New World Order

We wtorek zbudziłem się o tej porze bezdusznej i nikłej, kiedy właściwie noc się już skończyła, a świt nie zdążył jeszcze zacząć się na dobre. Złość minionej kolejki zdążyła wyparować pozostawiając po sobie co najwyżej piołunowy posmak utraconych punktów i uwiędłe team value. Było. Minęło. Wszystko płynie. Czternastą kolejką wchodzimy w grudniowy okres FPL, który jak zwykło się mawiać oddziela mężczyzn od chłopców. Przed nami Wiosna Ludów fantasy premier league. Hannibal ante portas. Rewolucja pod bramami! Wyłącznie od was zależy jak wykorzystacie następne kolejki. Czy przyłączycie się do głodnych punktów tłumów, do wściekłej, rozczarowanej Hazardem i Aguero, tłuszczy, czy może staniecie po stronie porządku, za szablonem i bezpiecznym gromadzeniem punktów. Oba obozy mają swoje racje, wodzów i proroków. Mi z natury bliżej jest do tych, którzy gonią. Do wkurwionych menedżerów ścigających obrośniętych tłuszczem liderów tabel. Monstrualnych, bezkształtnych krakenów, zajmujących najlepsze miejsca przy żłobie FPL. Obżartych. Sytych. Ślepych na różnice. To nasze cele. Sami się wystawili śmiejąc nam się w twarz z tym Sterlingiem i TAA, chcą naszych kobiet, dzieci i ziemi. Chcą naszych bezmyślnych, pospiesznych transferów i naśladowania ich stylu życia. Dobra, sposobu gry. Panie i Panowie, stoimy na progu nowej ery. Jeżeli nadstawicie uszy w dobrym kierunku to pośród jazgotu komerchy i najprostszych wyborów wyłonicie słodkie szepty…. Eriksen, Alli, Kane, Silva, Sane, Mitrovic … to idee, które karmić będą rewolucję aż do końca roku. Eriksen posiadanie 4.2%; Alli 2.8%; Sane 6%; Silva 10%; Sigurdsson 7.4% …  to wyłącznie sugestie, tańsze opcje, być może nawet dające później więcej satysfakcji niż oklepane nazwiska. Czy nie czujecie bowiem, że gdzieś w rywalizacji overall zgubiliśmy podstawowe założenia FPL? Że to tylko gra, że czasami trzeba jej spojrzeć w twarz, kopać, kąsać, nie dać się pojmać. I że racja jest kurwa po naszej stronie a masy mogą się mylić?

Kluczem do rewolucji będzie grudniowy kalendarz, doświadczenie i poznanie przyzwyczajeń przeciwników. Zachowany dzisiaj transfer, pozwala już jutro wieczorem odpalić 2 FT a w sobotę znając skład MCI celniej teoretyzować, który z pomocników Guardioli zagra w we wtorek z Watford. Inna droga to transfer po derbach Salaha, który na logikę powinien odpocząć w środku tygodnia z Burnley, przed meczem o awans w Lidze Mistrzów. Dlatego wszystko rozbije się o opaski, tak jak w ostatni tydzień zieleń i awans gwarantował Sterling tak teraz, przy możliwych restach premium zawodników, paradoksalnie liderem rewolucji może zostać wyprzedany Hazard lub Harry Kane, który meczem z Southampton wypłynie na suchy przestwór zielonych oceanów kalendarza. Oczywiste oczywistości. Komunały. Ale przypomnę jedną rzecz, bo czasami to umyka. Wszystkie te nisze, wszystkie różnice nie dają żadnej gwarancji, że stary porządek odpuści. Aguero, Sterling, Salah, na opasce  to często dalej proporcje jak Goliat do Dawida.

Tymczasem to znowu nowy dzień To poranne podróże – raz krócej, raz dłużej. W obie strony, przygarbiony, pochylony w obie strony, przygarbiony, pochylony. W obie strony. Pracujesz dla fabryki. Fabryka żywi i życie dla fabryki. Śmierć dla fabryki. Czy mamy właściwie coś do stracenia? OR? 100k lub 300k, robi to komuś jeszcze różnicę? Poniżeni, nadzy i obdarci z punktów, skopani podbitymi glanami żołdaków szablonu, chcemy również dopaść do rogu obfitości FPL. Mamy idee, które trzeba wykorzystać, które są paliwem każdej rewolty, każdego ataku na głuche elity szklanych wieżowców. Kto jest ze mną!?

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!