Fixture swing. Wildcarding?

Przy długich dystansach są różne strategie. Albo jedziesz w peletonie, albo decydujesz się na ucieczkę. Wiadomo, że w peletonie bezpieczniej i łatwiej. Ci, którzy wyskoczą za szybko często zostają dogonieni, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, więc jeśli zawiążę się silna grupa uciekinierów szanse na wygraną któregoś z nich wzrastają. W FPL-u nie ma lotnych finiszów, wygrywają Ci, którzy we właściwym czasie zaatakują i trzymają się grupy prowadzącej.

Wiadomo, że sezon jest długi i pełen pułapek, ale ja zgodnie z zasadą bloga postawiłem ufać swoim przeczuciom. Danych mam bardzo dużo, ruchy zawsze mam zaplanowane, ale czasem analiza meczów na żywo aż krzyczy do mnie, żeby zagrać inaczej. Czy dostanę po dupie, czy moje decyzje wrócą do mnie, aby mnie straszyć po nocach? Zdecydowanie tak, ale tylko wtedy nadal będę cieszyć się tą grą jak będą szedł za swoim instynktem.

Można wykorzystać swoją odwagę nad tymi, którzy się boją. Przeżywanie frustracji, aby zakończyć sezon z wynikiem dalekim od oczekiwań grając bezpiecznie jest wg mnie bez sensu i ja po błędach z zeszłego sezonu tak grać nie chcę.

W poprzednim roku nie robiłem ruchów, które mi instynkt podpowiadał, bo posiadanie, bo większość, bo rywale w mini-lidze. Nie klikałem karty, pomimo że ułożona śmierdziała milionem punktów, bo racjonalizowałem sobie, że „będzie na pewno jeszcze lepszy moment i będzie DGW i że coś tam”.

Po opasce dla Salaha w tym tygodniu kosztem Sterlinga (którego punkty czułem, ale nie wsiadłem do tego pociągu z GRUWWĄ, bo posiadanie, bo rywale, bo coś tam) uznałem, że mam dość. Chcę się cieszyć jak najdłużej grą i będę kupował tych, których doceniam na boisku i w nich będą pokładać swoje nadzieje. Wtedy przynajmniej powiem to jest moja drużyna, jestem z niej zadowolony, a jak nie wypali to trudno „no cóż było blisko, może zabrakło szczęścia, albo najzwyczajniej zjebałem. Nawet jeśli to decyzja była zła, to była w 100% moja.”

Tak blisko jak John McGinn był blisko bramki z Wisienkami, a uratował mnie inny John – Lundstram. Czy nadal sprzedałbym Mourę? Tak, bo myślę, że dla Pocha to idealny rezerwowy, a Lundstram. Ja będą grał nim dalej i częściej w mojej 11-tce.

Form over fixtures. Eye-test over stats. Price don’t matter.

A teraz do meritum.

Manchester City:

KDB zagrał znakomicie. Co słusznie zauważył kolega Kane we wnioskach, w opcji z Gundo to on grał najwyżej (kiedy jest DSilva wtedy to on wychodzi do przodu).

Pep zagrał Bernardo zamiast Mahreza (czyli nawet 10 asyst nie uratuje go przed ławką) i zrotował DSilvę oraz Jesusa. Pokazał, że obecnie w ataku najpewniejsi są Sterling i KDB. To powinno nam wystarczyć.

Ja to widzę tak. Teraz City znowu są pod presją. Muszą grać na 200% i nie mogą tracić punktów, bo nie mają marginesu błędu. To trochę ogranicza rotacje, bo każdy oddany słabszemu rywalowi punkt może zadecydować o mistrzostwie i Guardiola o tym wie. To ogranicza kunktatorstwo i chęć wygrywania jednym, czy dwoma golami. Będzie grał najmocniejszym składem, a zmian będzie dokonywał głównie w meczach rozstrzygniętych (3-4 gole do przodu) lub jeśli przyplączą się kontuzje.

Od dziś do GW11 (!!) Obywatele nie zmierzą się z żadną drużyną Top6. Jeśli spojrzymy, że u siebie strzelają średnio 3 gole, a na wyjazdach ponad 2, także to oni powinni być dla nas głównym celem w poszukiwaniu potrojenia.

Obecnie najlepiej wyglądają Ster, KDB i Walker (dzik z przodu) oraz coraz lepiej wyglądał Zinczenko (nawet coś tam strzelał), więc w nich szukałbym oparcia. Jak Stones będzie zdrowy to on też powinien mieć skład, ale póki co kontuzja mięśniowa wyeliminowała go na 10 dni.

Z Pepem wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo. Także jak zacznie się LM to różnie może być, bo wszystko zależy od grupy do której trafią. Losowanie za 9 dni.

Lista: Sterling (12.1), KDB (9.6), Walker (6.0), Zinczenko (5.5), Ederson (6.1),

Liverpool:

Z Chelsea w Superpucharze najlepiej wypadł Mane, ale to nie zmniejszyło wiary w opaskę Salaha. Teraz Mane poprawił kapitalną bramką i asystą, więc ja więcej sygnałów nie potrzebuje. W zeszłym sezonie posiadacze Mane na początku sezonu mocno odskoczyli. Można myśleć życzeniowo lub liczyć na szczęście, ale na dziś lepiej na boisku wygląda Senegalczyk.

Sytuacja z tyłu nie wyglądała stabilnie i podwojenie też obecnie nie wygląda najlepiej, szczególnie na mecz z Arsenalem. Według mnie czymś nowym dla Liverpoolu w tym sezonie jest wysoka motywacja drużyn przeciwnych. W zeszłym sezonie to był Liverpool, który niczego nie wygrał i był jedynie kandydatem do pokonania City, a teraz to zwycięzca LM, więc zgodnie z hasłem „bij mistrza” Święci walczyli do upadłego i na podmęczonego pucharową potyczką wicemistrza prawie to wystarczyło.

Arsenal nie położy się tym bardziej, szczególnie odzyskawszy swoją ósemkę (Ceballosa) i te CS-y bardziej są zagrożone niż z Norwich czy Southampton (gdzie przypominam spadły). Z drugiej strony Anfield zawsze było twierdzą i oczywiście jest spora szansa na punkty z przodu obrońców LFC, więc zobaczymy co z tego wyniknie.

Lista: Mane (11.5), Salah (12.5), Firmino (9.5), TAA (7.0), VVD (6.5), Robertson (7.0), Adrian (4.5)

Manchester United:

Obstawiałem 1:1 lub 1:2 i sprawdziło się w to w 100%. United zdominowało pierwszą połową grając wysokim pressingiem, agresywnie w obronie i z pomysłem w ataku. W drugiej połowie oddali inicjatywę, ale grali bardzo mądrze.

Rash i Martial już przyprawiają managerów o ból głowy, gdy brakuje 0.1 do domknięcia składu, ale przy tym kalendarzu (i ilości kibiców United na świecie) chłopaki będą szli tylko do góry z ceną i posiadaniem. Po pudle Pogby (a raczej znakomicie obronionym karnym przez Patricio), Rashford karnych już nie odda wg mnie (no chyba że drugiego Martialowi). Tony zaś strzelił 50 gola dla United i ma 12 goli w ostatnich 18 startach. Forma jest.

United już 2 karne w tym sezonie dostało, w zeszłym zaś dostało ich najwięcej w lidze (12), więc to jest prawie jeden karny na 3 mecze. Dla porównania Spurs wywalczyli tylko 4. Dlatego jeśli porównujecie Rasha i Kane’a, to karne określiłbym jako potencjalną przewagę młodszego z Anglików.

Opcją na draft może być zaś Daniel James, a obrona United jest bardzo solidna, jeśli dopiero taki strzał zdejmuje im czyste konto (choć ja nadal nie jestem pewien, czy spalony nie był identyczny jak ten Sterlinga z WHU).

Lista: Martial (7.6), Rashford (8.6), AWB (5.5), DDG (5.5), Maguire (5.5), James (6.0)

Chelsea:

Porażka po karnych, ale po świetnym spotkaniu mogła podłamać graczy Lamparda, ale na pewno pokazała jaką jakością graczy dysponuje manager The Blues. Emerson i Pulisic rozegrali znakomite spotkanie w Super Pucharze. Mount udźwignął presję, Abraham niestety nie.

Potem przyszedł mecz z Lisami. Chelsea z Giroud była lepsza, bo Francuz daje warianty rozegrania co było widać. Mount znowu zagrał nieźle, przejął też część sfg na dłużej sadzając chyba Barkleya. Natomiast Ross wciąż siedzieć mu będzie na plecach, co przy słabszym meczu może spowodować zmianę. Poza tym jednym „ale” Mason wygląda na klucz do ofensywy Chelsea. Teraz z ofensywnym Norwich kurs over 2.5 wg mnie spokojnie się obroni. Obie drużyny grają do przodu niespecjalnie przejmując się obroną i obie zagrają o zwycięstwo.

Lista: Mount (6.0), Pulisic (7.5), Emerson (5.5),

Spurs:

Eriksen do11-tki to usiądzie ktoś. Trafiło na Lucasa, ale ten wszedł z ławki i szybko dał punkty wiernym managerom.

Teraz jednak szykuje się powrót Sona do FPL. Posiadany przez 1,3 % managerów Koreańczyk jest w pełnym treningu i powinien wskoczyć na pozycję obok Kane’a. Jeśli tak się stanie, to są niezłe szanse, że to on zostanie gwiazdą spotkania, ale powinien pomóc też Kane’owi, aczkolwiek ryzyko ławki również istnieje.

Niedługo dojdą do miksu też Lo Celso (za Lamelę) i Sessegnon, więc na dłuższą metę pozycje skrzydłowych Spurs do pewnych nie należą.

Pewniakiem jest za to Harry, który dostaje szansę udowodnienia, że on też hatty Srokom potrafi wpakować. Inaczej na rodzinnej kolacji, albo gdzieś na mieście mogą zacząć mu tam ludzie gadać, „że Pukki Sroki puknął, Pukki to Liverpoolowi zapakował, Pukki to, Pukki tamto…” Harry na pewno tego nie chce, dlatego strzelać będzie sporo, bo już ma dwie bramki straty do liderów wyścigu.

Newcastle straciło Joelintona, więc szanse Totków na CS wyglądają nieźle, ale czy strzelą te 3-4 gole jak Norwich, czy skończy się 1:0 jak z Arsenalem? Nie chcę tego przesądzać, bo Newcastle przyjedzie „nie przegrać”.

Lista: Kane (11.0), KWP (5.0), Lloris (5.5), Son (9.5),

Arsenal:

Teraz mają bardzo ciężkie mecze z LIV i TOT. Można poczekać choć jeden GW lub rozważyć Ceballosa (tylko 0.5 droższy niż Leno) najpóźniej od GW6, bo gość umie grać w piłkę. Wg mnie Ozila czeka w tym sezonie Liga Europy, szczególnie że w sezonie mogą znowu pojawić się u niego bóle pleców w odcinku Fortnite’a. Oczywiście gramy dalej Aubą i Lacą, bo LFC w defensywie niepewny, a Totki też jeszcze bez czystego konta.

Lista: Ceballos (5.6), Auba (11.0), Laca (9.5),

Everton:

Mówiłem o zagrożeniu dla CS-ów, a jednak Everton czyste konto utrzymał (choć setkę Deeneya obronił Pickford a strzał Dawsona trafił w poprzeczkę). To zagrożenia istnieje nadal, bo wg mnie Everton zagrał właśnie z jednymi z najsłabszych w ofensywie drużyn. Lwy, Wisienki i Wilki w ofensywie zagrać potrafią. Zobaczymy czy Digne zdrowy będzie, bo szanse póki co ma 50/50. Na ofensywę spuszczam zasłonę milczenia, choć w weekend na Villa Park gościom sytuacji do gola nie powinno brakować. Obstawiłbym bramkowy remis.

Lista: Digne (6.0), Coleman (5.5), Pickford (5.6), Mina (5.5)

Wolverhampton:

Doherty miał problemy żołądkowe, Jota mocno skopany a granie przeciwko AWB = mecz bez punktów. Jimenez miał pecha, bo trafił w poprzeczkę. Patricio pokazał jak się bronie karne, a Moutinho znowu dał punkty. Wilki odżyły w drugiej połowie, ale mocno się nabiegały za piłką. W czwartek AC Torino na wyjeździe, a potem zawsze groźne Burnley u siebie. Ja wiem, że oni są dobrym zespołem, ale mają straszny nawał meczów. Do obserwacji lub sprzedaży wg mnie.

Lista: Boly (5.0), Patricio (5.0), Jota (6.5), Jimmy (7.5), Dendoncker (4.5), 

Leicester:

Stawianie na wygraną wyjazdową drużyny Rodgersa odbyło się przez Superpucharem, więc się nie liczy, ale Lisy w drugiej połowie pokazały się z dobrej strony. Szczególnie Maddison zagrał dobre zawody. Dobrze zagrali też Pereira, Fuchs i Soyuncu. Vardy egoistycznie, Perez wolny i niedokładny (i jeszcze ma na plecach Albrightona), podobnie jak dość przeciętny Tielemans. W zasadzie nie ma tu za bardzo czego szukać, choć meczu z Top6 nie przegrali.

W obronę przed wyjazdowymi meczami raczej bym nie wchodził, ale Soyuncu dalej jest do obserwacji. Mecz wyjazdowy z Sheffield patrząc na obecną formę obu zespołów pachnie 70% posiadaniem piłki przez Lisy i remisem 0:0.

Lista: Maddison (7.0), Soyuncu (4.5), Pereira (6.0), 

Norwich:

Miały być gole z NEW i były. Niektórych kalendarz nie zachęca, ale Pukki wydaje się być w świetnej formie. To może będzie Jimenez tego sezonu (albo i nie), ale na pewno to najszybciej obecnie rosnący zawodnik z ceną. Można posiłkować się matematyką i narzekać na fixy, że xG niskie, że konwersja nie do utrzymania, ale prawda jest taka, że gość jest dobry.

Do GW2:

  • Box tacze – 15
  • Strzały – 10 (wszystkie z boxa – jak Wilson) w tym 7 celnych (czyli nie wali na pałę jak Kane)
  • Najwięcej goli spośród napastników – 4 gole
  • PPM – 12.0 po dwóch meczach z łatwym i bardzo trudnym rywalem.

Teraz Chelsea, która obronnie nie zagrała super meczu z Lisami, a wcześniej na wyjeździe straciła 4 gole z United. Norwich z kolei strzeliło 3 gole u siebie. Jeśli przyjmiemy średnią, to Chelsea na Carrow Road straci 3,5 gola. Matematyka.

Ciepłe słowa należą się Cantwellowi, który wyrasta na najlepszą inwestycję za 4.5, ale choć gra wysoko i jest bezpieczny (kontuzja kolana Hernandeza), to wcześniej nie notował nigdy tak dobrych liczb. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, ale na karcie to najbezpieczniejsza obecnie inwestycja na 5 slot za 4.5.

Lista: Pukki (6.7), Cantwell (4.5), Buendia (6.0),

Burnley:

Od 5 kolejki, naprawdę. Dajcie mi jeszcze proszę te kilka kolejek i nie podbijajcie już tej ceny Barnesa!

Pope dalej bardzo dobrze i nawet jak Zbójcerze gola tracą to na sejvy, jak w sezonie 17/18, możemy liczyć. Wyjazd na stadiom Wilków, który będą musiały zagrać pierwszym garniturem w Turynie może być łatwiejszy niż wskazuje kalendarz, więc jak ktoś kupił Ashleya to gra nim dalej.

Lista: Barnes (6.6), Pope (4.5),

Bournemouth:

Oczywiście z AV był fajny i otwarty mecz, ale Wisienki miały w nim sporo szczęścia, że straciły tylko jednego gola. Teraz City, więc na pewno będzie ciężko, ale sprzedawanie Wilsona po 2 asystach w 2 meczach to chyba trochę przesada. Jego bym chyba trzymał, ale reszta mnie nie przekonuje.

Lista: C. Wilson (8.0), King (6.5),

Brighton:

Ten mecz to głównie Trossard, ale także pochwała ofensywnego Brighton. Belg wreszcie od pierwszej minuty i super gra. Minimalny spalony pozbawił go drugiego gola. Rotacje w ataku wskazują jednak, że warto poczekać z kupnem napastnika Mew, bo skoro Pukki strzela jak na zawołanie, to dlaczego Maupay (wicekról strzelców Championship) nie miałby zacząć strzelać, jeśli zostanie wpuszczony o 1 minuty? Wg mnie gole z Southampton zobaczymy, więc tego Trossarda to bym trzymał jeszcze przynajmniej kolejkę.

Lista: Trossard (6.0), Montoya (4.5), Ryan (4.5), Dunk (4.6), 

Sheffield United:

Sheffield w domu w 52% przypadkach zachowywało czyste konto i to się sprawdziło. Lundstramowi poświęciłem już limeryk na twitterze, więc jedynie co można powiedzieć, to że ryzyko grania nim może się opłacić, bo Armia Wildera umie w obronę. Pomocnik, który odszedł z Evertonu (którego jest wychowankiem) w 2015 roku, zaś w 2017 roku za 500k GBP dołączył do Szabli. Koszt inwestycji podobny do 4.0 w FPL-u. Stopa zwrotu póki co na bardzo zadowalającym poziomie.

Lisy zagrały słabo w pierwszej połowie, a w drugiej wykorzystały otwarcie się Chelsea. Jeśli Szable zamkną mecz, to wcale nie jest powiedziane, że Lunny czy Henderson kolejnych punktów nie dowiozą. Tego się trzymajmy, bo chłop skład ma pewny przy kontuzji Flecka i szczególnie w tej formie.

Lista: Lundstram (4.1), Henderson (4.5), Norwood (5.0),

Aston Villa:

Wisienki wygrały, choć to Villa cisnęła, więc wynik jest trochę mylący. John McGinn był kilka razy naprawdę blisko (plus kilkakrotnie podawał świetnie), ale to Grealish kreował i zarządzał grą. Lwom zabrakło szczęścia i będą potrójnie zmotywowani żeby zdjąć CS-y Digne i spółki w kolejnym meczu u siebie.

Ciekawostką jest, że kalendarz The Villans tak rotuje się z kalendarzem Sheffield (i Lundstramem), że pozwala uniknąć zespołów z Top6 do końca sezonu, gdzie najtrudniejsze wyjazdy są na teren Wilków. Może zatem McGinn, może Grealish, może El Mohamady, który dużo wrzucał i zgarnął 3 BPS? Heaton/Henderson na karcie też może być pomysłem zamiast bramkarza premium imho.

Lista: McGinn (5.6), Grealish (6.0), El Mohamady (4.5), Wesley (6.0), Heaton (4.5),

WHU:

Są naprawdę lepsze opcje niż WHU. Zagrają z Watfordem o zaszczytne miejsce poza strefą spadkową po 3 kolejkach. Kto by pomyślał. Dalej drogo i kalendarz pozostaje ich jedynym sojusznikiem w walce o punkty.

Lista: Lanzini (6.5),

Watford:

Szerszenie w odwrocie, choć takie mają teraz mecze – WHU i new. Trochę żal sprzedawać, ale w zasadzie niczego nie pokazali i teraz przy golu Młotów może się to skończyć naprawdę źle, bo potem kalendarz jest bardzo zły (ARS, mci, wol, SHU, tot).

Można dać im 2 mecze szansy, ale przy tym wyborze opcji będzie im ciężko utrzymać posiadanie.

Lista: Deeney (6.4), Kiko (4.5)

Southampton:

Zagrali ambitnie, ale ani kalendarza, ani super prospektów tam nie widać. Póki był na boisku Romeu to jakoś się trzymali, potem Ralf chciał zawalczyć o remis i dostali drugą bramkę. W końcówce Ings miał na nodze piłkę meczową, ale nie zrobił tej przykrości byłym kolegom.

Lista: Ings (6.0), Gunn (4.5)

Crystal Palace:

Sorry, ale nie wyglądało to dobrze. Jedyne, co pozostaje Orłom w najbliższych kolejkach to obrona i liczenie, że coś wpadnie. Hodgson będzie szukał teraz różnych rozwiązań i możliwe, że szanse w większym wymiarze dostanie Wickham, bo Benteke nie spełnia oczekiwań, a Zaha głównie tłumaczy kolegom jak powinni mu zagrać. Teraz zagra przeciwko Wan-Bissace. Dla 16% posiadaczy sprawa powinna być prosta.

Lista: Kelly (4.0), Wickham (4.5)

Newcastle:

Słowo o Newcastle wypada napisać, gdyż grają przeciwko Spurs. Moje obserwacje są takie, że Sroki otworzyły się z Norwich, żeby powalczyć o korzystny wynik („z Norwich – powiedział Bruce – chcemy wygrać”) a teraz będą schowane za podwójną gardą i dziobu nie wyściubią zza swoich zasieków. Możliwe, że Bruce przy problemach kadrowych zamiast Joelintona wpuści kolejnego pomocnika typu Longstaff/Ki do środka przesuwając do ataku obok Almirona albo Shelveya lub Ritchiego.

Ja bym tak zrobił, bo wiem, że Totki nie lubią takiej gry i skomasowanej obrony całą drużyną za linią piłki, a zdobyty punkt może być tym, który pozwoli Srokom na chociaż chwilowe opuszczenie strefy spadkowej. Oczywiście mecz po 2 golach dla Totków powinien się otworzyć, ale najpierw muszą oni coś strzelić. To powiedziawszy chcę jednoznacznie stwierdzić, że Newcastle wygląda słabo i jak Bruce nie utrzymał Hull (część odpowiedzialności za to ponosi) z Robertsonem, Maguire’m i Grosickim w składzie, to ze Srokami sukcesu też mu nie wróżę.

Lista: Shelvey (5.0),

Tyle ode mnie. Powodzenia!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA