Kolejka na setkę.

Przed Świętami jestem zapalny jak iskra i wrażliwy jak płomień świecy. Miękki jak brzuszek szczeniaczka, obdarty z naturalnych osłon przed świata syfem, ostrożny i pewnie bym płakał oglądając Gladiatora. Ten nienormalny stan przekłada się na realia FPL gdzie każdy ruch, pomysł i transfer analizuję roztropnie z każdej strony niczym kolekcjoner sztuki odnaleziony bezcenny artefakt. Niestety nikt mi nie odda 40 minut, które poświęciłem sprawdzając statsy zawodników Huddersfield. Mój skład tymczasem jest daleki od doskonałości. Wadliwy, nawet trochę upośledzony. Ale mój, i na koniec roku otaczam go szczególną opieką. Tylko to tłumaczy trzeci dzień rozkminy nad transferem obrońcy i czekanie na jakiś sygnał, może znak boży. Nic z tego. Niebiosa uparcie milczą, a ceny na szczęście stoją.

Nadchodzącą kolejkę oceniam tak na oko, na 100 punktów. Następną, w boxing day na 150, ale o niej później. W weekend większość zmiennych FPL będzie po waszej stronie. Po pierwsze primo kalendarz:

Po drugie primo przygotowane na GW18 składy. To nie tak, że trzeba teraz kupić Sterlinga, Salaha lub Hazarda. Dwa równoległe szablony jadą obok siebie od co najmniej dwóch kolejek. I po trzecie primo ultimo, dzięki EPL Cup możemy bezpieczniej niż zwykle zgadywać kto zagra w weekend. Z Leicester wolne dostał Sane, a na ławce zaczęli Ederson, Sterling i Jesus. W takiej sytuacji opaska Sane lub Sterlinga wygląda nieźle i dość bezpiecznie. Inna sprawa, że powrót KDB i Aguero oznacza kolejne problemy na przyszłość, ale o nich, jak zawsze, pomyślimy jutro. Dzięki medialnej ruchawce przy EPL Cup wiemy również, że do treningów wrócił Hazard, TAA prawdopodobnie zagra już z Newcastle a Kane się przeziębił i może opuścić dzisiejszy mecz z Arsenalem. Pierwszy skład Sona, może raz jeszcze posadzić Koreańczyka w niedzielę na ławce. To ważne informacje, bo pozwalają spokojniej wybrać najbezpieczniejsze transfery i zaplanować potencjalne minus cztery za dodatkowy ruch. A do takich pomysłów zaliczam m.in. wymianę Salaha na Sane. Nie oszalałem, faraon z Wilkami zagra, ale portugalski beniaminek, na własnym boisku, ukradł już punkty Manchesterowi City i Chelsea, postawił się Totkom i media słusznie przewidują zażarte spotkanie. Czego nie można napisać o starciu zespołu Guardioli z Crystal Palace. To wszystko pachnie świąteczną setką punktów. Bogatym gwiazdorem. A może być jeszcze ciekawej, bo do matryc FPL powraca Manchester United z Solskjaerem. Tym samym gościem, który cztery lata temu spuścił Cardiff z Premier League, i który w weekendowym debiucie zmierzy się właśnie z Walijczykami.

Myślę, że tak bogato to już dawno nie było. I w tym pełnym optymizmu nastroju, w oczekiwaniu na sto punktów, chciałem Wam wszystkim życzyć Zdrowych i Spokojnych Świąt. Wytrwałości, przyzwoitości i bicia średniej w każdej kolejce FPL. To dobry moment na szczere życzenia, niedzielne Co poszło nie tak może zweryfikować Oczekiwania a nastrój pęknie jak bańka mydlana, którą jest każda kolejka na sto punktów.