35 minut podróży z FPL.

Poznań przecina 268 kilometrów linii tramwajowych a wypchane pasażerami tłuste bimby wykonują codziennie ponad 3 tysiące kursów. Szukający przygód powinni wybrać kurs Siedemnastką. Wystarczy na pętli Ogrody odnaleźć jej larwy i opuścić w pełni rozwinięty metalowy kokon gdzieś na wysokości starożytnej Starołęki. Wyjeżdżając z Ogrodów miniecie odrapane budynki Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Już dawno przegrały wyścig z lepszymi uczelniami. Tamtejsze wąskie ścieżki wykułem na pamięć odbierając w poprzednim życiu, moją panią z zajęć. Wjedziecie w Jeżyce, gdzie nadszarpnięte czasem i wojną kamienice brudnymi elewacjami obleśnie przyciskają do bruku hipsterskie budy z burgerami za 25 zika. Na wysokości mostu Teatralnego tramwaj wpadnie w ławice sprowadzonych z reichu samochodów by potoczyć się dalej, ku centrum, do kolonii karnej dziwek drugiej świeżości przy cyrylu i opanowanego przez puchate baby placu Wielkopolskiego. Im bliżej katedry i Śródki tym więcej atrakcji. Wracający z fuch milczący Ukraińcy, zastygli we własnym brudzie żule, sprytne chłopaki z centrum i przywiani z okolicznych knajp niedoszli kochankowie w rurkach bez kolan. Parę przystanków dalej Siedemnastka mija sztuczne jezioro, żelbetowy grobowiec świetlików Posnania i zmęczona wbija w ratajskie, peerelowskie sypialnie. Nasz kokon wypluwa gromady pasożytów, eleganckie robaczki rozbiegają się po krzywych chodnikach a cierpliwy tramwaj na oparach z akumulatorów kula się do domu na Starołęce. Czy tramwaje mają dom? W bajkach tak.

Ty widziałeś już dużo. Nie zaskoczą cię eleganckie panie scrollujące kolorowymi tipsami fejsa lub scrollujący te panie faceci w kurtkach z H&M. W wyobraźni rzuciłeś FPL tysiąc razy a siedząc w kokonie Siedemnastki bawisz się wyłącznie myślami. Harry Kane zagra ze Stoke City. Ostatnim razem hattrick i asysta, razem na wagę 20 punktów, jak dzisiaj odpocznie w Lidze Mistrzów to jest niszowa opaska na weekend. Trzymać go? Z jednej strony DGW22, niemal różnica w składach, a strzałów oddaje dwa razy więcej niż rok temu. Próba co 15.2 min. w porównaniu do 30.4 min. Gorzej z celnością. To może trzymać, ale Hazard musi zastąpić kogoś z dwójki Morata – Kane. Pomocnik Chelsea dał wczoraj punkty w LM i tylko ktoś ślepy nie przyzna, że jest hot. Menedżerowie wciąż się wahają, po liczbach z GW15 kupiło go na razie tylko 112 tysięcy kont. Ale czy to materiał na kapitana GW16, w której Chelsea wpadnie na stadion Młotów Moyesa? W ten sam weekend Salah z resztą kapeli da czadu w derbach Merseyside a do gardeł skoczą sobie oba Manchestery. Osłabione brakiem Pogby i Silvy. Szkoda, że nie ma jak wcisnąć zmartwychwstałego Lacazette, który z rekordowymi 23 kontaktami z piłką w polu karnym DDG i strzałem co 24 min. stał się ponownie opcją. Sprzedaliście Jesusa a młody jest numerem jeden wśród napastników grających w polu karnym. 5 ostatnich kolejek to 6 zmarnowanych setek, 9 celnych strzałów z boxa i 3 miejsce w tabelach spodziewanych bramek na 247 minut gry. Odejść musi Choupo – Moting, za niego miał być Brady, ale pomocnik Dyche’a, przez operację kolana, wypada na dłużej; zastąpi go chyba za hita Ramsey, który pewnie akurat teraz się zatnie. Kto za Wilsona? Może ten Calvert – Lewin, który mając metr pięćdziesiąt w kapeluszu wziął udział w ostatniej kolejce, w 27 pojedynkach główkowych. A który z bocznych obrońców, statystycznie, wypadł najlepiej w GW14-GW15? Kiko Femenia – ale kupię Tarkowskiego. Twitter wypluwa kolejne przydatne informacje, jeszcze więcej dezinformacji a podpierająca szybę tramwaju łepetyna pęka od pomysłów, weryfikowanych co chwilę przez resztki zdrowego rozsądku. Jestem robotem FPL; przetwarzającą kilobajty informacji nudną maszynką. Mielącym je w kółko perpetuum mobile zamykającym piłkę w zawiasy strzałów z pola karnego, świadomym przynajmniej na tyle, że pamiętam iż świat wygrywają ludzie z potrojonym Hazardem, miłość i przyzwoitość. Jest mój przystanek. Wysiadam.

Zdjęcie na froncie: Dominik Śmiałowski; Projekt Tramwaj.

Sprawdź

FantasyPL.pl GW17 2017

Drużyna na środek tygodnia. Wybory proste i oczywiste…bo przecież FPL grą prostą i o…