Trójka poza radarem.

W poprzednim odcinku Niszowego Wyboru: Lacazette 8 punktów, franca 2 punkty , Sterling 6 punktów.

 

Raúl Jiménez 5.5. Posiadanie 5.5%. 2 gole na własnym stadionie, asysta na Old Trafford przy bramce Moutinho i zarazem ostatnia budżetowa okazja nie dotknięta wzrostem wartości. Mitrovic odjechał o 0.5 mln, Ings kosztuje już 5.7 a sympatyczny Meksykanin dalej 5.5. Następny atut Jiméneza to kalendarz: SOU – cp – WAT – bri – TOT. Nic co by odrzucało i zniechęcało, plus trzy mecze na własnym boisku. Pozostaje jeszcze jeden argument… legendarna czujka. To taki fplowski szósty zmysł, ukryta, dyskretna siła, która kształtuje wiele naszych działań i pomaga wybrać ścieżkę w FPL. Rzekomo to ukryta mądrość, twórczy przebłysk na stałe powiązany z prawą półkulą mózgu tą odpowiadającą za wyobraźnię i odczucia. W praktyce fantasy premier league najczęściej to kurwa wszeteczna, zostawiająca nas rano śpiących na spoconym prześcieradle. Możesz jej  mówić kotku. Skarbie. Serce. Kurwo. Kurwiątko. Słoneczko… Ale też nie udaje, że jest czymś więcej, przez co pozostaje najbardziej uczciwa. Jak ten nasz Jimenez za 5.5 z Wolverhampthon Wanderers.

Leroy Sane 9.2. Posiadanie 4.3%. Drogo, niemal ekskluzywnie ale z potencjałem na punkty z obroną Brighton. Sane jest jednym z tych, którzy się specjalnie nie przejmują kontuzją Mendy’ego. Tylko w ostatnim spotkaniu Sane oddał 2 strzały z pola karnego, miał tam 8 kontaktów z piłką, stworzył 1 sytuację i odpalił 5 crossów. Ktoś słusznie zauważy, że to umiarkowanie dobre liczby jak na pomocnika Manchesteru City, ale trzeba pamiętać, że siła ofensywna zespołu Guardioli rozkłada się na kilka armat. W tym na Sane, które tylko w trakcie 2 ostatnich spotkań strzelił gola i zaliczył asystę. Cały Manchester City w trakcie 3 ostatnich kolejek strzelił 10 goli a spotkanie z Brighton pachnie przecież kolejnymi.

Christian Eriksen 9.3. Posiadanie 8.5%. Eriksen ma cechy piłkarza, który może grać w każdym największym klubie świata, ale jak na razie to nie jest jego sezon. Po 6 kolejkach, pomimo oddania łącznie aż 18 strzałów, Duńczyk jest wciąż bez gola. Odłóżmy jednak na bok brednie o przełamaniu i popatrzmy na kalendarz Totków: hud – CAR – whu – MCI. Dwa pierwsze spotkania to mecze z głównymi kandydatami do relegacji (uwielbiam to słowo a tak rzadko mam okazję go użyć), dwa następne powinny zakończyć się wymianą ciosów. Eriksen strzela w kadrze, Lidze Mistrzów a statsy z epl, oraz powrót Alliego, powinny przełożyć  się wkrótce na pierwszą bramkę w sezonie. Albo chociaż kolejną asystę.

Poza podium Niszowego Wyboru znaleźli się niszowi recydywiści jak Siggy i Alli, ale również Son, Doherty, Monreal i Brooks.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!