Na skromnym przykładzie autora.

Koniec sezonu sprzyja wszelkim podsumowaniom. Podobnie jak przeciętne OR i brak pomysłu na poniedziałkowy artykuł. Moim celem, jak co sezon, było top10k – obecnie Kessel Run siedzi na pozycji 18k i jeżeli w drugiej rundzie DGW37 Kane nie strzeli hattricka, Vert nie wyjdzie na boisko, Azpi zawali CS lub Jesus ponownie zaliczy pusty przelot to rajskie wrota Walhalli, pełnej 10 tysięcy najlepszych menedżerów, pozostaną dla mnie w tym sezonie zamknięte. Co poszło nie tak garret?

Sezon 2017/2018 jest prawdopodobnie trudniejszy niż ostatni. Klasowi zawodnicy byli drodzy na starcie, do wyboru było więcej niż zwykle opcji premium a ilość grających kont sięgnęła prawie 6 milionów. To dużo jeżeli zauważyć, że na te 6 000 000 kont wielu nie zdejmowało przez cały sezon opaski z Salaha i nie wyrzucało ze składów regularnie punktujących zawodników jak KDB, Firmino lub Sterling. Dlaczego my ich wyrzucaliśmy to już zupełnie inna sprawa. To wyłącznie ogólniki, na każdy sezon składa się szereg indywidualnych błędów, w moim przypadku:

1. Za wcześnie odpalona dzika karta. Po 39 punktach w GW2, na fali złości wcisnąłem wild card. Sprzedałem Salaha, wziąłem Lukaku, Chiche, Alonso, Ramseya i np. Britona. Z tej piątki po GW3 miałem aż 6 punktów, a z całego składu, po dzikiej karcie, 27.

2. Gonienie punktów. Tak goniłem jak głupi. Niepotrzebnie i naiwnie. Goniłem dwa gole Chicharito, bramki Alonso, Pogby lub Ramseya. Głupota.

3. Nie byłem cierpliwy dla zawodników premium. Goniąc punkty Ramseya kupiłem go na kilka kolejek w trakcie których dał tylko dwie asysty. Zniecierpliwiony wywaliłem go w GW7, tymczasem tylko w GW9 Walijczyk dał 12 punktów.

4.  Harry Kane. Nic i nikt mnie nie namówi aby nowy sezon rozpocząć z Harrym Kane’em.

5. Salah. Trudno uwierzyć, ale Egipcjanina sprzedałem w trakcie sezonu aż trzy razy. Za czwartym razem postanowiłem go zatrzymać na DGW37 dostając w zamian aż jeden punkt.

6. Brak balansu. Grałem trójką premium napastników przy dwójce pomocników 4.5. Wystarczyło, że zapominamy już przez nas Chalobah wypadł do końca sezonu abym kosztem hitów musiał ratować skład. Równie kiepskim pomysłem była gra wyłącznie budżetowymi obrońcami spośród których najdroższy był Mawson.

7. Zmarnowany Free Hit. Odpaliłem go gdzieś w pierwszej połowie sezonu. Teraz już wiemy, że FH trzymamy do końca czekając na BGW. Nie musi dać setki punktów, ale zawsze da więcej niż skład za minus 16.

8. Ignorowanie Firmino. Nie raz pisałem, że Brazylijczyk to kiepski napastnik z punktu widzenia FPL. Odciąga przeciwników, wyłuskuje piłki (wystarczy popatrzeć na statsy wślizgów), mało strzela a więcej gra bez piłki. Tymczasem Firmino z 15 bramkami i 179 punktami jest aktualnie drugim napastnikiem FPL. Mowa o napastniku, który przed GW1 wyceniony był na 8.5 miliona.

9. Złe różnice w pierwszej połowie sezonie. Do nisz trzeba mieć szczęście – ja akurat nie miałem.

10. Kluczowi zawodnicy (przede wszystkim kapitanowie) zawodzili w momentach zwrotnych. Było trochę tego: 2 punkty Kane’a w meczu ze Swansea, tyle samo z Crystal Palace oraz parę innych przykładów, kiedy w tych samych GW Salah lub Lukaku strzelali na luzie po dwie bramki.

Na część z tych błędów nie miałem wpływu; na inne tak. Tak, ta gra zależy w dużej mierze od szczęścia, czego najlepszym przykładem jest miniony weekend, ale spokój i cierpliwość mają swoją pozytywną wagę. W przyszłym sezonie trzeba będzie mądrzej operować chipami, celniej wybrać moment odpalenia WC i zaufać wybranej w presezonie piętnastce. Inną kwestią będzie wybór formacji oraz obrońców premium. Salah może kosztować 12 baniek, Kane nawet 13; drożsi będą Auba, Firmino, Sterling czy Sane. Może być tak, że regularnie będziemy grać garstką zawodników premium z tej naprawdę najwyższej półki a dodatkowych punktów szukać w transferach różnic. W tym sezonie najwięcej straciłem wymieniając jednych zawodników premium na drugich. Błędy błędami; kilka ruchów i pomysłów mi wyszło i pocieszam się, że 18k w takim sezonie to przyzwoity wynik.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!