Trójka poza radarem.

Christian Benteke 7.6. Posiadanie 2.1 %. Pośród nominowanych na trenera miesiąca grudnia znalazł się Roy Hodgson. Człowiek z żelaza, tytan w stalowej masce, ten który powstrzymał hordy Guardioli, victor triumphator nad drużynami z Leicester i Watford, zdobywca 4 remisów m.i.n ze Swansea i Bournemouth – zaprawdę powiadam, inny wynik niż Roy będzie skandalem. Jego zespół może jeszcze nie wyszedł na prostą, ale wydostali się z dna tabeli a w weekend mają szansę na trzy punkty z Burnley. Przez kontuzję wypadł mój pierwszy wybór – Townsend – w zastępstwie wybieram kongijsko – belgijską bestię Christiana Benteke. Napastnik Orłów to strzał wyłącznie na jedną kolejkę – przy 5 strzałach z 3 ostatnich kolejek i tylko 11 kontaktach z piłką w polu karnym jest fanaberią. Tylko kiedy zamiast słów fanaberia czy kaprys użyć wytrycha w postaci – czujka – to wiecie, jestem rozgrzeszony.

Luke Shaw 4.9. Posiadanie 0.7%. Wszystko wskazuje na to, że Valencia dwie następne kolejki jeszcze spędzi wśród kontuzjowanych kolegów. Szanse wykorzystuje Shaw, które w tylko w trakcie 3 ostatnich GW oddał 7 strzałów w stronę wrażych bramek, wykonał 6 rzutów rożnych, miał 9 kontaktów w boxie i stworzył 5 szans. Dodatkowo mecz ze Stoke pachnie jak CS o poranku. I może mapka?

Tom Ince 5.5. Posiadanie 0.5%. Dobry mecz ze Stoke City i pierwsza bramka w sezonie; słaby występ z Burnley, później bezbarwne 90 minut w przegranym trzema bramkami pojedynku z Leicester. Ince miał być moim niszowym pomocnikiem od pierwszej kolejki a skończył jako porażka, której na szczęście nigdy nie ściągnąłem do składu. Ale jestem lojalny, pamiętam i wierzę, że wraz z Mooyem dadzą punkty w meczach z WHU i STO.

Poza podium Niszowego Wyboru znaleźli się Tosun, Millivojevic oraz Lanzini.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!