Description

O przypadku.

Szybko minęło. Wakacyjna przerwa podzieliła los spopielonych przez gada ciężkozbrojnych Lannisterów. Na moment przed startem GW1 jestem rozdarty jak jeszcze chyba nigdy w historii czterech minionych sezonów. Pierwsza myśl to paraliż. Przytłacza skrajność wyborów i brak racjonalnych podstaw do selekcji całej piętnastki. Okay, takich nigdy nie otrzymamy, ale Kane, Lukaku, Aguero, Jesus; tutaj nie ma złych nazwisk tylko wypadkowa doświadczeń i stereotypów zderzona czołowo z analizą pre-seasonu i kalendarzem. Paraliż goni strach. Inni trafią w weekend – ja przestrzelę. Pojawia się pośpiech, bo przełożony na 11 sierpnia pojedynek Kanonierów z Lisami odbiera ostatnie chwile kiedy piątkową nocą czujemy się panem sytuacji.  Ostatni raz przed dziką kartą. Skrajności. Od ekscytacji po nienawiść.  W fantasy premier league graliby na bank Gregory House i Nietzsche, gdyż obok małżeństwa nie znam lepszego od FPL poligonu do badania emocjonalnej ambiwalencji.

W pierwszą kolejkę wejdą dwa szablony. Pierwszy oparty na grubych nazwiskach i wsparty na średnich slotach rozpoznawalnymi zawodnikami jak np. Kante, Matic, Chicha, Rooney, Hart oraz drugi hard-corowych weteranów bazujący w mniejszym stopniu na klasowych graczach, zbalansowany różnicami oraz niszą. Oba w trakcie sezonu zaczną się przenikać; trafione nisze zyskają na posiadaniu – masowo posiadane gwiazdy bez punktów stracą na wartości. FFS bazując na kilkudziesięciu RMT stworzył bezpieczny szablon doświadczonych kilkoma sezonami menedżerów FPL:

Elliot (84%) – Foster (54%)
Cedric (44%) – Kolasinac (36%) – Mee (34%) – Suttner (34%) – Daniels (32%)
Carroll (90%) – de Bruyne (74%) – Willian (48%) – Zaha (46%) – Salah (28%)
Lukaku (82%) – Kane (70%) – Jesus (42%)

Całość kosztuje jakieś 105 baniek. Zestawiono też najpopularniejszy atak:

1. Kane – Lukaku – Firmino (16%)
2. Kane – Lukaku – Gabbiadini (8%)
2. Kane – Lukaku – Rodriguez (8%)
2. Kane – Lukaku – Jesus (8%)
5. Lukaku – Jesus – Benteke (6%)

Powyższe liczby sugerują istnienie podziemnego kręgu. Szablonu bardziej niszowego niż powyższy. Z Mounie 0.7% na 3 slocie, Incem 2.1% , Atsu 2.4%, Mikim 6%, Dunkiem 2%, Hegazim 2.3% lub JRodem 3.2% w składach. I znowu, trafione hipsterskie różnice przynajmniej na moment wejdą do masowego szablonu a posiadaczom zwiększą TV. Zatem priorytetem GW1, obok tych min 60 punktów, będą trafione strzały w różnice, oraz uniknięcie kompromitacji i kontuzji typasów z półki premium. Trzeba też, wciąż jeszcze po omacku, dobrze wybrać opaskę. Lukaku vs WHU, czy Kane i Aguero na stadionach beniaminków? A może Lacazette w piątek? I to już ociera się o loterię. Proporcje 60% luck – 40 % skill przed GW1 wyglądają prędzej jak 80% luck – 20% skill. Stąd na kilkadziesiąt godzin przed startem łapie mnie dość smutna oczywistość, że ktoś tam na górze nie przywiązuje wagi do naszch analiz, tabel i zestawień. Jest taka fajna książka, ogłoszona nie bez kozery nowym Paragrafem 22,  „Długi marsz w połowie meczu” gdzie jeden z żołnierzy celnie zauważa: najbardziej dobija ta pieprzona przypadkowość, to, że różnica między życiem a śmiercią czy potwornym kalectwem sprowadza się czasem tylko do tego, że ktoś, idąc po żarcie, schylił się, by zawiązać sznurówkę, albo wybrał trzeci kibel w rzędzie, a nie czwarty, obrócił głowę w lewo, a nie w prawo. Przypadek. To strasznie ryje łeb.

Myślę wiec, że zamiast analizować słaby wczorajszy występ Manchesteru United życzę wszystkim czytelnikom fury szczęścia w weekend. Dopiero po dwóch, trzech kolejkach zaczniemy odróżniać regularność od przypadku i miłość od nienawiści.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Description

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!