Kącik do płakania.

Zgodnie z przewidywaniami w GW21 dostałem solidnego gonga w mordę. Chwilę zajęło mi zebranie się do kupy, stąd wnioski później niż zwykle.

Brighton 1:1 Chelsea

BRI: Za: Ali 5.8: Raz, że facet po takim wejściu na pewno uwierzy w siebie, a Potter niemal na pewno da mu parę meczów na rozpęd. Dwa, że poza przepiękną przewrotką stworzył także kolegom 2 setki. A to wszystko w ledwie 22 minuty.

Różnice: Webster 4.4: w ostatnim meczu 2 strzały z boxa, razem ma ich tyle samo co van Dijk (13) i tyle samo bramek na koncie (3). Dunk 4.7: Webster ma potencjał, a Dunk zbiera punkty. Teraz zanotował asystę, a na koniec meczu oddał strzał z rzutu wolnego mimo obecności Trossarda.

Teoria: Najbliższe 8 kolejek z rywalami z podobnej kategorii wagowej:

Jest gdzie zbierać CSy i ciułać kolejne punkty poprzez budżetowe opcje, do których możemy dopisać Maupya i Trossarda.

CHE: Za: nikt

Różnice: James 5.0: z gry wyglądał lepiej niż ze statystyk (1 szansa stworzona, 2 niecelne strzały), w trakcie meczu powalił w powietrzu Ruchomą Wieżę. Azpi 5.8: niby niewiele zabrakło do 15 punktów, ale The Blues skutecznie doprosili się o gola w drugiej połowie. Bramka i 8 punktów jako nagroda pocieszenia. Fun fact: w ostatnich 4 kolejkach Azpi bryluje wśród obrońców, jeśli chodzi o kontakty w boxie; ma ich 17, wszyscy inni co najwyżej 12.

Przeciw: Pulisić 7.0: najwięcej strzałów (5), z których i tak nic nie wynika. Jak dobrze, że w końcu pozbyłem się tego ciężaru. O wiele za późno.

Teoria: Chelsea na powrót stała się jedną wielką niespodzianką. Pierwsza połowa bardzo dobra, druga beznadziejna. Jeśli wziąć pod uwagę, że w pierwszych 45 minutach trafili tylko raz, to nie wróży to dobrze, a nawet najbardziej obiecujące grajki zaczynają w składach zalegać i blokować miejsce dla innych. Teraz na Stamford Bridge przyjedzie w końcu wypoczęte Burnley. I w sumie nic to nie oznacza, po prostu Chelsea jest w kiepskiej formie i nie wiadomo ile Lampardowi zajmie przemówienie drużynie do rozumu.

Burnley 1:2 Aston Villa

BUR: Za: nikt

Różnice: Wood 6.2: tysiące strzałów na bramkę, z których większość wkracza na orbitę okołoziemską, ale niektóre lądują w bramce (w tym sezonie już 8)

Teoria: Na 20 strzałów 1 celny. Hahaha. Teraz okrutnie czerwono.

AVL: Zwycięstwo okupione stratą Heatona i Wesleya, zapewne do końca sezonu.

Za: Grealish 6.4:

Hit the road, Jack,
and don’t you come back
no more, no more,
no more, no more!

Teoria: City u siebie. Zbiorowy redaktorski umysł okazał się zaskakująco zgodny w odpaleniu Grealisha kolejkę wcześniej. To nie był zwyczajny dzień na boisku, bo normalnie w składzie wychodzi Vardy, jest Sterling, a teraz w ogóle nic nie było bo wszyscy siedzieli w kącie i płakali. Szef drużyny, siedzący przed kompem w swoim domowym biurze Menedżer bardzo się zdziwił, kiedy wykres pokazał 10 punktów zdobytych. Wziął więc telefon i zadzwonił zawodników, żeby spytać, co się dzieje, czemu nie punktujecie? Piłkarze nie odbierali jednak, bo byli zdjęci strachem rotacji i blanków. Menedżer natychmiast wyruszył do drużyny, gdzie na wejściu dostał chusteczki, poklepali go po pleckach i skierowali go na specjalnie przygotowane super miejsce na płakanie. Czekaliśmy na pana, szefie – wyjaśnił Traore, jedyny gruby pracownik drużyny. Menedżer nie zamierzał jednak płakać: Wstawać wszyscy, idziemy protestować pod pałac Wież! – krzyczał Menedżer. I tak też zrobili…

Newcastle 0:3 Leicester

NEW: nihil novi.

Teoria: Joelinton miał 2 setki w jednej akcji, którą mógł jeszcze bardziej popsuć humory i zdjąć CS wielu posiadaczom. Wirtualny uścisk dłoni dla Lejeune’a i jego padaki, dzięki której Lisy ustrzelił 2 gole. Dziękujemy, doceniamy, machamy obu panom na do widzenia i idziemy dalej.

LEI: Za: Maddison 7.7: 4 strzały, połowa celnych, do tego 3 stworzone szanse i przekroczenie bariery 100 pkt jako 5 mid w grze, pierwszy spoza Liverpoolu i City.

Różnice: Perez 6.0: znaczenie bardziej służy mu gra na środku niż na skrzydle. Pozostaje mieć nadzieję, że Brendan uważa podobnie, co pozwoliłoby myśleć o Ayoze jako o dobrej opcji. Aż 5 okazji dla kolegów, z czego 2 zaklasyfikowane jako setki. Do tego 3 strzały z boxa, 2 z nich to były setki, a jeden wpadł do siatki. Evans 5.3: CS + potencjał w postaci 2 strzałów z boxa.

Teoria: Leicester ponownie grało przeciwko osłabionemu Newcastle, tym razem poprzez fakt że na rozpoczęcie drugiej połowy Bruce posłał w bój Shelveya, co było trzecią zmianą, a chwilę później przy zwykłym kopnięciu piłki urazu doznał Schar. Skończyło się kompletną dominacją meczu. Tak czy siak, potrojone Lisy na SOU – bur – WHU – CHE.

Danny Ings 1:0 Tottenham

DIN: Nie napiszesz kings bez Ings. 76 minut, 2 strzały z boxa, 9 punktów i prawdopodobnie tytuł najlepszej różnicy sezonu.

Teoria: Leicester straciło tylko 19 goli, z czego 9 w dwóch meczach przeciwko liderowi i jednemu przeciwko City. Nawet jeśli Lisy go powstrzymają, to w porządku, potem WOL – cry i tam Danny odbije sobie ewentualne niepowodzenie.

TOT: no i chuj no i cześć.

Teoria: no, to by było na tyle fajnych Totków. Kane złapał kontuzję przy strzelaniu gola ze spalonego, Alli wieje chujem, a Vert wypierdolił mu w kosmos punkty za asystę która byłaby nią w jakichś 95% przypadków (xG jest zaskakująco łagodne z wartością 0,28 za strzał niepilnowanego gracza oddającego strzał z 5 metrów). A na dokładkę spotkanie z Liverpoolem, oj będzie murarka.

Watford 2:1 Wolves

WAT: Za: Deulofeu 6.1: 7 kontaktów w boxie, 3 strzały stamtąd, 1 celny zakończony bramką. Po wcześniejszym falstarcie Delboy zmienił Deeneya przy poświątecznym stole i przyniósł posiadaczom noworoczny podarunek w postaci 12 punktów, gdyż do bramki dołożył asystę.

Różnice: Sarr 6.2: 2 strzały z boxa, asysta dla Delboya. Najmniejsze posiadanie z hipertercetu DDS (0,8%).

Teoria: 2 mecze z rzędu Szerszenie kończą w dziesiątkę, a i tak wygrywają. Deeney wziął ich w końcu za mordy. Przyjście Pearsona też mogło pomóc….

WOL: Za: Jimenez 7.5: bez punktów, bez strzału celnego, ale 4 próby posłał na zachętę na przyszłe kolejki.

Różnice: Doherty 6.1: zdążyliśmy już zapomnieć o kłopotach ze składem na początku sezonu. Mimo restu kolejkę wcześniej oddał z defów najwięcej strzałów (7), wszystkie z boxa, a 4 z nich oznaczono etykietką setka – inni obrońcy mieli co najwyżej 2 takie do wykorzystania w tym czasie. Z kolei jego 21 strzałów w trakcie sezonu przebija tylko Lord Lundstram (28) i TAA (24). Ma także największe xG spośród obrońców wynoszące 4,22 (drugi Lord ma 3,35).

Teoria: Podążamy z Wilkami dalej z fixami NEW – sou. Traore to troll, gałgan, hultaj i nicpoń w jednym.

Manchester City 2:1 Everton

MCI: Jesus: Jesus jest jak była żona, niby życzysz wszystkiego najlepszego, ale zarazem nie chcesz już więcej widzieć na oczy. Misterny plan z wrzuceniem Aguero na Villę u siebie pojawił się na pewno tu i ówdzie, ale 7 strzałów z boxa zakończonych 2 golami i słupkiem może zamieszać w umyśle Pepa i zmienić plan rotacji na puchary. Mahrez: stara śpiewka, jak gra to punktuje. Jako cofnięty napastnik w 3-5-2 też się sprawdził i dorzucił kolejną asystę, a spokojnie mógł mieć dwie. KdB: tylko dwie szanse stworzone i jeden strzał z dystansu. Mendy: to nie ten sam szalenie punktujący Mendy, ale warto odnotować 3 szanse wypracowane kolegom i utrzymanie miejsca mimo fatalnego błędu w meczu z Wilkami.

Teoria: Poza Mahrezem i Jesusem nikt nie oddał w meczu więcej niż 1 strzału. Na pewno szkoda opaski na Kevinie, bo tym razem to nie on brylował jako gwiazda spotkania. Przynajmniej można byłoby więcej wtedy ponarzekać i postękać na ten jakże niegodziwy los, który spotkał akurat nas. Na Villę grającą bez dwóch bramkarzy i napastnika fajnie byłoby posłać potrojone City. Tyle teoria. W praktyce zapewne ława nowych nabytków, choć ryzyko pomoże zmniejszyć przejrzenie składów na puchary.

EVE: Za: DCL 5.8: co prawda tylko 1 strzał, ale zabrakło niewiele, by minął słupek od właściwej strony. Richarlison 8.0: niby drogo, ale z drugiej strony mówimy o 6 midzie w grze, tylko 5 pkt uzbieranych mniej od Maddiego.

Teoria: Chwilowy ulubieniec fanatyków wysokich pozycji Sidibe wypracował 1 szansę. Standardowo liczby po meczu z City bierzemy w nawias, a po szerszą analizę odsyłam do tekstu Gruwwy.

Norwich 1:1 Crystal Palace

NOR: Za: Cantwell 4.9: świrus. Bardzo aktywny świrus. 4 strzały z boxa za czapkę gruszek, żałuję że przestraszyłem się widma rotacji i przyszpileniem go do ławki przy powrocie Hernandeza.

Różnice: Buendia 6.0: new year, same old Buendia. 5 szans dla kolegów, w tym dość przypadkowa asysta do Cantwella, był także niedaleko debiutanckiego gola z rzutu wolnego.

Przeciw: Pukki 6.5: blanki od 4 spotkań, zaledwie 1 strzał, kontuzja w końcówce – trzy razy nie.

Teoria: kratki ciąg dalszy, teraz to teoretycznie mniej przyjemne spotkanie z United, tym samym które gra beznadziejnie przeciwko słabszym ekipom i ma mrożącą krew w żyłach średnią 1 CS na 7 spotkań. Prowadź, bohaterze z ławki.

CRY: nudy, nudy, ziew.

Teoria: Zaha z 3 niecelnymi strzałami i asystą, ale że pora na Arsenal i City, to sprzedaż trwa w najlepsze, spadek o 0.1 już zanotowany.

West Ham 4:0 Bournemouth

WHU:

Za: Fabian 4.9: 14 punktów w 2 meczach, najpierw po obronie karnego, teraz złapał CS, co zaskoczeniem w sumie nie jest, biorąc pod uwagę fakt, że Wisienki na ten moment są najsłabszą ekipą wraz z Kanarkami.

Różnice: Noble 5.0: gracz kolejki, chociaż dublet Noble’a to sytuacja dość rzadka, by nie powiedzieć wyjątkowa. Powstał ze strzału z rzutu karnego i wcześniej z całkowicie mylącego rykoszetu. Anderson 6.6: nareszcie przebłysk Andersona z poprzedniego sezonu. 2 strzały, z czego ten bramkowy z boxa. Haller 7.0: 2 strzały z boxa, 1 celny. Snodgrass 5.2: 3 szanse stworzone i przyszła z tego asysta. Fredericks 4.5: Zanotował asystę i z ciekawości zerknąłem sobie, jak mu idzie na przestrzeni całego sezonu – wypracował 16 szans, co w półce do 4.5 jest wynikiem nr 3, lepsze liczby mają tylko Rico (22, z czego 4 setki) i Targett (17, z czego aż 6 setek). A Fredericks tą asystą zarazem wypracował kolegom dopiero pierwszą setkę w sezonie.

Teoria: 4:0 brzmi pysznie i dumnie, zerknięcie w liczby każe nieco schłodzić głowy jeśli chodzi o ofensywę. Młoty oddały przyzwoite 14 strzałów, połowa była celnych, nieskutecznością poraził w zasadzie tylko Fornals (4 strzały i blank), reszta korzystała z tego co miała, a że Bournemouth obecnie kopie się po czole, nie było to trudne. Szczęście sprzyja chcącym.

BOU: Celne strzały oddali Fraser i Rico, w słupek trafił Solanke.

Teoria: Unikać mimo kalendarza.

Arsenal 2:0 United

ARS: Za: nikt

Różnice: Pepe 9.1: przyzwoity mecz, 4 szanse stworzone i bramka od dawien dawna. Tyle że kosztuje jak dom, a w 3 ostatnich meczach spędził na boisku 73 minuty. Dla straceńców chcących eksperymentować. Laca 9.3: 2 szanse stworzone, 3 oddane próby, z czego 2 z boxa.

Przeciw: Auba 10.8: 1 strzał na czwarte piętro i tyle go widzieli.

Teoria: patrząc na suche liczby, Kanonierzy nie zagrali wybitnego meczu. 10 strzałów, z czego 4 celne, to liczby identyczne z Czerwonymi Diabłami, a posiadanie piłki mieli nawet odrobinę mniejsze. Czyli Arteta zapewne wyczaił, że na Manchester najlepiej jest oddać im piłkę i zmuszać do myślenia w ataku pozycyjnym. Derby ze szpitalem w Palace to w miarę łatwy fix dla ofensywnych grajków, ale wszyscy są za drodzy w stosunku do zdobywanych punktów.

MUN: szkoda strzępić ryja.

Teoria: Martial bez próby strzału, Rash z trzema i dwoma celnymi, pierwsze poważne zagrożenie przyszło na koniec pierwszej połowy, ale Maguire, mimo bycia w czubie zestawienia obrońców z największą liczbą strzałów (już 20 na koncie), nadal nie nie pokonał bramkarza w tym sezonie. Trzeba odbić sobie niepowodzenia na Norwich.

Liverpool 2:0 Sheffield

LIV: Salah: 5 strzałów/wszystkie z boxa/4 celne, i tym razem nie pomylił się już przy najlepszej sytuacji jaką miał. A byłoby jeszcze lepiej, gdyby Mane był łaskaw zdobyć gola za pierwszym razem. Średnia z ostatnich 5 spotkań to 9 punktów, i niech utrzyma taką albo wyższą do końca sezonu. Mane: 4 strzały/wszystkie z boxa/3 celne, choć należałoby do tego postawić gwiazdkę i pro forma przypomnieć, że na akcję bramkową złożyły się 2 celne próby – strzał i dobitka. Firmino: 5 strzałów/4 z boxa/brak celnych, łączne xG = 0,78. Robbo: tym razem to on wygrał przyjacielski pojedynek na asysty. 5 szans stworzonych, w tym setka. I zasłużony komplet bonusów. Trent: także wypracował setkę, ale nie dała ona punktowych rezultatów. Na 11 crossów tylko 1 dotarł do adresata.

Teoria: wybierz 3 graczy z powyższej piątki + ewentualnie Gomeza i umieść ich w składzie najpóźniej na GW24. Rzadki fplowy przypadek, gdzie ból głowy związany z bogactwem wyboru dotyczy tylko jednej drużyny.

SHU: Lord z 1 próbą, całe Sheffield łącznie z trzema, ale McBurnie był bliski zdjęcia CSa.

Teoria: West Ham u siebie to chwilowy oddech w trudnym ligowym kalendarzu i jednocześnie dobry materiał żeby zerknąć jak ekipa Moyesa radzi sobie z solidnym przeciwnikiem, a nie jakimś Bournemouth na kiju.

Kącik szydery im. DCL:

  • niegrający piłką Lejeune jako obrońca grający piłką;
  • Joelinton, który najwyraźniej zostawił sobie kogoś z obrońców Leicester w FPL;
  • Suchą stopą cały rok 2019 przeszedł Solanke, nie strzelając ligowego gola; nowy rok również rozpoczął obiecująco, nie trafiając głową z 5 metrów;
  • Fred rugbysta.

PS: kadr i zaadaptowana do fplowych realiów historyjka pochodzą z filmiku poniżej. Materiał sam w sobie mało piłkarski, ale wypadałoby jednak podać autora oryginału 😉

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA