Premier League zmieniło datę rozpoczęcia sezonu, z mojej ulubionej soboty 1230 zrobiono piątek o 1945.Oznacza to, że w bezczelny sposób zabrano mi a pewnie także i Wam piękny piątkowy wieczór z błogim klikaniem i ustawianiem składu do białego rana.

Nawet, gdyby ktoś nie zdążył w piątek. Takie standardowo, zachlałby gdzieś z kolegą. Poszedł na randkę z dziewczyną i miałby ważniejsze sprawy na głowie niż FPL. To była taka możliwość aby w sobotę wrócić do składu i na spokojnie jeszcze sprawdzić, czy to się wszytko trzyma kupy czy tez kupy się nie trzyma.

Ja oczywiście nie będę ani tym który zachla, ani nie będę tym który pójdzie na randkę. Jak wrócę do domu po robocie, to wpadnie na mnie życie. Dwójka uśmiechniętych dzieci i szczęśliwa małżonka , która będzie mogła chwilę odpocząć od tej uroczej dwójki. I kurwa zajebiście, uwielbiam takie życie, nie narzekam. Cieszę się każdym dniem, lepszym czy gorszym ale to zawsze są nasze dni. I taki plan miałem, że dzieci pójdą spać, żona też a ja spokojnie przejrzę wszystko sto razy. Napiszę kilka sms, zadzwonię do kilku znajomych.

Ten wieczór, na dzień przed GW1, był najfajniejszy. Ostatnie takie frywolne klikanie, psucie i ponowne układanie. Tysiące wątpliwości i ta świadomość, że już nie ma czasu na wielkie rozterki. Trzeba się decydować, trzeba podejmować decyzję.

Kiedy w poprzednim sezonie, pojawiły się spotkania w piątkowy wieczór, wkurzały mnie ale na sam skład drużyny ten jeden dzień, nie miał aż takiego znaczenia. Karty były przeważnie rozdane ale przed GW1 to jest zupełnie inna sytuacja. Bo tutaj masz all in , kiedy nie ma kart na stole, kiedy tak naprawdę as którego posiadasz w składzie, może okazać się 1 i wyjdzie że grasz w inną grę niż myślałeś kilka godzin wcześniej.

Trochę mnie zaczyna Premier League wkurwiać. Zablokowali transmisje o 16 w soboty, bo ktoś gdzieś puścił w pubie przekaz z Polski. Tak , jakby nie było transmisji Sky w pubach w Warszawie a pewnie i w innych miastach Polski się trafią takie miejsca. Już o Costa Del Sol nie wypominając, gdzie w co drugim pubie mamy transmisje z Anglii, na czym zapewne tracą operatorzy nadający posiadający prawa na rynek Hiszpański. Teraz GW1 przesunięty na piątek. Trzeba mieć w życiu jakieś świętości…

Cofam zegar , który odlicza czas na blogu do GW1. Równe 5 tygodni do sezonu 2017/2018. W przyszłym tygodniu poznamy ceny, ogarniemy ocb z draftem . Sami piłkarze wrócili już w większości z wakacji i zaraz zaczną swoje mecze przed sezonowe. I wszytko pięknie i wszytko fajnie, tylko ten piątek na GW1!

GW1

Właśnie siedzę i knuję o #FPL. szukam drugiego, lepszego Odemwingie #dziwneprzeczucie4ever