Kun. Easy.

W ostatnim odcinku Oczekiwań przestawiłem umiarkowanie katastroficzną wizję DGW25 i jak na razie rzeczywistość dogania najczarniejsze scenariusze. Jednego spotkania nie zagra zawieszony Digne, ploty mówią o kontuzji Edersona a porażka Guardioli z Newcastle budzi niepokój w obozie Kapitana Sterlinga. Można grać swoje a podwójną kolejkę zaliczyć symbolicznie chociażby jednym piłkarzem, ja na ten przykład posiadam Stekelenburga, można zaryzykować i pójść na całość. W jednym z komentarzy pod przywołanymi Oczekiwania ktoś celnie napisał Chyba lepiej żałować, że nie wyszło, niż że się nie spróbowało. Mimo, że na dzielni to najczęściej ostatnie słowa, w FPL nic bardziej nie wkurwia niż punkty niekupionej „czujki”. I tutaj wszystkie światła na Aguero.

Zakładamy rotacje w jedenastce Guardioli, determinację całego zakładu pracy oraz pierwszy skład Kuna, który jako jedyny błyszczał w przegranym spotkaniu ze Srokami. Napiszmy to wprost, spodziewamy się min. 3 bramek bo po drugiej stronie zagrają Kanonierzy. Kapitan Aguero jest niezłym planem, to opaska w ostatnim niedzielnym spotkaniu, i ewentualne dodatkowe punkty z Evertonem. Można nawet zadać pytanie, po co grać w FPL skoro nie oddajesz C Kunowi na DGW? Problem polega na tym, że nasze składy krwawią. Granie szablonem zaowocowało, że niemal wszyscy czekamy na wyniki badań Pogby, press Kloppa a na ławce zalega Digne. Ale czuję, że warto spróbować z Kunem. W tym całym planowaniu umyka sedno zabawy FPL, a właśnie Aguero jest jednym z tych piłkarzy, którzy definiują radość z grania. Kun. Easy. Oprócz tej laurki trzeba postawić tezę, że następne kolejki zadecydują o finiszu naszych drużyn. Właśnie w tym momencie będzie łatwo o błędy bo reset szablonu nie wszystkim da punkty. Wcale się nie zdziwię jak wreszcie ukłuje Hazard, bo gdzieś jest granica pomiędzy upokorzeniem przez Bournemouth i odkupieniem z defensywą Huddersfield, jak sprzedawców pokarze Aubameyang a najwięcej punktów da np Murray.

Najważniejsze, że DGW25 otwiera półmetek sezonu, drugi najciekawszy okres gry, zaraz po grudniowym maratonie. Szkoda tylko, że wielu menedżerów jedzie już na oparach. Zachowane chipy są często balastem, kisimy te dzikie karty patrząc na przetrzebiony skład i wspólnie hejtujemy mijających nas w tabelach anarchistów szablonu z Llorente. Nudne te Oczekiwania, całkowicie bez polotu i pisane z dobiegu. Proszę o zrozumienie, ciężko przestawić się z kolejki za 40 punktów na nowy wspaniały świat podwójnej kolejki. To by sugerowało, że nie wyciągam wniosków.