Te o FPL.

Tak jak ryba psuje się od głowy, tak skład fpl traci świeżość przez chipy i podwójne kolejki. O tym się głośno jeszcze nie mówi, ale już za 6 kolejek rozegramy pierwsze blank gameweek (BGW 27), w którym pauzować będą drużyny Manchesteru City, Evertonu, oraz ktoś z par Tottenham/Chelsea i Burnley/Brighton. Parę kolejek później w menedżerów uderzy następne BGW (BGW31) gdzie na razie jedynym pewnym meczem jest pojedynek Fulham z Liverpoolem, i wielce prawdopodobne starcie Burnley z Leicester. Dwie kolejki później (BGW33) Huddersfield na pewno zagra z Leicester. Tyle wiemy dzisiaj. To mnóstwo czasu, aby zrezygnować z analizy bieżącej formy i potencjału piłkarzy, zjechać z planami na manowce kalendarza, i rozpocząć farmienie ekipy pod BGW. Są trzy metody obcowania z nienormatywnymi kolejkami. Pierwsza „na janusza”. Jak to nie gra większa połowa składu, potrzymaj mi piwo, wezmę hita za minus 12! Druga to błogosławieństwo ignorancji. Kurła, nie mam składu na weekend. Trudno, dam opaskę na Salaha i jakoś to będzie. Trzecia to pochwała planowania i transfery wyłącznie pod BGW/DGW. No przecież nie kupię teraz Aguero, bo typas nie zagra za 5 kolejek! Doświadczenia minionych sezonów podpowiadają, że na takich atrakcjach najlepiej wychodzi opcja pierwsza. Szerokie grono menedżerów, którzy drugą dziką kartę odpalili zaraz po 1 stycznia nowego roku a wszelkie blank gameweeki ogarną potężnym hitem. Pomimo ujemnych transferów wciąż będą do przodu na zyskach z WC. Jest jeszcze czas na takie dywagacje, ale już teraz zachęcam aby popatrzeć na marzec i kwiecień pod kątem utylizacji chipów i zaplanować strategiczne rozpieprzenie działającego wcześniej składu. Do ogarnięcia mamy BGW27, BGW31, DGW32, BGW33 i DGW35 oraz mecze z BGW27, które mogą się odbyć w okresie od GW25 do GW37. Powinno być łatwiej, gdyż większość z nas ma do dyspozycji chipy: bench boost, triple C, free hit i wild card.

Następny aktualny temat przed wyczekiwanym weekendem z Premier League to kwestia opaski. Nie tak oczywistej jakby to się mogło wydawać. Większość graczy będzie wybierać spośród czterech popularnych opcji: Salah; Hazard, Kane i Aubameyang. Piłkarze Guardioli, po grudniowych spadkach i z 10% posiadaniem (Sterling/Sane), będą niszą do pierwszych, większych punktów. Każdy z czterech wymienionych piłkarzy to waga ciężka, filary FPL, i w takich przypadkach uciekam do teorii wybuchowości danego zawodnika. To dość kulawe tłumaczenie poszukiwania dwucyfrówki. Ostatnie 5 kolejek Salaha to aż 43 kontakty w boxie, 9 strzałów z pola karnego i 5 setek. Przeziębiony Egipcjanin wolne spędza w rozjazdach odbierając, drugą z rzędu, nagrodę za najlepszego piłkarza Afryki. W tym samym okresie Hazard oddał 11 strzałów z pola karnego, zaliczył tam 37 kontaktów z piłką i miał 7 setek. Aubameyang miał kontaktów tylko 30, ale oddał aż 16 strzałów z boxa i miał 9 setek wg OPTY. Kane, który z wymienionej czwórki zagra w GW22 teoretycznie najcięższe spotkanie i narzekał na uraz łydki, miał 26 kontaktów i 12 strzałów z boxa, zaliczając przy tym 4 setki. Zbierając to wszystko do „kupy” pod względem teoretycznego potencjału na tłuściutką dwucyfrówkę, na bazie statsów z ostatniego miesiąca, najlepszym kandydatem do opaski wydaje się Aubameyang, zwłaszcza, że Fabiański na własnym stadionie tylko raz, w  bieżącym sezonie, zachował czyste konto. Za to z Chelsea. Pierre-Emerick Aubameyang jest również liderem zestawienia xG (expected Goals) i szpanuje w szatni najlepszą w lidze konwersją strzałów na wyjazdach. Młoty natomiast są na 5 miejscu w zestawieniu spodziewanych straconych bramek XGC.

Pomimo tych konkretów opaska Gabończyka będzie raczej różnicą, masy, pewnie słusznie, wybiorą Salaha (karne, szpica) lub przez podobne argumenty Hazarda. Belg po wtopie z Southampton i wizją Moraty w XI zniechęca mnie równie mocno jak pietruszka w rosole, Salah natomiast, Salah to skurwysyn, który może rozszarpać każdą obronę, i który zdobył gole w 3 z 4 ostatnich wyjazdowych spotkań. W tym hatty z Bournemouth. I w taki sposób własny wybór ograniczyłem do dwóch opcji. Pozostają spodziewane bonusy, które najczęściej nie przepadają za Salahem. Dlatego głowa mówi Aubameyang, wnętrzności Salah, a serce…. serce tęskni za wiosną i Sergio Aguero.