Description

setka

Kennedy raz rzekł: ktokolwiek wierzy w sprawiedliwość na świecie, ten jest fałszywie poinformowany. Gdy się rodzisz jesteś przerażony i różowy jak guma do żucia. Uważasz się za pępek świata i jest ci z tym dobrze. Ale kiedy dorastasz jesteś sprowadzany na ziemię. Mówią, że nie jesteś najważniejszy, że Twoje przyjście na świat to czysty przypadek. Wokoło dostajesz kuksańce i najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybciej oddzielić rzeczywistość od naiwnych, pacholęcych założeń. Na podobnych regułach działa FPL – na tych samych zasadach działają bukmacherzy, hazard i wszystkie dziwki w kasynach Las Vegas – nie jesteś najważniejszy, nie ma sprawiedliwości, nic łatwo samo nie przyjdzie.

Kolejka na setkę jest oklepanym i marnym dowcipem bogów FPL. Na łatwe fixy, oraz wygodne mecze na własnym stadionie, łapią się zarówno ogorzali, brodaci weterani jak i pokryte wciąż folią ochronną gołe żółtodzioby. Do tanga trzeba dwojga stąd od wczoraj, w przestronnych korytarzach wież FPL, trwa chochole pląsanie, karnawał pomyłek i festiwal żenady. Oto Klopp udowadnia przepaść, która go dzieli od generała Conte. Przegrana ze Swansea to razem już jakieś stracone 14 punktów w pojedynkach ze słabszymi ekipami – Chelsea straciła chyba 2 takie punkty. Niszowy Firmino tym razem górą, ale pomocnik The Reds, podobnie jak pozostali gracze Kloppa budzą wśród menedżerów jakiś dziwny wstręt. Nie ma radości grania Liverpoolem. Za dużo tu chaosu, podwórkowego grzania do przodu. W kolejce na setkę ciała dają niemal wszystkie atrakcyjne nisze jak: Phillips, Mirallas, Stanislas, Rondon oraz tuzy pokroju Eriksen, Lukaku, Aguero, Kane, Giroud, Hazard i inni. Dożyliśmy czasów, gdzie punkty z przodu regularniej niż Aguero lub Hazard dają obrońcy Pulisa – Brunt i McAuley. Dwudziestą drugą kolejkę ratuje również sędzia dzisiejszego pojedynku Kanonierów; zresztą spotkanie na Emirates stanowiło podsumowanie kolejki w pigułce: ławka Bellerina, bramka Mustafiego, karne Graya i Sancheza, nudne widowisko. Wśród setek tysięcy zawsze się znajdą ekipy z Colemanem, Bruntem i Mustafim w obronie – ale tak po prawdzie, niemal jak zawsze w takich przypadkach, daliśmy się wszyscy zrobić w konia. Nasze „pewniaki’ są paliwem dla całego panteonu mściwych bożków fantasy a wiara w czyste konta, liczbę strzałów w boxie i cyferki pośmiewiskiem dla zombie składów z Sigurdssonem, Firmino, Rooneyem, albo dla tych nielicznych hipsterów FPL, którzy na GW22, w resztkach wegańskiego burgera, wywróżyli pierwszy gol na wyjeździe Llorente lub jedenastkę Graya.

Kolejkę na setkę ratują przede wszystkim premium obrońcy, opaska Sancheza – chociaż przy ogromnym procencie, co najwyżej poprawiająca nastrój w drużynie, Costa oraz nieliczne złote strzały. Cyferkom i mapom przyjrzymy się bliżej po weekendzie – poszukamy opcji w uwolnionym od Payeta składzie Bilica, policzymy słupki Benteke, pożegnamy Hazarda. Mamy więcej czasu, bo GW23 przypada dopiero na 31 stycznia. Tymczasem wszystkim dzisiaj poległym menedżerom dedykujemy setę oraz boskie College:

Back against the wall and odds
With the strength of a will and a cause
Your pursuits are called outstanding
You’re emotionally complex
Against the grain of dystopic claims
Not the thoughts your actions entertain
And you have proved to be

A real human being and a real hero

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Description

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!