Grudzień.

Grudzień to zmarznięci robotnicy, trzymający w pomarszczonych twardych dłoniach szanującą środowisko siatkę Biedronki. Bladym świtem ciepłym  oddechem nieprzetrawionego alkoholu i pasztetu zbójnickiego odsuwają na bok pasażerów autobusu jak Mojżesz Morze Czerwone. Grudzień to grube puchate baby roztrącające przechodniów niczym kule bilardowe dźwiganymi tobołami. W grudniu ładne dziewczyny kuszą sinymi od zimna kostkami a smukli młodzieńcy dyskretnie śledzą ich odbicia w zaparowanych tramwajowych szybach. Tylko w grudniu FPL wywraca ci wnętrzności na drugą stronę, potem je połyka, żuje i wypluwa na chodnik strumieniem brązowej brei.

W drugą grudniową sobotę Tottenham zagra z Leicester, trzy dni później z Barceloną, następnie w weekend z Burnley, uderzenie serca później, w środku tygodnia, puchar z Arsenalem, dzień przed Wigilią mecz z Evertonem, a potem, do Nowego Roku włącznie, z Bournemouth, Wolves i Cardiff. Mimo to w grudniu Kane będzie najgorętszym towarem i wypada go zmieścić w składzie z Aubameyangiem rotując pomiędzy nimi opaską. W grudniu policzono, że dwunaste ligowe zwycięstwo Liverpoolu to ich najlepszy początek sezonu w 126 letniej historii klubu, ale i tak wszystkie oczy zwrócone są na Guardiolę, który następnym zwycięstwem, dwoma punktami i piętnastoma bramkami prowadzi nad drugim w tabeli klubem z Anfield. Do grudnia odpalono 38.4% dzikich kart, spalono 21.4% chipów Triple Captain, 12.95% Bench Boost i 13.6% Free Hit. Trudno w tej sytuacji dalej się łudzić, że straty w OR nadrobisz chipem zwłaszcza, że większość zmarnowanych bonusów to zimne od dawna konta. W grudniu nie zobaczycie już na boisku Arnautovica i Gomeza a Hazard z Alonso przy  kalendarzu briLEIwatcpSOUNEW będą różnicą. W grudniu nie będziemy tęsknić za Salahem śledząc nerwowo powiadomienia flashscore kiedy trzeci najlepiej punktujący pomocnik FPL grać będzie z obrońcami Bournemouth, Newcastle i Manchesteru United.

W grudniu zamykasz pospiesznie wszystkie ważne sprawy a gorączkowo licząc mamonę myślisz kiedy to wszystko poszło nie tak. W grudniu tęsknisz za blaszanym wozem strażackim, śniegiem i utopijnym dzieciństwem. Jest ci w środku zimno i szukasz wzrokiem dziecka by nakarmić zmarznięte serce czymś dobrym i szczerym. W grudniu redakcje FPL pękają i trzeszczą od analiz błyskawicznie zmieniających się kolejek a skauci nie nadążają z kolejnymi tekstami. I chyba tylko w grudniu czytelnik jest w stanie wybaczyć szybko napisany tekst o niczym na Niszowym Blogu FPL.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!