Trójka poza radarem.

Patrick Van Aanholt 5.2. Posiadanie 1.9%. Co prawda blogowa maszyna różnicowa wykryła niepokojącą zależność punków PvA od strzelanych bramek:

ale wzór podpowiada asystę w spotkaniu z WBA. Crystal Palace po fatalnym początku, niczym feniks z popiołów wydymało dół tabeli EPL i silniejsi (ale raczej bez Zahy) powrócą w nowym sezonie.

João Mário Naval Costa Eduardo 6.0. Posiadanie 0.1%. Wypożyczony z Interu Portugalczyk, syn João Mário Eduardo oraz Lidii Costy; w ekipie Młotów pełni rolę wolnego elektronu krążącego wokół jądra Arniego. Wszechstronny pomocnik w ciągu 840 minut spędzonych na angielskich boiskach zdobył wyłącznie dwie bramki i jedną asystę, ale jeżeli spotkanie z Evertonem będzie radosnym pożegnaniem z footballem a nie 90 minutowym spacerem to widzę tam realną szansę na punkty. Tylko z Lisami João Mário miał dwie setki, z których jedna zakończyła się golem. Alternatywą może być Lanzini, który w pierwszym spotkaniu DGW37 zaliczył cztery niecelne próby strzałów.

Johann Berg Gudmundsson 5.0. Posiadanie 1.7%. Zbójcerze Dyche’a szykują drakkary na podbój starego kontynentu, ale zanim wyruszą jarl Gudmundsson stoczy ostatnią w sezonie potyczkę z niesławną obroną Bournemouth. Burnley przystąpi do meczu osłabione brakiem Barnesa i prawdopodobnie Wooda, a piłki do zastępującego ich  Vokesa podawać będzie właśnie Gudmundsson. Nie sądzę aby po masakrze na Emirates Stadium, i przed własną publicznością zespół z Burnley odpuścił ostatnie spotkanie.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!