Te po 20 punktach Kane’a.

Dzisiaj trochę inna formuła – raz, że czasu mało; dwa, bo czuję, że zamiast udowadniać statystyczną dominację Tottenhamu nad Stoke City lepiej pochylić się nad prawdopodobną podwójną kolejką Manchesteru City. Przeszedłbym obok niej obojętnie, ale 20 punktów Kane’a i klasyczne schadenfreude kumpla, wyrażone treściwym smsem: intuicja jest wyższą formą inteligencji, dało mi do myślenia. Zakładając, że Manchester City pokona w środę Huddersfield – a nie jest to popychadło z Championship  –  drużyna Guardioli rozegra w następnej kolejce mecze z Sunderlandem i Stoke City.

Popijając wegańskie latte odkryłem dlaczego aż tak bardzo kusi mnie inwestycja w zasoby Guardioli. Otóż, to doskonały moment, aby oderwać się od szablonu zdroworozsądkowej regularności i jak James Keziah Delaney wypłynąć brygiem na przestwór oceanu. Lepszej okazji długo nie będzie. Kupna Aguero i Sterlinga ma w sobie słony posmak ryzyka i odrobinę szaleństwa. Sama myśl o potrójnej opasce Kuna budzi do życia zaspane endorfiny i przypomina niemal niewinne lata pierwszego sezonu w FPL. Kosztem zaledwie -4 wypraszam ze składu Costę (away WHU i blank) oraz zawieszonego Antonio a daję szansę regularnemu od 6 kolejek Sterlingowi:

sterling

i autsajderowi Kunowi Aguero. Klikałbym już na wkurwie wczoraj, ale z decyzją można spokojnie poczekać do środy – wartość obu zawodników ma dalej tendencję spadkową.

Zaletą DGW27 są nie tylko zawodnicy Guardioli ale również ich najbliżsi przeciwnicy. Sunderland w trakcie ostatnich 8 kolejek stracił 18 bramek a 6 ostatnich spotkań z Manchester City to aż 20 straconych bramek. Podobnie wypada Stoke City: 9 ostatnich spotkań to 16 straconych bramek a bilans 6 ostatnich spotkań z Obywatelami to 13 wpuszczonych goli. Tylko dwa ostatnie starcia to aż 8 siatek.

Trudno ignorować czujkę kiedy Tottenham gromi u siebie Stoke City 4 : 0. Ciężko przejść obojętnie obok opaski Kuna Aguero w trakcie DGW. Kurna… to prawie nienormalne aby darować sobie takie emocje i okazję do punktów. Zdroworozsądkowość – ta pozorna zaleta, którą tak bardzo wczoraj przeklinałem – podpowiada mi wszelkie plagi: rotację Guardioli, 3 gole Ibrahimovica, nonsens transferu na jedną kolejkę. Intuicja natomiast wali prosto z mostu: liczy się tylko następna kolejka. Live And Let Die!

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!