Moje 5 groszy przed kolejką.

Wszyscy śpią. Cisza. Spokój.

Przestałem się emocjonować. Staram się już na chłodno podchodzić do tematu. Wziąłem kartę, bo już nie miałem siły się wkur#!@ć, a choć niby trzon był dobry, to całość zupełnie mi nie pasowała. Gram teraz FH32 i mam zamiar „przepękać” DGW35 z najlepszym BB jakiego dam radę ułożyć. Utratę czystego konta Wilków w 91 minucie skwitowałem krótko „Frajerstwo”.

Kilka moich myśli po kolejce 28 w kontekście meczów GW29.

Zaczynamy meczem Totki – Arsenal

Spurs po porażce, Kanonierzy po wygranej. Generalizując Arsenal na wyjazdach gra raczej słabo, więc ten mecz wygląda jak jakieś 2:1 na papierze. Po powrocie Kane’a potencjał Sona wg mnie wcale nie spada jeśli chodzi o punkty, bo Son nadal będzie strzelał, a będzie też szukał Kane’a pod bramką. Totki wyglądały bardzo źle z Chelsea, ale się odbiją, tym bardziej, że obrona Arsenalu nie umie na wyjazdach zagrać na zero.

Emery zabija nas rotacją duetu Auba/Laca. Ja sprzedaję. Za dużo tanich i dobrze grających napastników oraz wielu sporo droższych pomocników, na których potrzebna jest kasa. Kolę bym zostawił jeśli tylko się wykuruje. Naładowany energią, ciągle w polu karnym przeciwnika, formę zdecydowanie ma. Arsenal musi to wygrać, więc Emery powinien zagrać na 2 napastników. Jak wróci Vert, to może być im ciężej o gole, ale może jakiś samobój albo coś.

Bournemouth – City

Patrząc na historię spotkań, to powinien być łatwy mecz dla City. Ofensywny styl Wisienek po prostu im leży, bo mogą płynniej przechodzić do ataku. Z drugiej strony kontry Bournemouth będą trudne do zatrzymania dla City. Wisienki lepiej grają u siebie niż na wyjazdach. Boruca sadzam na ławie, Kinga rozważam, bo City to trudny fix dla obrony, ale dla atakujących łatwiejszy niż np. Newcastle, a King ma nie najgorsze fixy do końca sezonu. Zakładam, że od GW30 najlepiej będzie już kupić Brooksa.

W City mamy jasność. Była wymiana wahadeł, więc teraz Sterling i Bernardo na bokach. Aguero nadal, ale tylko dlatego, że nie ma zmiennika, bo naprawdę oddychał rękawami w końcówce. Engine room D.Silva, KDB i Gundo też zostają, bo też nie ich kim zastąpić. Podobnie jak środek obrony. Kontuzje i beznadziejna forma Mahreza oraz Sane będący po prostu pod formą, choć się stara chłopak. Fakt jest taki, że Sterling i Bernardo Silva (szczególnie on) w 30 min zrobili więcej niż Mahrez i Sane w 60. Ich bym brał w zależności ile macie kasy. 1:3, 1:4 (jeśli wpadnie choć połowa wykreowanych przez City sytuacji).

Sterling na C? 😉

Brighton – Huddersfield

Twierdza Brighton. Brighton (na wyjazdach) gra bardzo nonszalancko w defensywie. Tracą sporo goli w delegacjach, ale potem u siebie potrafią nie stracić żadnego. Typowe Brighton. Teraz przewiduję podobny scenariusz. Mecz wygląda jak 2:0 dla Mew. Kto ma szansę na punkty?

Murray – patelnia z Lisami pewnie mu się będzie śniła. Teraz jego boisko, karne + szpica w meczu weekendowym. Knockaert – jak Gross się zepsuł, to SFG przejął Anthony. Za 5.5 na pewno ciekawa opcja do końca sezonu z 3 podwójnymi kolejkami (w końcu gracz sezonu Brighton 2017/18). Duffy – ma łatwość znajdowania się pod bramką, coś mu tam zawsze na głowę spadnie. Montoya – dużo wrzucał i próbował nawet strzelać. Za 4.3 można próbować.

Jedyne czego brakuje Mewom to dobry defensywny pomocnik i tutaj Teriery mogą szukać swojej szansy. Poprzedni mecz wygrali, albo inaczej, frajerstwo obronne Wilków zapewniło im 3 punkty. Wg mnie brakuje im nadal jakości. Warto jednak odnotować, że niezły mecz rozegrał Stanković na defensywnym pomocniku w FPL obrońca za 3.9.

Burnley – Crystal Palace

Heaton, Barnes i Wood. To trio w formie. Pierwszy świetnie czuje grę (dwa razy powstrzymał Almirona), a dwaj snajperzy dbają zaś o gole. Taktyka Dyche’a jest dość prosta – wrzutki na napastników. Obaj mogli mieć z Newcastle odpowiednio asystę i gola.

Z drugiej strony Palace ma tyle CS-ów co Newcastle, dość wysokich obrońców, a ich organizacja gry obronnej jest naprawdę dobra. Burnley zaś średnio „umie w atak pozycyjny”, co było widać we wtorek. Jednakże Barnes i Wood to dobre wybory. Burnley ma power, dobre morale i wydolność do biegania cały mecz. Myślę, że postawią się mocniejszym i szczególnie przeciwko Wilkom (którymi to naładujemy nasze składy „freehitowe” w GW32) mogą sprawić niespodziankę. Szczególnie, że nadal nieźle bronią (w 10 przed linią piłki) i czyhają na kontry.

Palace za to ma bardzo mobilny atak, który może wykorzystać ich najsłabsze ogniwa, czyli bocznych obrońców Burnley. Townsend i Batshu – na nich bym ewentualnie spojrzał. Jednak brak Sakho i AWB to potencjalne strata CS-a. Dla mnie mecz wygląda jak 1:1 lub nieznaczne zwycięstwo gospodarzy.

Manchester United – Southampton

Mecz wygląda jak „easy win” dla United. I to do zera. Pogba, Shaw (rożne, forma), Linde i Lukaku, który jak wiemy słabym zawsze strzela. McTominay za 4.2 grać będzie póki Herrera się nie wyleczy. Dla mnie Lukaku jest realną opcją na kolejkę albo dwie. Rashforda bym sprzedawał. Na szpicę przy tej pladze kontuzji wśród pomocników i zdrowym, strzelającym Lukaku, szybko nie wróci.

Święci grają dobrze. Nie mają jednak dobrego kalendarza i rozważam nawet sprzedaż Janka, bo ani pod BGW ani DGW mi się nie przyda. Redmonda i JWP można trzymać, albo można wymienić na skrzydłowych np. Lisów

Wilki – Cardiff

Czy frajerska strata bramki w 90 minucie odwiedzie nas od wstawienia obrony Wilków do składu przeciwko Cardiff? Pewnie nie, ale trzeba sobie to powiedzieć jasno. Zapędzający się wahadłowi Wolves + brak asekuracji + niepewny w bramce Patricio = brak CS-ów. Jedyne co zostaje to liczenie, że Cardiff po przyjęciu 5 goli od Watfordu i trzech od Evertonu, od Wilków przyjmie co najmniej czteropak.

Jimmy i Doh jako oczywiste wybory na Cardiff (obaj mieli swoje szanse) oraz Dendoncker grający wysoko za 4.3 jako ciekawa różnica.

Drozdy chyba za bardzo uwierzyły w siłę swojego ataku. Jeśli Warnock się nie opanuje to 4:0 (lub 4:1) zupełnie mnie nie zdziwi. Jeśli Niasse i Camarasa wrócą do składu, to wtedy do 4:3 jest mi najbliżej.

Przewrotność FPL spowoduje pewnie, że przy 4:3 zobaczymy kolejny hattrick, zupełnie niewidocznego z Terierami Diogo Joty (wyróżnił się jedynie tym, że dostał piłką w dupę od Doherty’ego), a który jest pierwszy do zmiany kiedy trzeba coś strzelić. Tak czy inaczej można grać pomocnikami na Cardiff: Deulofeu – 23, Siggy – 16, Jota – ?

WHU –  Newcastle

Może nie wszyscy się zgodzą, ale dla mnie Sroki są faworytem tego meczu. WHU w ogóle mnie nie przekonuje. Bronili się nieźle choć bardziej mieli farta, bo Obywatele non-stop wjeżdżali w ich pole karne. Anderson bardzo słaby ostatnio. Trzymamy jak Richę, bo fixy, ale gość wygląda jakby już skończył sezon. Jest silny Antonio, może wróci Arni i namiesza, ale ja jakoś mam mało wiary w WHU.

Co innego Newcastle. Schar ma formę. Ci, którzy wybrali Lascellesa lub Yedlina mogą żałować. Trzeba mieć tonę pewności siebie, żeby odpalić taką bombę jak zrobił to Szwajcar. System 5-4-1, 3-4-3, czy 3-4-2-1 (różnie podają źródła) bardzo się sprawdził Benitezowi. Sroki są agresywne w odbiorze, szybcy Perez i Almiron napędzają akcje, a w dośrodkowania wykańcza w polu karnym Rondon. Potem zaś mądrze i skutecznie się bronią. Z takim przełożeniem taktyki na grę, wynik z WHU będzie taki jak z Burnley. Scenariusz: Sroki strzelą pierwszą bramkę, a potem mądrze się broniąc, strzelają drugą bramkę po kontrze, a WHU wali głową w mur.

Rondon, Schar, Almiron – do końca sezonu?

Watford – Leicester

No i co ten biedny Watford miał zrobić z Liverpoolem. Zrobili tyle, na ile było ich stać. Różnica klas. Na ligowych średników i słabeuszy jednak nadal Szerszenie będą idealne.

Oglądałem uważnie też kolejny mecz Lisów, bo obserwuje ich w kontekście BGW. Wnioski pomimo zwycięstwa optymistyczne jednak nie są. Co za dziurawa obrona! Złoty Durszlak nie trafił w ich ręce tylko dlatego, że Cardiff straciło 3 gole a Bournemouth 5. Obecnie Lisy szanse na CS mają gdzieś na poziomie Cardiff. Tu nawet nie chodzi o siłę Watfordu, ale popełniali tak katastrofalne błędy w obronie, że aż dziw bierze jak Lisy tego meczu nie przegrały. Jeśli Knockaert odgrywa piętką w polu karnym pomiędzy 4 graczy Lisów na 5 metr do Murraya, to poziom defensywy jest skandaliczny. Lisy niestety podobnie jak Wilki lubią się zapędzić do przodu zostawiając luki w obronie. Poza tym (Ndidi’ego nie liczę) nie mają żadnego konkretnego defensywnego pomocnika. Ten zespół nie walczy o CS-y, więc Pereira u mnie ląduje na ławie.

Pereira z Chilwellem trzymali się swoich pozycji (przynajmniej się starali) zostawiając skrzydła Grayowi i Barnesowi. Na wizji i kreacji Maddisona z Tielemansem korzystać będą zarówno oni, jak i Vardy. W nich można iść. Najlepiej wyglądał jednak w mojej ocenie Gray (gol, a mógł mieć dwa). Strzelał jak tylko miał okazję. Za 5.4 to całkiem niezła inwestycja z takimi partnerami w środku pola.

Wynik z fusów wróżony to jednak jakieś 2:1 dla Watfordu. Wyżej oceniam Watford.

Fulham – Chelsea

W jakkolwiek formie Chelsea by nie była, zwycięstwo vs Fulham to obowiązek a wręcz konieczność władowania kilku bramek. Hazard i Pipita po dublecie? Może nie aż tak grubo, ale na papierze ten mecz to 0:3. Kto w bramce? Sarri powiedział „“I don’t know if he (Kepa) will be on the pitch in the next match or not, but in one of the next two, for sure,” oznacza wg mnie, że Willy broni dalej w lidze (CS z Totkami w końcu utrzymał) a Kepa na Dynamo Kijów. Kupować Hazarda? Można, ale granie co 3 dni (dwumecz z Kijowem w LE) na pewno odbije się na formie ligowej Chelsea i będą rotacje (zarządzanie siłami).

Czy Fulham postawi się po zwolnieniu Ranieriego na tyle, żeby nie przegrać? Wg mnie wątpliwe.

Everton – Liverpool

Everton miał szczęście, że trafił na Cardiff. Siggy’ego można zostawić, bo ma niezłe fixy, no i najwyraźniej mu się chce. Richa już skończył sezon. Jednak dla mnie ten mecz, to gładkie 0:2 lub 0:3 jak nie wyżej. Niby derby, ale różnica poziomów jest znaczna. Everton będzie próbował, a gole będzie strzelał Liverpool. Salah nadal jest opcją na C (miał dwa słupki, czy tylko jeden?). Jest nią też Mane.

Robertson, VVD i TAA. Szczególnie młody pokazał swoją wartość (abstrahując od jego nieobyczajnych zachowań) – kopie rożne i wolne (podkreślić należy, że nie uczestniczy w nich Salah jedynie symulując zagranie) i idealnie dogrywa piłki. To jest prawdziwy must have.

Sorry, że późno, ale braki czasowe.

Każdy niech wybierze sam. Czy lepiej rozsądnie kupować Hazarda pod kątem BGW na 4 mecze, czy z fantazją kupić Sterlinga na 2 mecze z Bournemouth i Watfordem? OR rozliczy Was z decyzji po GW33.

Pozdro