Te o rybie.

Tak jak ryba psuje się od głowy tak drużyna FPL od Salaha. Egipcjanina przed 33 kolejką sprzedało 350 tysięcy menedżerów, ale z drugiej strony kolejne 2,5 milionów posiadaczy nie zawracało sobie głowy taką błahostką jak stłuczony mięsień pomocnika the Reds. Grają dalej Salahem licząc na punkty w DGW34 z Bournemouth, a w następny weekend z WBA. Salah będzie dalej najpopularniejszą opaską a ewentualna bramka strzelona Wisienkom z powrotem, lawinowo, podbije wartość i posiadanie Egipcjanina. Pomimo dużego ryzyka rotacji składem przez Kloppa, i ograniczonej ilości minut faraona w znacznie gorszej sytuacji jest te 350 tysięcy bez Salaha. Sprzedaż była ruchem wyrachowanym. Logicznym. Lubimy takie zagrywki w FPL. To przecież logiką i zdrowym rozsądkiem tłumaczymy później każdą czerwoną strzałkę. Wymiana zakładała, że zastępca zagra do końca 34 kolejki dwa mecze więcej i równolegle zdobędzie więcej punktów. Teraz na transfery Salaha jest już za późno, dlatego DGW34 dwa miliony menedżerów rozpocznie z Salahem i Firmino, i wystarczy, że obaj dadzą połowę tego co z Watford aby zysk z podwójnej kolejki był mniejszy niż zakładaliśmy.

Drugim wskaźnikiem stanu, który może doprowadzić do strat wszystkich tych liczących na pierdylion punktów w końcówce sezonu będzie jedenastka Manchesteru City. Po trzech przegranych z rzędu rozbici, zmęczeni i prawdopodobnie przybici zmierzą się na Wembley z napakowanym jak kabanosy Tottenhamem. Zagrają o honor, o przełamanie i dla samych siebie. Dla kibiców wyjdą na Etihad w 35 kolejce, gdzie zwycięstwo ze Swansea przypieczętuje majstra i rozpocznie mistrzowską fetę a w DGW37 rozegrają, u siebie, mecze z Huddersfield i Brighton. Nie mam pojęcia w jakim składzie, nie wiem czy gwiazdy dostaną przed mundialem chwilę wytchnienia, czy też dalej będą grać football totalny. Wy też tego nie wiecie. Podejrzewam wyłącznie, że nie uwzględnienie w końcówce sezonu zawodników Guardioli, podobnie jak przypadek Salaha i Firmino, skończyć się może katastrofą. Bo o co właściwie grają Chelsea i Leicester?

Zarządzanie zyskiem drużyny do końca sezonu wymaga identyfikacji ryzyka oraz określenia prawdopodobieństwa wystąpienia nieoczekiwanych okoliczności o negatywnym wpływie na stan punktowy naszego powiedzmy przedsiębiorstwa. Ryzyko właśnie zidentyfikowałem. Mój Kessel Run nie potrzebuje nawet grzebać przy teorii ryzyka czy bawić się psychologią lub kognitywistyką. Wystarczy świadomość, że hit nadal kosztuje minus 4 a zaraz po 36 kolejce minus 8 będzie nowym darmowym transferem.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!