Trójka poza radarem.

W poprzednim odcinku Niszowego Wyboru: Silva 1 punkt; Paterson 2 punkty; Giroud 2 punkty.

Gylfi Sigurdsson 7.4. Posiadanie 8.0%.  Wywaliłem wczoraj na złości Martiala, wziąłem na jego miejsce Andersona, ale długo rozważałem Siggiego. Zadecydował lepszy w dłuższej perspektywie kalendarz Młotów i mniejsza wartość Brazylijczyka. Czyli gdybym miał więcej kasy i wybierał piłkarza tylko na dwie następne kolejki kupiłbym Sigurdssona. Bo zaraz za Fraserem, ma najlepszy bilans punktów/wartość, bo ma karne, SFG i przed sobą nieobliczalnego Richarlisona, bo urodził się na Islandii a dziecięciem będąc udusił w kołysce ichniejszego trolla.

Glenn Murray 6.7. Posiadanie 6.2%. Już leciwy, nieco pochylony, tu strzyka w stawie, tam łupie w plecach, ale wciąż pan i władca na Falmer Stadium. Tylko w 1 na 6 domowych spotkań nie zdobył gola. Na wsi różnie gadają, że to to pakt z diabłem za wieczną młodość, że na stancji mieszka z 3 młodszymi o 10 lat dziewczynami, że jest jedyną weekendową rozrywką Królowej Anglii. Gdybyście szaleni mnie posłuchali, to tylko przypomnę, że po Crystal Palace BRI gra z Burnley.

Divock Origi 5.0. Posiadanie 0.0%. Fimino ma z Burnley odpocząć a Origi zagrać obok Sturridge’a. Podobno. Tak mówili. Ale nie mogłem się powstrzymać, aby w Niszowym Wyborze nie zaproponować napastnika z 0% posiadaniem, i zarazem typa, który w środę zagra z defensywą Burnley. Zaraz się okaże, że w tym szaleństwie jest metoda.

 

Poza podium Niszowego wyboru znaleźli się Duffy, Brooks, King, Delph, Keane.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!