Tęsknota za atakiem Suarez – Aguero – Sturridge

SAS rządził Premier League trzy lata temu

Suarez-and-Sturridge-Strike-again

Pośród przedsezonowych wskazówek trafiają się rady lepsze lub gorsze. Niektóre mądre głowy mówią wprost: unikajcie podwajania ofensywy tej samej drużyny a skupcie się na jak największej reprezentacji top6. Jak Aguero to już nie KDB; Lukaku wyklucza Mkhitaryana i w te klimaty. A ja zawsze lubiłem podwajać ofensywę drużyn w gazie. Miałem Oscara i Hazarda zanim to było modne; Suareza i Sturridge’a lub Eriksena i Alliego. Kane i pomocnik Tottenhamu lub Costa z Hazardem byli oczywistą normą. Unikałem natomiast podwajania obrony. Niby podwójny zysk ale najczęściej podwójna wtopa.

Czego potrzebował Napoleon aby wygrywać wojny? Kasy, kasy i jeszcze raz kasy. Hajsu przed startem 2017/2018 nam nie przybyło, w górę natomiast poszły ceny najlepszych zawodników. Stąd te rady aby nie podwajać najlepszych pewnie i mają sens. Bezpieczniej jest mieć w składzie zawodnika MCI, LIV, ARS i MUN. Zawsze będzie okazja aby załapać się na punkty danej ekipy. Trudno też po pre-seasonie wyczuć kto tak naprawdę złapał wiatr w żagle a kto szukał głównie ogrania i przygotowania fizycznego. Tyle, że w FPL gramy dla punktów a te otrzymujemy za bramki i asysty a nie za reprezentację każdej jedenastki z topu EPL. Przy ilości armat Kloppa, Guardioli, Pochettino,  nawet Wengera czy Mourinho trafić z konkretnym nazwiskiem będzie trudno. Przestrzelenie zrodzi frustrację, ta transfer a kolejkę później sprzedany np. Eriksen zapakuje gola i asystę. Na początek chciałbym wrócić do tabeli z bramkami GW1 0 GW6:

gole1-6

Statystycznie przed GW1 warto podwajać MCI, LIV, ARS i MUN. Unikałbym podwajania Chelsea bo przed GW1 to tykająca i sfrustrowana bomba oraz Tottenhamu. Duety Mane i Salah, Aguero i Jesus oraz wszelkie kombinacje napastnik + pomocnik realnie mogą zdobyć więcej punktów niż szukanie ich w coverze czołowych ekip. Jest ryzyko – jest zabawa. Duet Jesus i Aguero wyklucza naprawdopodobniej Lukaku, dwójka pomocników Kloppa to jeden zawodnik mniej z Chelsea czy Kanonierów. Najbardziej szalonym pomysłem wydaje mi się duet Lacazette + Sanchez. No i jak pisałem, nie dublujmy obrońców. Podwojone w obronie Southampton czy WBA broni się statystyką i budżetem ale popatrzcie na pre-season.

Pierwsze kolejki to teoretycznie odliczanie do dzikiej karty. I chyba najlepszy moment aby zaryzykować gruby skok na Team Value oraz punkty. Bo wbrew innej obiegowej poradzie mądrych głów pierwsza kolejka ma znaczenie. Walczymy o każdy punkt. Od początku do końca.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!