych pewniaków a spontaniczne atrakcje szału jednej nocy pozostawiasz nieco młodszym. Sezon FPL potrafi zmęczyć; tak jak i życie; całe szczęście, że w przeciwieństwie do reala fantasy premier league co roku daje nowe otwarcie.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!