Rekurencja.

Dzisiaj wnioski będą chyba krótsze niż zazwyczaj. Głównie dlatego, że brakowało niespodzianek i drużyny zagrały całkiem zgodnie ze swoją obecną formą. Można się ewentualnie podeprzeć Dniem Niepodległości 😉

Norwich 0:2 Watford

NOR: Huddersfield też wjeżdżało w ligę pełne entuzjazmu, tylko że im starczyło tegoż entuzjazmu na to, by utrzymać się w pierwszym sezonie. W Norwich wyczerpali się w miesiąc, z małą przerwą na tym bardziej dziś szokujące zwycięstwo z City.

Teoria: xG = 0,72 w meczu u siebie z Watfordem. Omijamy szerokim łukiem.

WAT: W końcu.

Za: Deulofeu aka Delboy 6.1: 7 kontaktów w boxie, 1 wykorzystana setka, 1 stworzona sytuacja, która zakończyła się asystą. Punkty wyciśnięte jak z cytryn na lemoniadę.

Różnice: Hughes 5.5: wspominka za 3 szanse stworzone, w tym setkę.

Teoria: Powodów do radości zbytnio nie ma. To tylko ledwo zdany test Norwich, w którym kopacze Quique oddali 2 celne strzały na bramkę, a szarżę po linii prostej Delboya potrafiłaby powstrzymać grupa ogarniętych trzynastolatków. BUR – sou to niby nie są ciężkie fixy, ale żaden z nich nie może równać się z meczem z Kanarkami.

Chelsea 2:0 Crystal Palace

CHE: Gdyby ułożyć tabelę z ostatnich 6 kolejek, The Blues byliby liderem.

Za: Abraham 8.0: Tammy do końca sezonu. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby wykorzystywał więcej dogodnych okazji. Nacieszmy się tanim Abrahamem póki możemy, w przyszłym sezonie dowalą mu cenę 10.5 i trzeba będzie kombinować z wciskaniem go do składu. Pulisić 7.4: w 3 kolejki przebił swój pułap 4 ligowych goli w sezonie. Bombardował bramkę strzeżoną przez Guaitę, z 6 strzałów 3 były celne, 1 zatrzepotał w siatce. Do tego 3 szanse stworzone. Kapitan Ameryka zszedł z urazem biodra, powinien dojść do zdrowia w trakcie repów.

Różnice: Willian 7.1: 2 wypracowane setki, z których przyszła 1 asysta.

Przeciw: Azpi 5.9: kronikarski obowiązek każe wspomnieć o nieoczekiwanej absencji, jego miejsce zajął James 5.0, który spisał się całkiem przyzwoicie. Groźba utraty składu na dłużej.

Teoria: 23 strzały i xG drużyny = 3,71, więc 2:0 należy potraktować jako najmniejszy wymiar kary. Ok, z City na Etihad ciężko liczyć na CSa, ale średnio dysponowany z przodu Liverpool wcisnął im 3 gole bez wielkiego problemu. Dlaczego kwartet Lamparda miałby nie zrobić tego samego? Jeszcze słówko o Mouncie: 4 niecelne strzały, wypracowana setka, występ nie najlepszy. Niewyraźne widmo rotacji także może dopaść młodego pomocnika.

CRY: Ale by ten Tomkins namieszał jakby trafił główką.

Teoria: jeszcze czerwono.

Burnley 3:0 West Ham

BUR: Gładkie 3:0, czyli powrót Zbójcerzy Dyche’a na zwycięską drogę.

Za: McNeil 6.0: obok McGinna najlepszy grajek z pomocy do 6.0, VAR skasował mu jedną asystę do Wooda ze względu na spalony o grubość włosa, to zaraz dostarczył drugą. Poza tym 3 inne wypracowane szanse i 1 celny strzał z dystansu. Wood 6.2: Odczucia po powrocie ambiwaletne. Co prawda zdobył 5. gola w sezonie, ale koledzy wypracowali mu aż 4 setki. Niedosyt ogromny. Obrona Burnley: na 4 mecze domowe z drużynami z ich półki zbójcerze Dyche’a zachowali komplet CSów.

Różnice: Barnes 6.3: miał w całym meczu jeden strzał i przerwał nim serię ponad 10 godzin posuchy.

Teoria: Dyche zmienił boki obrony, zamiast Pietersa i Lowtona wyszli Taylor 4.2 i Bardsley 4.3. Ten ostatni, mimo bardzo niskiej pozycji, wypracował setkę Woodowi. Wyjazd do Watfordu, potem Orły u siebie, jest tu materiał na kolejne punkty.

WHU: 

Newcastle 2:1 Bournemouth

NEW: mieli być pierwszym kandydatem do spadku. Poniekąd nawet tego chciałem za to, jak klub obszedł się z Benitezem. Tymczasem Sroki wygrały 4 ligowe spotkanie i obecnie wygląda na to, że utrzymają się z Bruce’em za sterami.

Za: Willems 4.6: Facet gra równie wysoko co Almiron, oddał 4 strzały na bramkę, 3 były celne, bez wypracowanych szans dla kolegów.

Różnice: Clark 4.3 & Clark Kent 4.4: w Newcastle sprawy w swoje ręce biorą defensorzy – jeden środkowy, drugi prawy. W przypadku Irlandczyka – drugi gol z rzędu. Posiadanie odpowiednio 0,2% i 0,1%, ale nie czarujmy się, albo mamy Willemsa, albo, jeśli weźmiemy kogoś z Newcastle, to będzie to Holender.

Teoria: Po repach przyjdzie czas na bardzo ważny mecz z Aston Villą, ale potem trudne spotkania u siebie z City i tydzień później w Sheffield. Następny fajny domowy fix to GW16 i starcie ze słabiutkim Southampton.

BOU: Koncertowo rozegrany stały fragment gry. To by było na tyle, jeśli chodzi o pochwały.

Za: nikt

Różnice: Hilson 6.0: ograniczone minuty, ale punkty czasem wpadną.

Przeciw: Cilson 7.8: ma jeden pocisk na mecz, ale zatracił instynkt rewolwerowca. To nie jest Jamie Vardy.

Teoria: Jakoś mało to wszystko optymistyczne dla wisienek. Na rozkładzie Wilki na Dean Court i wyjazdowe spotkania z Tottenhamem i Crystal Palace, ale są lepsze alternatywy dla naszych zespołów niż kopacze Howe’a. PS: Rico grał słabo i taktycznie zszedł w 66 minucie.

Southampton 1:2 Everton

SOU: Z West Hamem można jeszcze było wiązać nadzieje, ze Świętymi niekoniecznie.

Różnice: Ings 6.0: wierzcie lub nie, ale Ings ma więcej punktów od McGinna czy Jamesa.

Teoria: 4 strzały u siebie. Z Evertonem. 4 strzały.

EVE: Coś się tam w końcu ruszyło.

Za: nikt

Różnice: Richarlison 7.9: punkty z ostatnich 4 GW: 6 – 5 – 2 – 10. W meczu ze Świętymi 3 strzały. Davies 5.3: tanie mięso armatnie. Od czasu do czasu przyniesie punkty, bramka powinna ustabilizować jego miejsce w jedenastce. Także 3 strzały. Holgate 4.4: zaczął grać zamiast Keane’a i 2 razy próbował pokonać bramkarza.

Teoria: Nie czarujmy się, to nie Everton jest dobry, tylko Święci tacy beznadziejni. Jak komuś zalega jeszcze w składzie zawodnik The Toffees, to może jeszcze zapunktuje z Norwich. A potem już rzeźnia: lei – liv – CHE – mun – ARS.

Spurs 1:1 Sheffield Utd

TOT: Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem Totki wygrały ligowe spotkanie.

Różnice: Son 9.6: bardzo drogo jak na zawodnika z ekipy walczącej o utrzymanie. 7 strzałów, 3 celne, do tego wypracował 2 sytuacje.

Przeciw: Kane 10.8: spierdzielona setka, bez celnego strzału na bramkę w meczu u siebie z Sheffield.

Teoria: Ciekawostka – tykająca bomba zwana Aurierem zgarnęła w tym meczu 2 bonusy. Facet miał celny cross, w miarę przyzwoite statystyki w obronie i wypracował setkę. W sumie niewiele, by zasłużyć na 2 bonusy. Cóż, taki mecz. Ciekawostka II: Koguty zachowały 1 CS na 12 dotychczasowych kolejek, dorównuje im tylko Norwich. Ciekawe, czy wygrają z beznadziejnym West Hamem.

SHU: Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem Szable przegrały ligowe spotkanie.

Za: Lord Lundstram 4.8: huknął w słupek, chwilę wcześniej minimalnie chybił w 100% sytuacji.

Teoria: Manchester United Szablom nie straszny, w końcu to ekipa Wildera jest wyżej w tabeli. W dodatku grają u siebie. A potem jest jeszcze lepiej:  wol – NEW – nor – AVL – bha – WAT. Chyba trzeba pomyśleć nad podwojeniem obrony.

Leicester 2:0 Arsenal

LEI: witamy Lisy jako wicelidera tabeli. Historia z sezonu 15/16 raczej się nie powtórzy, ale miejsce w TOP4 na pewno ucieszy klub i piłkarzy z Leicester.

Za: Przechuj 9.5: Przechuj. Przed dubletem powstrzymała go świetna interwencja Leno. Tielemans 6.6: jego występ najbardziej zapadł mi w pamięć, niezwykła dojrzałość, świetne decyzje, no i oczywiście asysta i punkciki, inaczej by go tu nie było 😉 Szkoda, że żadna z jego 4 prób nie szła w bramkę. Maddison 7.5: 4 strzały, 2 celne, ciasteczko prosto do bramki Arsenalu.

Teoria: bha – EVE – WAT – avl – NOR. 3 x LEI.

ARS: ponownie oddajmy głos Emery’emu: We can be disappointed with the result but with the attitude of the players, they did the game plan we prepared for. Mhm.

Teoria: Punkty Auby od GW8, kiedy zaczęła się zielona autostrada Kanonierów: 2 – 2 – 2 – 8 – 2. Pepe od dwóch meczów nie wychodzi w podstawowym składzie. Na 8 strzałów w spotkaniu cały 1 był celny, jego autorem Lacazette. Gratki, Laca, podeślij nam swój adres do wysyłki, aby dostarczyć figę z makiem. Dalej już szkoda słów.

Manchester United 3:1 Brighton

MUN: Fajnie, że United zagrało solidne spotkanie z przodu z zespołem niebędącym Norwich.

Za: Martial 7.7: kluczowy zawodnik zespołu w pełnym tego słowa znaczeniu. 2 setki stworzone, 3 strzały oddane, 3 bonusy zdobyte… A nie, jednak tylko dwa. Damn it, Ryan. Pereira 5.0: i ślepej kurze trafia się ziarno: 3 strzały celne, 3 wykreowane szanse, gównogol. Posiadanie 0,5% i miano Władcy Chaosu, jeśli zakupicie go do składu, a on zapunktuje w Sheffield. Williams 4.0: niewiele brakowało, a młody LB skończyłby z golem. Debiut od pierwszej minuty, chłopak do obserwacji.

Różnice: James 6.2: po tym, co odjebał Rashford, tym bardziej skłaniam się ku temu, że gdyby grał w City, miałby liczby pomiędzy Bernardo Silvą a Sterlingiem. Rashford 8.5: 7 strzałów, 5 z boxa, 3 celne i główny kandydat na pudło sezonu. Aleś to, kurwa, zjebał.

Teoria: Przez pewne okresy meczu United zdradzało symptomy dobrej formy. Kalendarz na nadchodzące 4 spotkania: shu – AVL – TOT – mci, czyli 2 trudne wyjazdy, a pomiędzy nimi bardzo obiecujące fixy. Jak Rashford się ogarnie, zacznie strzelać na pustą i na pustą podawać kolegom do wykończenia, United mogą wrócić na właściwe tory.

BRI: nie postarali się o niespodziankę na początek ciężkiego kalendarza.

Za: Ryan 4.7: pokazuje naprawdę niemałą klasę. 9 sejvów i zgarnięcie Martialowi kompletu bonusów sprzed nosa.

Różnice: Trossard 5.8: wypracował kolegom setkę, ale obrona United odcięła go od strzałów.

Teoria: czerwone światło dla Mew przez 3 kolejki, ale można próbować wstawić Ryana dla sejvów.

Wolves 2:1 Aston Villa

WOL: niepokonani od 6 spotkań, bezdyskusyjne zwycięstwo w derbach, niemal pewne wyjście z grupy z Ligi Europy.

Za: Jimenez 7.3: 5 strzałów z boxa, jedyny celny zakończył się bramką. Do tego wypracował najwięcej szans kolegom – 4.

Różnice: Traore 5.2: 10 na 11 udanych dryblingów. Chytry strzał w poprzeczkę. Przy asyście przebiegł pół boiska, mijając przeciwników (to potrafi), ale zachował też chłodną głowę i dobrze dograł do Jimmy’ego (to rzadko kiedy wychodzi). Jest progres. Neves 5.3: ekspert od strzałów z dystansu i kategorycznego niewchodzenia w pole karne. Oprócz gola 3 szanse stworzone. Jota 6.1: 5 strzałów, 3 celne, ale to było za mało, by zapunktować.

Teoria: Centymetry dzieliły Wilki od CSa; zespół NES spisuje się lekko powyżej przeciętnej. Jimenez da swoje punkty, ale gra w drużynie o ograniczonym ofensywnym potencjale. Gdyby jednak Traore rozgrywał takie spotkania jak z Aston Villą, obaj mieliby niemal status must have z kalendarzem bou – SHU – WHU – bha. Właściwie czemu by nie spróbować?

AVL: Na wyjazdach zdobyli punkty tylko z Norwich.

Za: Nikt

Różnice: Trezeguet 5.2: drugi mecz z rzędu z golem.

Teoria: McGinn i Wesley bez szału (po 2 strzały); Villa zagrała słabo, większość ze swoich 13 prób oddając z dystansu. O meczu zapominamy, pora na ciekawe spotkanie z Newcastle u siebie, a potem trudne wyjazdy na Old Trafford i Stamford Bridge.

Liverpool 3:1 Manchester City

LIV: Ten rok jest ich. Ten sezon pewnie też.

Mane: 2 szanse stworzone + gol, którego pewnie by nie było, gdyby w bramce stał Ederson. Salah: 3 strzały, 2 celne, brak dograń do kolegów, ale najważniejsze że główka pierwsza klasa. Firmino: 3 strzały, 1 okazja wypracowana. TAA & Robertson: obaj stworzyli po 2 okazje, ale to Szkot asystował do Faraona. Tyle się mówi o tym potencjale Trenta, a Robbo zaczyna odjeżdżać…

Teoria: cry – BHA – EVE – bou – WAT – blank. Okazja na drugie życie dla Salaha, wrzucenie Firmino, granie duetem Trent – Robertson… Opcji do rozważenia całkiem sporo.

MCI: Thank you very much ~ Guardiola do Michaela Olivera po meczu.

KdB: statsy co prawda mówią tylko o 1 wypracowanej setce, ale kto oglądał spotkanie, ten wie, że Belg powinien skończyć z golem i 3 asystami, ale błękitne chujki nie chciały podawać albo partoliły co się dało. A KdB zapierdalał i dawał z siebie maksa. Koledzy powinni się wstydzić, może poza Bernardo. Aguero & Sterling: nie wiem, który gorszy – czy Kun, który przepierdolił m.in. patelnię od Kevina, czy Sterling z pierdyliardem kontaktów w polu karnym, ponownie nieoddający celnego strzału na bramkę. Angelino: statsy „podaniowe” jak KdB, 3 stworzone szanse, w tym 1 setka. Bernardo: raz a dobrze. Walker: 4 strzały, żaden w bramkę.

Teoria: Poważnie zastanowiłbym się nad utylizacją Aguero/Sterlinga. City vs Chelsea zapowiada się na wspaniałe widowisko.

Kącik Szydery im. Roberto:

  • Roberto pracuje na swoją markę w Premier League. No, może nie do końca w Premier League, tylko na Niszowym Blogu, i niekoniecznie w pozytywnym sensie, ale być może ręcznik West Hamu wyznaje zasadę „Rób tak, by o tobie mówili”. W nagrodę za systematyczne i niebagatelne starania zostaje patronem Kącika Szydery GW12.
  • Rashford za bodaj największe pudło w jego dotychczasowej karierze: z dedykacją dla wszystkich ludzi tworzących youtubowe kompilacje najgorszych i najśmieszniejszych zagrań.
  • Saint-Maximin kontynuuje osobistą politykę gry na 0 z przodu w efektownym stylu, trafiając z kilku metrów w poprzeczkę i nie kiwając Ramsdale’a.
  • Josh King, który zdecydowanie nie został królem pola karnego Newcastle, fatalnie pudłując w ostatniej akcji.
  • Fraser za wcale nie gorsze pudło z początku spotkania – trzeba się było sporo napocić przy strzale, by z czterech metrów trafić w bramkarza niebędącego prosto przed strzelającym zawodnikiem.
  • Bravo za drzemkę przy dośrodkowaniu Hendersona.
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA