Przyszłość nigdy nie jest zdeterminowana, więc nie można jej przewidzieć, ale tylko ci, którzy zaryzykują pójście o krok za daleko dowiedzą się, jak daleko można w ogóle dojść.

Zanim napiszę o konkretnych opcjach, chciałbym napisać krótki wstęp.

Nigdy nie twierdzę i nie twierdziłem, że coś na 100% się zdarzy. Zawsze operuję pojęciami „teoretycznie”, „z dużym prawdopodobieństwem”, czy „wygląda na to, że…”. Jeśli czasem napiszę coś boldem, to dlatego że jest to w moim odczuciu ważne. Nie uzurpuje sobie jednak prawa do nieomylności, bo sam też popełniam błędy. Jednak próbuję i będę nadal próbować pokazać Wam swój prognostyczny punkt widzenia. Tylko tak można wygrać, tylko będą odważnym i będąc o krok przed innymi.

To co napisałem w zeszłym tygodniu, sam zweryfikuję. Nie będę pisał, gdzie udało mi się trafnie przewidzieć zdarzenia (sami zweryfikujcie), skupię się na nietrafionych sugestiach. Zawsze jednak stosowałem w nich tryb przypuszczający.

1) „Wygląda na to że Klopp podobnie jak w zeszłym sezonu będzie grał jednym prawym obrońca w lidze, a drugim w pucharach” – NIE jest tak. Jedynie tak mi się wydawało. Rotacja Kloppa jest znacznie bardziej złożonym mechanizmem, który zna tylko on i jego ludzie od przygotowania fizycznego. Obecnie bez wiarygodnego info od Anfield Express to największa niewiadoma tego sezonu, więc po prostu mając w składzie graczy LFC, trzeba mieć mocną ławkę i nie płakać po punktach pozostawionych na niej.  Nie ma co narzekać też na konieczność inwestycji, bo będą kolejki takie jak GW10, gdzie te punkty wejdą z ławki i to ze wszystkich 3 slotów.

2) „Najbardziej zagrożeni są obecnie Jonny i Raul Jimenez szczególnie, że Ruben Vinagre i Ivan Cavaleiro pokazali się z naprawdę dobrej strony” – NIE. Jonny utrzymał skład. Wygląda jednak na to, że Jimenez nawet jeśli zacznie w podstawie, to jest pierwszy do zmiany koło 60 minuty w razie niekorzystnego wyniku (w 2 meczach z rzędu został właśnie w taki sposób zmieniony). Nuno najwyraźniej jest przywiązany do swoich ludzi, nazwisk i ustawienia. Jednak zrobił jedną zmianę i poniósł kolejną porażkę, więc może (ale oczywiście nie musi) zrobić kolejne (inne) w meczu ze Spurs.

Bardzo dużo informacji do podejmowania decyzji macie we Wnioskach redaktora Garreta, więc przeczytajcie przed podjęciem decyzji, a ja postaram się dodać od siebie coś nowego.

Zaczynamy od starcia szóstej drużyny z ósmą.

Bournemouth – United

Ludzie Howe’a wyglądają dobrze. Już nie tracą bramek „for fun” jak w zeszłym sezonie, a goli strzelili tylko jednego mniej niż LFC. Jeśli jednak uważacie, że macie lepszą opcję (typu Barkley albo Arni), to można ich oczywiście sprzedać, ale Wilson, Brooks, King (jak wróci do zdrowia) i Fraser nadal mogą zapunktować z zespołem Mourinho, a potem z Newcastle oraz z Arsenalem. Dla mnie dopiero GW14-20 to potencjalny czas rozstania.

W United dobrze wyglądali Young i mimo marnie strzelonego karnego Pogba.

Najlepiej wypadł jednak Martial. Widać, że czuje się dobrze i regularna gra wyraźnie mu służy. Wygląda jak pomocnik 8.5-9.5. Miałby jeszcze asystę gdyby Pogba karnego strzelił w pierwszej próbie, a do tego zmarnował dość nonszalancko sam na sam z Pickfordem, więc miałby spokojnie +4pkt, a nawet dwa razy więcej punktów. Wtedy miałby 13-15-13 (18) w ostatnich 3 meczach. Mocna forma i najlepsze liczby w FPL. Można kupować teraz lub poczekać do przerwy reprezentacyjnej. Wtedy kalendarz United wygląda tak:

i macie spokój na zimę. Wystarczy tylko dobrze wybrać (opcję albo dwie).

Sam mecz zapowiada się jako wymiana ciosów. Faworytem są raczej United, ale to Wisienki są wyżej mając 3 punkty przewagi nad sobotnim rywalem. Fun fact: Bournemouth dostało aż 6 karnych na 10 gier – najwięcej w PL.

Cardiff – Leicester

Tragiczna śmierć właściciela Lisów wstrząsnęła wszystkimi w piłkarskim świecie. Dla mnie to straszne, że ludzie byli i nagle ich nie ma. Nie wiem jak to wpłynie na zawodników Puela. Może przygnębiająco i będą oni w kiepskiej formie, a może znajdą oni w sobie motywację, żeby wygrać i upamiętnić w ten sposób byłego właściciela. Chciałem o tym napisać więcej, ale uznałem, że nie będę tego roztrząsać. Ja w każdym razie w nich wierzę i uważam, że dadzą z siebie 100%.

Warto jedynie wiedzieć, że nawet do końca sezonu może wypaść Amartey (złamanie kostki). Wg Bena Dinnerego najwcześniej wróci w marcu. Zatem na PO, z dużym prawdopodobieństwem będzie grał Ricardo Pereira. Wtedy w pomocy najprawdopodobniej zagra Ghezzal. Chyba że Puel wymyśli np. Fuchsa na prawej obronie, ustawi tam któregoś ze ŚO lub przywróci do składu Danny’ego Simpsona. Tak czy inaczej kupując/trzymając Pereirę pamiętajmy, że Lisy obronnie nadal wyglądają słabo.

Cardiff zaś po golu strzelonym Liverpoolowi zyskało jeszcze więcej pewności siebie i z Leicester na własnym znowu spróbuje zaatakować. Z Liverpoolem na próbach się skończyło, bo The Reds gasili wszystkie akcje zaczepne Drozdów, ale gola wcisnęli, więc ich pcje ofensywne (Paterson, Murphy) mogą być warte rozważenia. Szczególnie grający obecnie na szpicy pomocnik Drozdów za 5.2 to ciekawy pomysł, tym bardziej że to on był najlepszym strzelcem drużyny w zeszłym sezonie (9 goli).

Dlatego ten mecz też raczej bezbramkowo się nie skończy, tym bardziej że sędzia Lee Probert podyktował 3 karne w 4 meczach. Vardy (karne, motywacja) i Maddison (sfg) to moje typy.

Everton – Brighton

Richarlison wyglądał nieźle. Starał się, dryblował, nie tracił głupio piłek. Mamy pomocnika grającego na szpicy i pewnego minut. Sprzedaż go po meczu z United jest wg mnie nieuzasadniona. Dobrze też wygląda Siggy i jego 4 bramki w 5 ostatnich meczach. Przeciwko mocno faulującemu Brighton (23 kartki, 3 karne spowodowane), będzie miał dużo będzie okazji do strzałów/dośrodkowań ze stojącej piłki. Widać, że Islandczyk coraz pewniej czuje się w drużynie Silvy i też coraz odważniej wchodzi w pole karne.

Z Brighton brałbym Murraya, bo gole strzela, na karnych, a posiadanie ma tylko 3%. Do tego ma jedwabisty kalendarz, choć aż 4 z najbliższych 6 spotkań to wyjazdy, na których Brighton gra zdecydowanie słabiej. Dunk, Duffy, Ryan – ok, ale ja jednak bardziej patrzę w kierunku obrony WHU, bo zakładam, że jednak tym razem CS-a graczy z Brighton ie utrzymają. Ofensywę Evertonu cenię po prostu wyżej niż obronę Mew na wyjazdach.

WHU – Burnley

Planowałem kupić Arnautovica – nawet wpisałem sobie „obowiązkowo”. Jeśli tak, to karne, szpica i goal involvement (55%) sprawiają, że warto go rozważyć nawet na C. Ławka z Totkami oznacza, że jest ok. Jak dotrwa zdrowy do końca meczu ze Spurs, to myślęr6f że warto go mieć.

Balbuena (4.4) – to większe zagrożenie przy stałych fragmentach niż Diop (4.3), więc można go rozważyć szukając opcji obronnych.

Do tego Rice 4.4 (w FPL jako obrońca), który jako DP przy kartce Noble’a i kontuzjach C. Sancheza i Wilshere’a ma pewny skład i gra naprawdę dobrze. Miałby asystę, gdyby Balbuena strzelił gola od razu. WHU wyglądają coraz lepiej w defensywie nawet pomimo plagi kontuzji (najwięcej w całej PL), no i mają w razie czego Fabiana.

Czy młody Diangana (piękny niczym młody Jamie Foxx) jest opcją za 4.5? Wychowanek WHU wyszedł co prawda w pierwszym składzie kosztem Antonio, ale chyba jeszcze nie jest gotowy na PL – dla mnie to prospekt jedynie do obserwacji.

Z drugiej strony jest Snodgrass – ustawiony jako 10-tka, co pokazuje zaufanie ze strony trenera i możliwą chęć budowania taktyki wokół Szkota. Wolne i różne mogą dać punkty posiadaczom Snoddy’ego, ale zebrane już 4 żk mnie osobiście wstrzymują przed zakupem. Jednak za 5.3, z takim kalendarzem, warto go rozważyć, bo on na tych 4 ŻK może siedzieć kilka kolejek.

Teraz Młoty zagrają z Burnley o którym wystarczy powiedzieć, że dopuściło do 209 strzałów w tym sezonie. Chelsea bez Hazarda wbiła im 4 gole. Resztę liczb znacie. West Ham win is on the cards.

Newcastle – Watford

Nie będę pisał o Newcastle, bo meczu nie widziałem. Brak celnych strzałów z SOU jest jednak faktem. Podobnie jak 1 gol w ostatnich 5 meczach. Bezzębny atak i niezła obrona pod dowództwem Lascellesa i Dubravki. Można kupować, ale moim zdaniem są lepsze okazje.

Ja patrzę na Watford. Wygląda na to, że Gracia fair traktuje piłkarzy. Zagrałeś dobrze, grasz dalej. „Wykorzystałeś swoją szansę Masino, więc Holebasie musisz poczekać”. Co niestety oznacza ciągłą rotację. Jeśli akceptujesz jednak ryzyko rotacji i ograniczonych minut, to możesz rozważyć „nowe opcje” w Watfordzie.

Deulofeu za 5.4, który wrócił do zdrowia i gra OOP, czy Successa za 4.5, który kosztem Graya gra na szpicy. Nie wiadomo jednak jak Gracia ustawi zespół mając ich wszystkich zdrowych (z Deeneyem włącznie), dlatego ja poczekam.

Kiko Femenię (4.2) też można kupić. Oczywiście krótkoterminowo. Jego jedyny konkurent (powrót Janmaata najwcześniej w połowie listopada) to obecnie Navarro (4.3). Na najbliższe dwie kolejki myślę, że może podtrzymać swoją passę CS-ów z NEW i SOU. Co będzie po repach? Ciężko wyrokować.

Mecz jest bardzo ważny dla Beniteza, bo Sroki muszą walczyć o każdy punkt, a Watford? Albo się przebije przez ich defensywę, albo nie. Są i tak w komfortowej sytuacji punktowej. Gradu goli dlatego raczej się nie spodziewam.

Arsenal – Liverpool

Mecz z Leicester pokazał mi dwie rzeczy. Że akcje Iwobi’ego stoją obecnie wyżej niż Mikiego oraz że Lacazette jest jakiś zmęczony albo brakuje mu formy fizycznej.

Dla mnie Aubameyang to zagadka. Kompletny rozjazd teorii FPL z rzeczywistością. Worek punktów przy wielu negatywnych, z FPL-owego punktu widzenia, zjawiskach (ławka, ograniczone minuty, flanka, ciągłe granie w LE). Nic mu nie jednak przeszkadzało w strzelaniu bramek i zdobywaniu punktów. Brać go/trzymać (bo będzie strzelał dalej), czy wstrzymać się (bo powyższe + słabe fixy) i rozważyć w okolicach Mikołajek? Nie wiem. Niechaj każdy zrobi jak uważa, ale strzelający Auba na pewno jest opcją do ataku na wyższy OR.

O LFC napisałem już wystarczająco dużo. Salah (świetny rekord przeciw Kanonierom) i Mane to nadal dobre opcje, chociaż Arsenal w domu broni nieco lepiej, to ich obrona nadal monolitem nie jest. Nie wiem kto wyjdzie w składzie, ale Klopp ma cały tydzień aby przygotować swoich graczy do spotkania na Emirates. Myślę, że (przynajmniej) jednobramkowe zwycięstwo LFC to realny scenariusz patrząc na aktualną formę i potencjał obu drużyn.

Wilki – Spurs

Mnie ten mecz pachnie remisem, typu 0:0 albo 1:1.  Nikogo nie polecam, nikogo nie odradzam.

City – Southampton

Wszyscy widzieli jak gra City. Uważnie w tyłach (żeby nie dostać karnego treningu i pogadanki od Guardioli), co przełożyło się na 6 CS z rzędu. Perfekcyjnie operują piłką szukając wolnych zawodników i przestrzeni. Przy rotacji z przodu oraz rozłożeniu się punktów za gole i asysty na wielu zawodników ofensywnych wygląda na to, że najlepiej jest inwestować w obronę, bo to pewne źródło 4 punktów na mecz.

Ederson jest obecnie niczym DDG z poprzednich sezonów. Złote Rękawice może przegrać chyba tylko z Alissonem. 57 pkt to więcej niż Mendy (53) czy nawet Sterling (56). Tylko Alonso z formacji obronnych ma więcej punktów od niego (70)!

Laporte z drugiej strony zagrał wszystko i tak jak pisałem przed początkiem sezonu, jego „lewonożność” i brak repów okazały się kluczowe. Teraz nawet Pep to przyznał. Ma w rezultacie też punkt więcej niż Mendy. Czy Mendy, który ma najwyższy współczynnik PPM (7,6) może znowu stracić skład kosztem Sane lub Delpha? Ja tego nie wiem, ale uważam że istnieje takie ryzyko patrząc na historię i kiepski w sumie występ Francuza przeciwko Spurs. Zobaczymy jakim składem The Citizens zagrają jutro przeciwko Fulham. Wtedy będziemy wiedzieć więcej.

Wziąłem udział w dyskusji na TT nt. Aguero vs Sterling.

Lubię Sterlinga. Miałem go w zeszłym sezonie i mnie nie zawiódł. Nie oceniam czy jest lepszą opcją niż Aguero. Chcę jedynie podkreślić, że Sterling ma szanse zagrać więcej minut niż Aguero w następnych kolejkach, bo Aguero w 6 (!!) ostatnich meczach schodził na przynajmniej 20 minut przed końcem. Guardiola ewidentnie go oszczędza. Może kontuzja, może tylko zarządzania siłami, ale coś musi być na rzeczy.

Sterling dał punkty w 5 z ostatnich 6 meczów w których zagrał.

  • Ponadto ma PPM 7.0 przy Aguero 6.0 (gdzie średnią ciągnie w górę te 20pkt w GW2).
  • Ma dodatkowy punkt za bramkę i drugi za ewentualny CS.
  • Mecze rozegrane: Sterling ma tylko 2 blanki przy 4 Kuna. W Top 50 Aguero – 38, Sterling – 1.

Wg mnie jak atakować OR to ze Sterlingiem „na sztandarach”, a jak bronić to z Aguero.

Teraz plusy Aguero.

  • Kun poluje na 150 bramkę.
  • Kołyska dla KDB też potrzebna 🙂
  • Forma domowa to 9,4 pkt na mecz.
  • No i na Etihad bez pustych przebiegów w tym sezonie!
  • Teraz mając 3 mecze domowe w następnych 4 wygląda na pewniaka do startu.

Zerkam sobie czas na swój wpis odnośnie sędziów. City wygrali wszystkie mecze prowadzone przez Lee Masona. Mason w tym sezonie bez wskazań na wapno, więc idealny mecz dla niego aby „podreperować sobie statystyki”. 2:0 lub 3:0 – tak to widzę. Jedynie te minuty. Jak napisał redaktor GRUWWA – „spodziewajmy się 65 minut i jednego gola”. Też tak uważam.

Kusi mnie ten Aguero, ale chyba wolę opcję Laporte/Arni niż Kun/Balbuena. Punkty w ataku City za bardzo się rozkładają, a jednego gola na mecz to i Arni może dać za 7.0. Zaś te CS-y, takie piękne a takie ulotne…

Chelsea – Crystal Palace

Zaha z Arsenalem szarpał aż miło. Big game player i teraz też będzie chciał się pokazać. Czy efektywnie? Zobaczymy, ale to jedyny gracz, którego bym z Palace wystawił przeciwko The Blues.

W Chelsea Hazard już trenował. 3 karne spowodowane (2 przez Sakho) i rozpędzona Chelsea. Czy będzie łatwa wygrana? Czy powrót Hazarda zmniejszy potencjał punktowy Alonso i Barkleya? Nie wiem, ale start Kovacica w Carabao powoduje, że w lidze Barkley zagra prawie na pewno. Inny rezultat niż pewne zwycięstwo Chelsea byłby niespodzianką.

Huddersfield – Fulham

Wiemy, że to jest mecz o 6 punktów. Wiemy, że gole będą. Wiemy, że oba zespoły grają z nożem na gardle, choć to Jokanović walczy o posadę. Wg mnie jakość ofensywna jest po stronie Fulham, ale jeśli nie macie większych zmartwień zawsze można wstawić do składu Mooya, Pritcharda, Billinga (4 ŻK!) czy Depoitre’a. Ja unikam zazwyczaj graczy najgorszych zespołów w lidze, tym bardziej jeśli w tej cenie mamy np. graczy Watfordu, ale ich kalendarz wygląda naprawdę dobrze.


Po stronie Lilywhites postawiłbym na Schurrle i Mitro. Kamarę 4.3 daję w tym tygodniu na pierwszy slot, bo liczę że znowu zagra w podstawie. Slavisa musi zagrać all-in-attack. Z Bournemouth się nie udało, ale głównie przez czerwoną kartkę McDonalda. Teraz to już naprawdę jego chwila prawdy.

Zobaczymy co zdarzy się dziś. Wybaczcie opóźnienie, późną porę, ale dziecko, praca, wyjazdy i milion rzeczy na ostatnią chwilę, a tu jeszcze FPL…

Życzę wam zdrowia, odpoczynku i czasu na refleksję w ten przedłużony weekend, a od soboty jedynie zielonych strzałek!

Fan piłki nożnej od urodzenia. Hobbistycznie zajmuje się układaniem kostki Guardioli 😉