Od Zahy do Kane’a.

W zakresie do 7.0-8.5 mamy trzy interesujące opcje. Przede wszystkim Zahe 7.0 i Arnautovica 7.0. Pierwszy ma lepszy kalendarz ful-LIV-wat-SOU-hud-NEWbouWLF-eve-ARS, i tylko dwa mecze z top6, w ciągu GW1-GW10.  Fixy wyglądają rzeczywiście świetnie, niestety na dwa tygodnie przed startem Orły dalej polegają wyłącznie na Iworyjczyku. Ten na insta manifestuje lojalność, ale ploty o większych ambicjach nie biorą się znikąd. Nawet jeżeli zostanie na Selhurst Park – czego sobie życzę – grać będzie dalej w jednej pace z Townsendem na flance i z gubiącym sierść Benteke. Jeden walczak Sorloth wiosny nie czyni. Nawet kalendarz Crystal Palace leci trochę ściemą: Fulham, jak każdy beniaminek, w pierwszych kolejkach zagra na kodach, potem hardcorowy Liverpool, i następny niełatwy wyjazd do Watford (więcej o Szerszeniach tutaj). Brak punktów z tych trzech konkretnych kolejek oznaczać będzie wyprzedaż popularnego Zahy i panikę wśród niecierpliwych mas. Oczywiście mało kto poczeka na GW4 z Southampton.

Teksty o nowym WHU sugerują powściągliwość i ostrożność w kontakcie z Młotami. Bo ciężki kalendarz:  liv – BOU – ars – WOL – eve – CHE – MUN – bri – TOT – lei, bo cała jedenastka pachnie wciąż świeżą farbą, bo na szpicę wrócić może Chicharito. Wszystko prawda, ale skoro miecz przeznaczenia ma dwa ostrza to poszukajmy argumentów za Arnautovicem.  Austriak szaleje w preseasonie zdobywając do tej pory 3 gole w 2 spotkaniach. Okay, na poziomie beginner, bo mowa o szatniach FC Winterthur, Wycombe Wanderers, Preston North End, Aston Villi i Ipswich Town. Ale nie deprymujmy gościa – bramki są faktem, co jeszcze? Silniejsza niż Crystal Palace jedenastka, nawet w Poznaniu słyszę miarodajny łomot wojennych tam-tamów dobiegający z Queen Elizabeth Olympic Park. I ten nieszczęsny kalendarz, gdzie paradoksalnie mecz na Anfield, i drugi z beznadziejną obroną Bournemouth, to lepsze fixy niż ful-LIV drużyny Crystal Palace. Jeszcze w komputerze znalazłem taką ładną czcionkę:

Marcus Rashford 7.0 – Niepotrzebne ryzyko. Melanż z Lingardem w Miami. I Mourinho.

Cenk Tosun 7.0 – Jest kalendarz, noszony na sajtach FPL Marco Silva i problem, bo z trójki Zaha/Arnautovic/Tosun, Turek jest najłatwiejszy do zastąpienia inną opcją z Evertonu. Nie wystawisz na trzeźwo Townsenda, Yarmolenko/Anderson w Premier League nic jeszcze nie udowodnili, natomiast za Tosuna można spokojnie wziąć Siggiego, Walcotta czy ukochane dziecko Silvy Richarlisona. Na cenne minuty Tosuna czają się też Niasse i Calvert-Lewin, a w razie kiepskiego występu Cenk będzie pierwszy do zmiany.

Olivier Giroud 8.0 – Nawet gdyby wywalczył pierwszy skład u Sarriego to obecnie jest na wakacjach.

Jamie Vardy 9.0 – Cytując nasz tekst o Lisach: Dziewiątka dalej należy do Vardy’ego 9.0. Przechuja, od którego więcej punktów, w poprzedniej kampanii, dał tylko oblubieniec tłumów Harry Kane. Dokładniej 34 oczka więcej. Za to w statsach napastników Vardy jest za czołówką premium:

Oddał 71 strzałów (przy 184 próbach Kane’a), z czego 61 z pola karnego przeciwnika i 34 celne. Przy 20 bramkach daje to konwersję rzędu 28.2%. A Vardy dalej jest ostatnim wyborem z półki premium, co zaskakuje przy kalendarzu: mun – WOLsouLIVbouHUDnewEVE – ars – WHU. I jeszcze jego najnowsze zdjęcie z treningu:

Alvaro Morata 9.0 – Wiele hałasu o nic. Tak w skrócie można opisać pierwsze transfery Chelsea. Morata miał się zawijać do słonecznego Milanu i wg dziennikarzy transfer jest dalej w grze.

Jesus 10.5 – Nie warto ryzykować na start. Tak naprawdę nic nie wiemy o formie Jesusa przed GW1, odpoczywa po mundialu, gdzie napiszmy to wprost; tragicznie zawiódł.

Firmino 9.5 – 18 bramek i 11 asyst; wg przecieków z Anfield ma wyjść na GW1 – w rzeczywistości wciąż na wakacjach. O jego roli pisaliśmy nie raz, jest wszędzie, absorbuje, odciąga, podpuszcza, a wtedy Salah i Mane robią swoje. Aktualnie niemal 40% posiadanie, u hardcorów za to niewielkie. Ewentualne punkty z Młotami będą boleć każdego, kto uznał, że w XI wystarczy Salah.

Alexandre Lacazette 9.0 i Aubameyang 11.0 – Tu się robi ciekawie. Pierwszym wyborem mas jest popularniejszy Aubameyang 11.0 (25% posiadanie), uwaga, konsekwentnie wystawiany przez Unaia Emery’ego na lewej flance. Podkreślają to również raporty z obozu przygotowawczego Kanonierów w Singapurze, gdzie w meczach treningowych parę środkowych obrońców tworzą Sokratis 5.5 i Chambers 4.5 natomiast to Lacazette gra zawsze na szpicy. Nawet w sytuacjach, gdy na treningu kopie w drużynie przeciwnej. Podobnie było wczoraj z Atletico Madryt.

13 występów Auby z ubiegłego sezonu nie uniesie porównania z 32 meczami Lacazette, ale też tylko w trakcie 1058 minut Aubameyang zdobył 10 bramek, przy 61.3% celności strzałów, konwersji rzędu 32.3% i strzale co 34.1 min. Jest zatem zagwozdka –  Lacazette to nominalna dziewiątka, i gość ustawiony zawsze bliżej bramki przeciwnika; Aubameyang to zmotywowana i pełna energii w preseasonie bestia. I pierwszy do karnych przy 2 milionach różnicy.

Sergio Aguero 11.0. Kun.Easy, zawsze. Dlatego wymienię tylko sumę wszystkich moich strachów przed GW1: nieudany mundial, urlop w Vegas a teraz gdzieś na Ibizie, późniejsza rotacja z Jesusem, lekki brzuszek, Wszystko to może być historią po pierwszym meczu z Arsenalem, zwłaszcza że później maszyna Guardioli zagra z HUDwolNEWFULcarBRI-liv-BUR. Ostatnie wątpliwości powinny być rozwiane meczem o Tarczę Dobroczynności. Więcej o Aguero i Manchesterze City 18/19 -> tutaj.

Lukaku 11.0 – Nieczynne do końca urlopu.

Harry Kane 12.5 – Fakty są takie, że Kane nie strzela w sierpniu. Lipiec też mu szczególnie nie leży. Na tle powracającej z Rosji reprezentacji wyglądał jak wrak człowieka. Lico zapadłe pokryte rzadką szczeciną, ciemne wory pod rozbieganymi, mętnymi oczami, ropa lejąca się z ran. Wycieńczony słaniał się i zataczał. Dajmy mu odpocząć. Niech pociupcia, wyskoczy na fish and chips lub popyka z Dele Alli w Fortnite. Prędzej czy później i tak wyląduje w naszych składach.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!