Leia-Hologram

DGW33 w toku. Niejednego menedżera wciąż mocno trzyma weekendowa trauma a dech odbiera uczucie zamiany siekierki na kijek. Festiwal negatywnych emocji przypadnie na środę, kiedy Crystal Palace zremisuje z Evertonem a po golu strzelą Ledley oraz Barry. Idąc tym tropem moją dziką kartę oceniam na mocne 2/10.

Będziemy potrzebować czasu aby ogarnąć LMS, EOB i szatnię stąd Oczekiwania na blogu lądują dzień wcześniej.  Kiedy myślę o DGW34 – a od kiedy wróciłem na rower to jadąc nic innego nie robię – czuję, że kolejka ta straciła sznyt Gwiazdy Śmierci a zyskała status ostatniej nadziei rebeliantów. Oczekiwania spadły do minimum. Chcemy odrobić  straty z DGW33 i to jeszcze licząc, że zagra KDB, Coutinho, Firmino, Paulista, Rashford czy Sakho. Podjęliśmy ryzyko, wtopiliśmy, inaczej tego nie można było zrobić. Inna byłaby pieśń gdyby Manchester United zremisował z Tottenhamem 1:1 a Siggy zszedł z czerwoną kartką. A tak po raz kolejny FPL przypomina, że nie jest zabawą tylko przede wszystkim bezlitosną kpiną z wygórowanych oczekiwań i cwaniactwa menedżerów. Nauki z tego nie ma żadnej – za rok zagram identycznie.

1. Mój kapitan strzela bramkę. Nic innego niż Gruwwa nie wymyślę: Alexis/Ozil/Welbeck, Aguero, Martial/Rashford. Bezpieczne i masowo.

2. Czyste konta. W kontekście zagranego bench boosta nie mają znaczenia. Tu i ówdzie niezbędne będą poprawki w linii defensywy. Warto rozważyć wymianę obrońcy Crystal Palace – oba mecze Orłów nie wróżą czystych kont i pilnie śledzić ruchy Kloppa. Dopóki Liverpool szuka awansu do LM przez LE żaden z jego zawodników nie ma pewnego miejsca w składzie. Kupno teraz jakiegokolwiek gracza LIV to brak wniosków z DGW33. Najsilniejszy skład zagra prawdopodobnie z Evertonem, wcześniej, z Bournemouth na boisko może wyjść każdy. Do tego przed DGW34 nad każdym FT wisi widmo GW35.

3. Różnice. Układając WC zrezygnowałem z Payeta. Los mi nie daruje, to wasza pierwsza różnica. Drugą wciąż jest Mitrovic i ostatnia bitwa Newcastle o premiership. Do różnic dorzuciłbym Lukaku, Lanziniego, Townsenda, Carrolla, Kane’a.

DGW34 zmierza w kierunku zacnego noir. Ktoś nas wydyma, inny oszuka. Dziewczyna okłamie a wspólnik ucieknie z kasą. Obity, postrzelony i dźgnięty główny bohater rzuci celnym one-linerem, wiedząc że nie pokona systemu i tak się podniesie. Bo pomimo zmęczenia sezonem dopóki gdzieś tam warzą piwo czy leją gorzałę pełni nadziei czekamy na GW1 i na następne okazje zgarnięcia bezcennej statuetki sokoła maltańskiego. Wszystko to takie pulp fiction. Nasze historie można by spisać na tanim, surowym papierze, ozdobić Christiną Hendricks i sprzedawać po 5 centów. Jest ich mnóstwo i tylko zalegają w magazynach obok Twojego Weekendu i Claudi ze Stuhrem na DVD.

 

Sprawdź

FantasyPL.pl X Zapinamypasy.pl

Nasz wywiad w radiu Zapinamypasy.pl …