I znowu ten przeklęty Harry Kane.

Pan z okładki to Lee Mason. Sędzia, który w ostatnim meczu trzeciej kolejki podyktuje karnego dla Tottenhamu. A przynajmniej chciałbym stąd w głowie piszę sobie taki właśnie scenariusz. Równolegle z innymi gdzie Harry Kane ratuje OR. Niezależnie od zdobyczy punktowej to on będzie bohaterem trzeciej kolejki. Jak na razie, dla 1.4 miliona posiadaczy, napastnik Tottenhamu symbolizuje wyłącznie gorycz i smak rozczarowania. Być może uchronił nas przed stresem nieposiadania, ale za zdrowie psychiczne zapłaciliśmy dwoma punktami z dwóch kolejek. Zyskali wszyscy inni. Lepiej zbalansowane drużyny mogły pozwolić sobie na Alonso, zagrały Eriksenem aby mieć kogoś z Tottenhamu albo posiadały potrojone w ofensywie Manchester United. To od Kane’a rozpoczniemy wnioski po GW3 i również do jego opaski porównywać będziemy punkty Lukaku, Aguero albo Moraty. W przypadku punktów Kane’a ponad milionowa rzesza odetchnie z ulgą. Napisze kilka ciepłych słów o wytrwałości oraz lekko wykpi tysiące mniej cierpliwych menedżerów przez których Harry Kane powoli, ale traci na wartości. Przypomną, że przed GW2 65 tysięcy sprzedało Alonso, ponad 70 tysięcy Chicharito a 34 tysiące Gabbiadiniego. Lubimy takie historie, gdzie cierpliwość nagradzana jest punktami.

Pytanie natomiast co zmienią następne 2 punkty Harrego? Jedni ponownie odwołają się do cierpliwość i jakże korzystnego dla Tottenhamu kalendarza po GW5. Inni nie wytrzymają, bo jak długo cała drużyna może polegać na barkach niepunktującego Atlasa za 12.5? W tej sytuacji nie ma łatwych wyborów. OR spadło, ale to akurat można odrobić. Gorzej z mini ligami a dokładniej z każdą ligą, w której prowadzi teraz ktoś doświadczony, kto zagrał odważnie bez Kane’a i KDB, bez chipsów a trafił z innymi zawodnikami i prowadzi powiedzmy różnicą 40-50 punktów. Odrobienie takiej przewagi nie jest kwestią dwóch, trzech opasek. Weteran potrafi się bronić, a co najważniejsze może pozwolić sobie na bezpieczną grę. Może odkupić tańszego Kane’a, może założyć, że skoro Leicester stracił aż 4 bramki na Emirates Stadium w GW1, to równie dobrze walec Mourinho z kapitanem Lukaku, powtórzy podobny wynik na Old Trafford. Czołówka specjalnie się nie przejmie, że od 2014 roku Tottenham nie strzelił Burnley więcej niż dwóch bramek ani tym, że wyraźnie sfrustrowany tekstami o sierpniowej klątwie Kane może coś głupiego wywinąć.

Bohaterami drugiego planu będą tym razem Lukaku i Aguero. Pierwszy, prawdopodobnie trzeci raz z rzędu, będzie najpopularniejszą opaską i zakładając, że Mourinho trollował mówiąc – dobrze by było gdyby mój zespół przegrał –  chyba na spokojnie założyć można jakieś punkty. Aguero rozpocznie trzecią kolejkę wyjazdowym spotkaniem z Bournemouth. W lutym tego roku padł tam wynik 0 : 2; wcześniej 4 : 0 na Etihad  i 1 : 5 ponownie na ziemi Wisienek. Te cyfry niejednemu podpowiadają zagranie teraz Aguero a powrót do Kane’a w GW5. To teoria, ale znam kilku, którzy empirycznie ją sprawdzą. Dużo o Harrym tymczasem trzecia kolejka to również ostatnia szansa dla zawodników Crystal Palace – Dann, Benteke, PvA; kiedy jak nie u siebie ze Swansea? GW3 kusi też czystymi kontami Watford oraz WBA (inaczej popularności Hegaziego nie wytłumaczę) i jesienią średniowiecza w potencjalnie zażartych bitwach Newcastle z WHU oraz Liverpoolu z Arsenalem.

Tyle teorii. Jeszcze kilka zdań wyjaśnień na koniec. Ambicją bloga jest rozwijać w Polsce fantasy premier league i szukać podobnych sobie pasjonatów. Piszemy wciąż dla przyjemności. Może czasami z poczuciem misji. Na pewno aby na łamach monitorów nastrojonych na martwy kanał wyrzucić z siebie nadmiar emocji oraz aby się dzielić wszystkim tym co w FPL uwiera. Taka samo-terapia nawet. Na pewno nie piszemy by narzucać komuś swoje wybory i swoją wolę. Albo robić kogoś w konia. Jesteśmy dalecy od bycia alfą i omegą FPL. Ani ja, ani Gruwwa nie wygraliśmy tego cholerstwa. Nie wbiliśmy się do top10 czy top100. Walczymy i dziubiemy cierpliwie własne rekordy i własne rezultaty i nic nie daje nam mandatu na wszechwiedzę. Stąd nie narzucamy nikomu kiedy zagrać dziką kartę, nie roztrząsamy jednoznacznie Pogba czy Miki i tak naprawdę to nie wiemy za ile zagra w weekend Harry Kane.

Każda decyzja jest wasza. I wyłącznie do was powinna należeć. Namawiamy tylko do wyciągania wniosków, posiłkowania się lekturą bloga ale i szukania na własną rękę. Czytania zasad – czym jest dzika karta, jak działa rynek cen albo co to podwójna kolejka. Jest Akademia bloga, są zasady FPL podane schludnie w rules czy faq. Jest i cały internet pełen bezużytecznej wiedzy, vlogerek od kosmetyków i kilku bardzo fajnych miejsc podobnych do Bloga. Wszędzie tam jest wiedza i doświadczenie. Tymczasem rano na czacie znajduję:  A ja sadzam Alonso na  ławie; Wilian po rep już ławeczka będzie; Pogba czy Miki; Komu dzisiaj wskoczy cena? Ja Mane trzymam, Klopp go nie będzie sadzał na ławce. Pytajcie zawsze, ale zatroszczcie się równolegle o kilka gram wiedzy łącząc wnioski niczym puzzle – mamy już przecież trzecią kolejkę. Pozostałym doradzającym zazdroszczę pewności i czytania w myślach trenerom Premiership. Do każdej jednoznacznej deklaracji naprawdę bezpieczniej dodać – wydaje mi się, może, raczej.  Dedykując wszystkim zamierzającym coś osiągnąć:

 

Load More In FANTASY PREMIER LEAGUE

Sprawdź

McDonald’s FIFA World Cup Fantasy – wnioski po 1 rundzie

W pierwszej rundzie pozostały jeszcze dwa spotkania, w tym wielce wyczekiwane starcie Kolu…