Greed is good.

Wbrew obiegowej opinii Team Value jest ważne. Rzeczywiście, nie raz w trakcie sezonu czołowe lokaty zajmować będzie drużyna wyceniana w przybliżeniu na 95 milionów. To częste błędy w matrixie. Finisz bowiem najczęściej zależy od ilości zgromadzonych środków. 2016/2017 kończyłem z TV ok. 107 mln. Nadwyżka, zredukowana o różnicę kupna i sprzedaży, umożliwiała znacznie szersze pole manewru niż skład z dolnych półek dyskontu. Nic się nie zmienia w nowym sezonie. Team Value będzie dalej priorytetem pierwszych kolejek. Kto wie czy przy wysokich cenach zawodników premium nawet nie istotniejszym niż bezpieczny start.

Team Value najłatwiej stracić na najliczniej posiadanych zawodnikach, obrońcach premium oraz popularnym tanim pomocniku. Posiadanie Lukaku przekroczy za chwilę 50% a tymczasem Morata to nisza. Nawet Kane czy Aguero to ekskluzywne różnice. Bardzo łatwo wyobrazić sobie scenariusz 2 punktów Lukaku na Old Trafford i 2 bramek oraz asysty Moraty w debiucie vs Burnley. Rynkiem cen zawodników FPL rządzą masy – hardcory jak wy przy 4 milionach zarejestrowanych kont to wyłącznie nisza. Masy są niecierpliwe, alogiczne i nieprzewidywalne. To żaden astroturfing. Scenariusz masowej wyprzedaży Lukaku po dwóch pierwszych nieudanych kolejkach, a co za tym idzie spadek wartości zawodnika o min. 0.2, jest jak najbardziej możliwy. Strata taka boli jednak najmniej bo Lukaku, i każdy inny  regularny zawodnik z wyższej półki, swoją średnią sezonu wyrobi. Tym samym jego wartość po początkowym spadku wróci do ceny wyjściowej a w razie punktów pójdzie dalej w górę. Wystarczy być cierpliwym. Gorzej z obrońcami premium. W przypadku braku CS lub  punktów z przodu to oni jako pierwsi staną się ofiarami masowych wyprzedaży. Masy szukać będą kasy na punktujących zawodników premium a zastępstwo dla obrońcy powyżej 5.5 zawsze się znajdzie. Głuchy tłum nie kalkuluje tylko kupuje pierwszego lepszego defa 4.5 – 5.0, który właśnie złapał punkty za CS lub asystę. Warto o tym pamiętać układając formację opartą na 4 lub nawet 5 drogich obrońców. Nie będą oni priorytetowymi transferami po GW1 gdyż masy nie inwestują w czyste konta. Odpuszczą, przeczekają i nie poświęcą darmowego transferu na obrońcę. Później, kiedy czyste konta zaczną już tworzyć regularność tak, ale rozważamy tutaj start sezonu.

TV łatwo również stracić na 5 pomocniku. Popularni pomocnicy za 4.5 jak Ruben Loftus Cheek (RLC) lub trochę mniej Carroll to potencjalne miny. Posiadanie rośnie, ale wystarczy, że zawiodą albo nie wywalczą miejsca w pierwszych składzie i ruszy masowa wyprzedaż. Wy natomiast zostaniecie z pomocnikiem na 5 slocie o wartości 4.3 lub mniej i poniekąd wymuszonym transferem. Piąty pomocnik ma leżeć i pachnieć. Tylko tyle. Paradoksalnie najbezpieczniejsze wybory to defensywni pomocnicy z miejscem w składzie i minimalnym posiadaniu. Oczywiście pokusa posiadania ofensywnego pomocnika za 4.5 jest duża stąd i u mnie RLC, na razie, siedzi w 5 slocie.

Team Value budujemy przede wszystkim na pomocnikach ze średniej półki. Na slotach 3 i 4. Oraz na zawodnikach premium o niskim lub średnim posiadaniu. W trakcie GW1 wystarczy bramka Ritchiego, Waltersa lub Mooya aby ruszyła karuzela transferów. Łatwo pisać – trudniej trafić. Każdy sezon ma swojego budżetowego pomocnika: Ramseya, Mahreza, Siggiego, Capoue, Kinga. To samo napisać można o Harrym, który drzewiej kosztował 5.5, Vardym i wielu innych. Przed GW1 przesłankami do wyboru taniego pomocnika mogą być forma z preseasonu, kalendarz lub punkty i statsy z ostatniego sezonu. To tłumaczy niszową popularność Ince’a, Mounie, Gayle’a czy Capoue i Phillipsa. Sens inwestycji w budżetowego pomocnika po GW1 to już indywidualna decyzja. Podpowiedzią będą zdobyte punkty, forma i obejrzenie przynajmniej skrótów spotkania – dołożenie stopy to nie to samo co rajd przez połowę boiska i piłka prosto w dalszy słupek – kalendarz oraz intuicja. Skarbonki są jak pociągi. Szybko odjeżdżają. Zwlekanie i spóźniony skok na kasę często jest większym błędem niż początkowa ignorancja. Przykładem niech będzie Phillips (WBA). Jeszcze trudniej trafić w formę zawodników dynamicznych i „wybuchowych”. Stąd tyle frustracji wśród posiadaczy piłkarzy Liverpoolu czy Manchesteru City.

Jakąkolwiek wybierzecie taktykę Team Value powinno być czołowym priorytetem pierwszych kolejek.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!