shrekimagelli

Rozpoczęcie kolejki od hitu za minus 8, zwłaszcza dla menedżera nienawykłego do ruchów typu angry transfers, jest jak wyjście na arenę Koloseum w przepasce biodrowej, sandałach i z drewnianym mieczem. Albo jak spacer po Bronxie z tabliczką I hate niggers. Dla psychiki, najbezpieczniej będzie GW21 od razu spisać na straty a oczekiwania zamknąć przynajmniej w średniej kolejki. Zwłaszcza kiedy każdy z trzech nowych zawodników przestał pachnieć nowością a nawet z lekka zalatuje niepewnością i starym kapciem. Franca? W momencie odpalenia transferu musowo gdzieś na świecie wykitowało z tysiąc szczeniaczków – obietnica złamana. A tutaj wengerowska logika podpowiada wejście z ławki. Proszę nie! Powiedzą, że zabiłem Girouda. Alli; czwarta dwu-cyfrówka z rzędu? Brzmi równie realnie jak nigeryjski scam. Kane został ojcem i zespół stanie na głowie aby odstawił kołyskę. Będzie 1:0 po asyście Walkera. Pozostał Baines vs Manchester City; gwarantem czystych kont był tam zazwyczaj Gueye, który aktualnie przebywa na zgrupowaniu kadry Senegalu.

Reszta mojego składu też nie porywa. McAuley ląduje na ławce – 3 bramki z 4 wcześniej właśnie tam zostały. Jego kolega z drużyny: Phillips zagra pewnie za 2 punkty. Lallana z zespołem wizytuje Old Trafford – po drugiej stronie wystawię Jonesa i przeziębionego Ibrahimovica. Clyne ławka? Alonso rzekomo gra z kontuzją od sierpnia ubiegłego roku a BBC specjalnie przerwało wiadomości aby poinformować, że Ake, bez minut z pierwszym składem Conte, w weekend wybiegnie na boisko. Pozostaje wierzyć w Sancheza, który większość goli strzela na wyjazdach a cała drużyna średnio away strzela 2.5 bramki; i w posiadanego niemal przez każdego Costę. Bramki strzelą Hazard i Walcott. Nastroju nie poprawia brak Aguero, Snodda czy Defoe oraz jakiś fatalizm związany z niemal pewną bramką i asystą Payeta albo Siggiego.

W tym całym syfie, mrozie i smogu widzę jedno, jedyne światełko w tunelu – mam drużynę wolną od Amata.

Sprawdź

Beniaminek – Huddersfield Town

A imię jego Tom Ince. …