lei

Zanim rozpoczniemy maraton Co poszło nie tak, jeszcze raz wznieśmy pełne puchary za paczkę Ranierego. Dillie Ding Dillie Dong. Piękna historia.

A teraz rozpacz, mizeria, czerstwy chleb baltonowski bieżącego sezonu – raport z podwójnej kolejki.. Miałem nie pisać bo dzisiaj komunia i dużo mi umknęło. Ale od czego kosmiczne technologie. Dobrze skonfigurowana apka jest kluczem do większych uroczystości, czujny użytkownik po danym dźwięku rozpozna kto strzelił i zamiast macać pod zastawionym stołem smartphone’a bawić może kuzynki dykteryjkami o Tomie Hanksie i Leicester. Miałem nie pisać, ale żona odpaliła Netflixa i kazała mi zająć się narzekaniem. Od czego zacząć? Hitchcock zaczynał trzęsieniem ziemi, Luis Van Gaal rozpoczął Rashfordem na ławce i urwaną w trakcie przedmeczowej rozgrzewki nogą Martiala. Było; minęło. Teraz, przed pojedynkiem z Młotami a po bramce Sancheza, trzymam kciuki by stewardzi zaginionej nogi napastnika United nie odnaleźli.

Manchester United bił się o Ligę Mistrzów, Norwich o utrzymanie w Premiership; obu drużynom wierzę na słowo gdyż większą ruchawkę i emocje widziałem między ławkami w trakcie komunii. Wiarą w profity płynące z grania w BPL zachwiały też Sroki. Nie potrafisz w meczu o wszystko pokonać ostatniej drużyny w tabeli to wraz z nimi spadaj do Championship. A po drodze odpalcie powtórki meczu w Krakowie gdzie bramkarz Termaliki ratując remis, w doliczonym czasie strzelił bramkę. Newcastle, a po prawdzie Townsend … zawiedli, gorzej że w tym samym czasie na Upton Park Bilic odstawił taki kabaret, że posiadacze masowo potrojonych assetów Młotów przecierają wciąż oczy ze zdumienia. Bo jest tak: wiele się można było spodziewać po podwójnej kolejce – poprzednia wciąż boli – ale tego, że na wyjeździe rezerwy Swansea rozjadą Payeta i spółkę nie przewidział nawet Nostradamus. Przebojem soboty był hit za Cresswella. Swoje zrobił Sunderland i Sam Allardyce: szacunek. Rozbity i zdemoralizowany Everton powinni pokonać.

article-0-02D5AE41000005DC-348_468x404

Celowo nie piszę o drużynie Martineza – nawet papier nie wytrzyma wszystkiego.

Dolor hic tibi proderit olim. Znoś to i wytrwaj; ból ten przyda ci się kiedyś. To maksyma z żółtej, samoprzylepnej karteczki po DGW34. Mądre słowa, po których niejeden podchodził do niebiańskich pastwisk DGW37 ostrożnie jak z jajkiem. Bo rotacja, bo Klopp, bo LvG, bo Aguero i Kane. Równolegle rzesze menedżerów beztrosko odesłały Aguero, Kane’a, Coutinho, Firmino czy Sancheza. I bum. O ile Totki zawiodły – Southampton regularnie pierze topowe drużyny a Pochettino ma już tylko 2 punkty przewagi na Kanonierami (mamy hity GW38: mecz o drugie miejsce Sanchez vs AVL oraz Kane vs Newcastle) – to bramki Aguero, KDB, Firmino i Sancheza dobiły każdego, kto lekką ręką przed DGW37 wymieniał ich na podwójnych zawodników WHU/CHE/EVE. W zasadzie wybronili się tylko Costa, Defoe i Khazri. Ostatni taką bramką:

https://streamable.com/tpr6

Nie wiem jak Wy, ja własne wnioski po DGW34 wyciągnąłem. Wszedłem w aktualną kolejkę z pewną taką nieśmiałością, bez hitów i bez oczekiwań. Z jednej strony udało się: oszałamiająca suma 33 punktów wygląda niemal przyzwoicie przy drużynach z minus 8 czy minus 12, ale i tak popełniłem błąd zostawiając na ławce Sancheza. Tu ponownie zaklinam rzeczywistość: Martial, obyś następny mecz obejrzał z trybun. Zaskoczył mnie Klopp grając ligę ponownie bez Milnera; 2 : 0 z Watford to elegancko zapakowany prezent dla posiadaczy Moreno, Mignoleta i Firmino. Powinienem dorzucić jeszcze akapit o Payecie i zyskach z potrojonego kapitana równym polisom Amber Gold ale poczekam na drugie 90 minut. Przynajmniej będzie na bogato.

Nie wiem co zrobić z tą kolejkę. Przestrzelony karny Vardy’ego niejednemu uratował OR. Punkty KDB i Sancheza odwrócą zielony trend w parszywą czerwoną strzałę. Może nie zagra Martial, może West Ham zmasakruje obronę Manchesteru United … dużo tych może. Najbezpieczniej zamknąć DGW37 w przegródce: porażki FPL – ciasno tam – i popatrzeć z nadzieją na poniższy obrazek:

Clipboard01

Gameweek 1 – to już ósmego sierpnia! Nowy sezon, czysta kartka i ocean możliwości. Jeszcze tylko jedna kolejka w której Arsenal zremisuje z AVL 1 : 1 a Manchester City przypieczętuje rozstawienie w Lidze Europy. Ale ludzie, następny sezon będzie glamour!

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!