Description

Axl Rose. Axel Foley. Axel Oxlade Chamberlain.

Liverpool.

Liverpool zagrał wysokim pressingiem i w pierwszej połowie wyłączył z gry ofensywną trójkę Guardioli. Sił starczyło gdzieś do 75 minuty, bo później Manchester City niemal powtórzył scenariusz pojedynku Liverpoolu z Sevillą. Za: Salah 10.1 – 6 oddanych strzałów, z czego 50% padło z pola karnego MCI; 7 kontaktów z piłką w boxie. Gol, asysta i warto zauważyć, że Egipcjanin, z wyjątkiem meczu z WBA, dał punkty w każdym ze swoich występów, licząc od GW8. Można spekulować, czy 178 tys. menedżerów popełniło błąd sprzedając go przed DGW, to już historia, nawet jeżeli ją bronią punkty zamiennika. W tej chwili cena Salaha idzie w górę a tempo wzrostu równa się 82% (od wczoraj kupiło go ponad 54 tys. menedżerów). Firmino 9.1 – 3 oddane strzały, w tym 2 z pola karnego i 1 celny. Tylko 3 kontakty z piłką w boxie, gol i asysta. Na braku Coutinho ucierpieć miał najbardziej właśnie Firmino, ale po GW23 defensywny napastnik jest drugim, pod względem punktów, napastnikiem FPL. Dość skromne cyferki wystarczyły aby wykorzystać błędy Stones’a lub wyłożyć piłkę Axlowi. Posiadanie rośnie, bo menedżerowie masowo sprzedają Moratę, a to czy Firmino jest lisem pola karnego czy tylko odgrywającym napastnikiem nie robi im różnicy. Różnice: Axel Oxlade Chamberlain – 5.6 – 2 strzały, w tym 1 z pola karnego, gol, asysta, 4 kontakty w boxie, ale aż 51 na połowie MCI i 33 w ostatniej ćwiartce, to najwięcej po stronie the Reds. To on zamiast Coutinho nakręcał ofensywę Kloppa, nie tak subtelnie i technicznie jak Brazylijczyk, raczej energicznie i siłowo. Stworzył 3 szanse, wykonał 8 wrzutek (tylko 1 udana), zaliczył 5 udanych dryblingów. 5.6 miliona to okazja, mamy budżetowego pomocnika z prawdopodobnie pewnym miejscem w składzie the Reds i maszynę operującą na połowie przeciwnika; raz za Firmino, raz przed linią pola karnego. Lovren – VVD nie zagrał przez naciągnięty mięsień, zastąpił go z powodzeniem Lovren, który zaliczył aż 12 CBI, 6 razy przechwycił piłkę, 4 razy odzyskał, raz zablokował i nie popełnił praktycznie żadnych błędów. Can i Wijnaldum – w pierwszej połowie czyścili wszystko, Wijnaldum w zasadzie był wszędzie. Tylko Mane wykonał więcej sprintów niż on. Przeciw: Karius – na litość boską, skąd ten pomysł? Teoria: Cena Salaha pójdzie w górę, odkupi go z powrotem te ok 180 tys menedżerów plus kilku nowych akolitów. To zawodnik must have i temat zamknięty. Wzrośnie też wartość Firmino, ale lepszą premium inwestycją na przyszłą kolejkę wydaje się Aguero albo Kane. Mane i Chamberlain to dalej różnice i pytanie czy wyjazd na Liberty Stadium to dobry moment na ryzyko. Po Swansea kalendarz Kloppa wygląda jeszcze lepiej: hud – TOT – sou – WHU – NEW – mun. Trudnym spotkaniem będzie dopiero starcie z autobusem Mourinho i DDG.

Manchester City.

Siłę pressingu the Reds widać po relacjach środek pomocy – Sane/Aguero/Sterling. Zawodnicy Guardioli oddali rekordowo mało strzałów bo tylko 11, z czego większość w drugiej połowie spotkania. Dodajmy do tego 33 nieudane podania na własnej połowie. To o 50% więcej niż średnia sezonu. Chwaląc Liverpool trzeba pamiętać, że Manchester nie oddał spotkania a w ostatnich sekundach Aguero prawie wyrównał na 4 : 4. Dlatego wynik dla Pepa, i dla menedżerów FPL, nic nie zmienia. Guardiola nie wpadnie w panikę i wyciągnie wnioski. Przede wszystkim obrona –  w szatni na pewno wróci do indywidualnych błędów w obronie. Ederson popełnił 1 błąd prowadzący do setki i 1 przez który wpuścił bramkę, po 1 krytycznym błędzie popełnili Walker, Otamendi i Fernandinho a Stones po kontuzji był rozpychany jak dzieciak. Natomiast w FPL doradzam spokój, więcej… to dobry moment aby sprowadzić Aguero, albo za tydzień oddać  opaskę Sterlingowi. Z psychologicznego punktu widzenia Guardiola potrzebuje teraz wysokiego wyniku na Etihad, tak aby goniąca czołówka nie poczuła krwi. Warto też zaklepać majstra przed finałami Ligi Mistrzów.

Bournemouth.

Tylko 39% posiadanie piłki i 5 celnych strzałów wystarczyło do pokonania Kanonierów. Fajny był pomysł aby zapodać pressing na Cecha –  przy wznowieniu został niemal odcięty od własnych obrońców i zmuszony do 23 długich wybić w stronę Lacazette’a. Za: Wilson 5.7 – gol, asysta i tylko 1 oddany strzał. To nie jest tak, że Wilson stał się nagle najlepszym typem na 3 slot ataku. Aktualnie to po prostu jedyny budżetowy kandydat. Odpadli kontuzjowani Wood i Austin, DCL stracił skład, Depoitre rotuje się z Mounie, Long gra dla Southampton, Murray dupy nie urywa a Benteke czy Tosun to wyższa półka cenowa. Dlatego na radarach ląduje Wilson, z 73.5% wzrostem i 3 golami w 4 ostatnich spotkaniach; przeciw to kalendarz – dwa wyjazdy na stadiony Młotów i Chelsea – oraz hype. Gdyby nie ten gol poświęcilibyście FT na wyjazdy do Londynu?  Różnice: Ibe 4.8 – czat mi świadkiem, promowałem 22 latka zanim strzelił pierwszą bramkę w sezonie, a kolejkę wcześniej zaliczył asystę. Tym razem Anglik oddał 3 strzały, z czego 2 padły z pola karnego i tyle samo było celnych. Do tego mamy 7 kontaktów z piłką w boxie. Uberóżnica: Fraser 5.1 – aż 6 oddanych strzałów – to aż 6 strzałów więcej niż Lacazette. Teoria: whu – che – STO – hud – NEW. Dwa pierwsze spotkania będą ciężkie, potem trzy, bardzo korzystne spotkania z drużynami, które jak Wisienki szorują brzuchem o dno tabeli.

Arsenal.

Niechciany Axel Oxlade Chamberlain demoluje Manchester City; Alexis Sanchez za moment wdzieje czerwień Manchesteru United a Wenger wciąż się łudzi, ze Ozil pozostanie w klubie i że zespół dalej się liczy w walce o top6. Za moment Lacazette dojdzie do słusznych wniosków, że nie po to zmieniał klub aby kopać piłkę z Welbeckiem i Iwobim. Rozkład trwa, podobnie jak klasyczny syndrom oblężonej twierdzy, tym razem Wengera a nie Mourinho. Za: Bellerin 6.1 – bramka z Chelsea, teraz gol z Bournemouth. Posiadanie 12% ale umysłowo wciąż nisza, rzadko spotykana w szablonowych składach. Różnice: Ramsey 6.9 – pod warunkiem odzyskania formy sprzed kontuzji. Przeciw: Lacazette – 0 strzałów vs BOU. Teoria: CP – swa – EVE – tot – MUN. Trzy następne spotkania to okazja na bramki i czyste konta, tu już nawet nie liczę na Wengera tylko zwykłą piłkarską złość Kanonierów. Poza tym lubię kibicować słabszym.

Chelsea.

Trzeci remis z rzędu licząc pucharowy pojedynek z Arsenalem. 0 – 0 z Leicester to wynik fartowny, bo do czerwonej kartki Chilwella na Stamford Bridge zdecydowanie dominowały Lisy. Ani jednego strzału nie oddał Morata a piłkę. w polu karnym Fabiańskiego, dotknął tylko 3 razy; Hazard oddał tylko jeden strzał a jego męczarnie skrócono zmianą w 57 minucie. Najlepiej wypadli rezerwowi jak Pedro i Willian i teraz pytanie kto w środę zagra z Norwich? I czy np. wyjście Christensena oznaczać będzie znowu rotację, skoro uraz Cahilla okazał się niegroźny. Nie wiem, Chelsea odrzuca, pachnie chomikiem i poza Alonso/Azpim nie ma tam nikogo wartego uwagi. Szkoda, bo przy kalendarzu bri – BPU – wat – WBA dożyliśmy czasów gdzie Memba ma większe posiadanie niż Hazard.

Leicester.

Świetny mecz Lisów i być może ostatni Mahreza. Algierczyk jest zdeterminowany aby odejść w styczniu, łączony z Liverpoolem dzisiaj jest rzekomo numerem jeden na długiej liście Conte. Leicester będzie dalej bohaterem drugiego planu, wiadomo Arni, Lanzini, Son, Pogba… ciągle ktoś teoretycznie lepszy. Tymczasem tak wyglądają domowe mecze Lisów: WAT – eve – SWA – mci – STOBOU – wba. To niesamowity kalendarz pod obrońców i rotujących na 3/4 slocie pomocników. No i Vardy kosztuje tylko 8.5. Z Chelsea oddał 4 niecelne strzały i miał 7 kontaktów z piłką w polu karnym. Trzy strzały i 1 setkę zmarnował hipsterski Okazaki.

Everton.

Nawet Big Sam nie bronił własnych zawodników tylko nazwał rzeczy po imieniu: Undisciplined, shocked, out of order, collapse of organisation and professionalism. Tragedia. Zadebiutował Tosun – dużo biegał, oddał 2 niecelne strzały i na razie to podobna półka co Jese czy napastnicy Srok. Wrócił też Bolasie i przez obu panów DCL zaczął na ławce. Jego wartość spadku wynosi ok. 98%. Teoria: WBA – LEI – ars – CP; Trzy przeciętne ekipy plus Leicester. Goniąc można rozważyć powrót do Rooneya lub budżetowych obrońców jak Holgate czy Cuco Martina. Kenny raczej odpada, bo Coleman jedną nogą w składzie. Za Tosunem na razie nic nie przemawia, chyba, że czujka i wymarzony debiut przed własną publicznością. Też można.

Tottenham.

Za: Son – oddał 7 strzałów, z czego aż 6 z pola karnego; miał aż 11 kontaktów z piłką w polu karnym – to jest o 7 więcej niż Kane. Harry Kane – do pobicia sa kolejne rekordy a jego wartość dobiła do psychologicznej bariery 13 baniek. Mamy 2 bramki i 6 strzałów. Różnice: Alli i Eriksen; punkty są, ale Alli oddał tylko 2 strzały i zmarnował 2 setki a Eriksen tylko raz strzelił w stronę Pickforda. I dał punkty. Aurier – coraz lepsze oceny zbiera boczny obrońca, dużo kreacji, walki i w przeciwieństwie do Trippiera wraca do obrony.

Teoria: Mam problem z Tottenhamem, albo są tak dobrzy, albo Everton zagrał tak tragicznie. GW24 to początek trudniejszego kalendarza; zaczniemy wyjazdem do Southampton a później MUN – liv – ARS. Najciężej wygląda rewanż z the Reds, które wcześniej przegrało z Totkami czteroma bramkami. Taki kalendarz to brak pewności co do opaski Kane’a. A mowa o gościu za 13 baniek; w jednym z wariantów powrotu Salaha rozważam sprzedaż Harrego i odkupienie go dopiero na derby północnego Londynu.

Burnley.

 

Jest problem bo to szósty mecz bez zwycięstwa drużyny Dyche’a i 4 z 6 bez CS. Może być ciężko w tym roku o Ligę Mistrzów. Efektem jest m.in. -49% spadek wartości obrońcy Mee. Brakuje napastnika; Gudmundsson stracił parę i pozytywną energię wikingów, Hendrick i Barnes nie grają na Vokesa; cały zespół stworzył tylko 7 szans i oddał 2 celne strzały. Pozostaje polować na CS, ale przy kalendarzu MUN – new – MCI – swa – SOU – EVE dopiero GW28 daje więcej niż nadzieję.

Crystal Palace.

 

Roy, mamy to. Trzy punkty i 12 miejsce w tabeli. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem Orłów był pomocnik Sako 4.9 – niby okazja, ale to pierwsze 90 minut 29 latka w sezonie. Oddał 6 strzałów, z czego tylko 1 był celny, miał 7 kontaktów z piłką w boxie. Pierwszy skład to efekt kontuzji Townsenda, i gdyby nawet Malijczyk obronił pierwszą XI to w następnych kolejkach zagrają z ars – whu – NEW – eve – TOT. Niestety nie warto.

WBA.

Jest zwycięstwo, ale zanim odkupicie Hegaziego to popatrzmy na fixy WBA: eve – mci – SOU – che. Idziemy dalej.

Watford.

Dobry mecz zagrał Janmaat 4.8 – 3 oddane strzały, z czego 2 były celne. Niestety 3 z 4 następnych spotkań Szerszeni to wyjazdy a jedyny mecz na własnym stadionie rozegrają z Chelsea. Boczni obrońcy Silvy pozostają niszową hipsterią, również dalszy sens posiadania Richarlisona stoi pod znakiem zapytania. W sobotę oddał 3 niecelne strzały a ogólne wrażenie było mocno na nie.

West Ham.

1 : 4 z Huddersfield Town to demolka a tu tylko 8 oddanych strzałów,  z czego 5 celnych. Z kreacją nie lepiej, tylko 2 celne wrzutki i 6 stworzonych szans. Z cyferek gorszych niż statsy WBA Młoty strzeliły 4 bramki, grający na szpicy Arni oddał tylko 1 strzał, Lanzini aż 4. Ale ok, statystyka nie gra, stąd lawino rośnie posiadanie Arniego i Lanziniego a kalendarz BOU – CP – bri – WAT to spokój przynajmniej na 4 kolejki.

I na koniec najnowsze trendy z rynku cen:

Mapy pochodzą z serwisu 11Tegen11

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Description

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!