Uma tnie równo.

Nikt się nie spodziewał azteckiej inkwizycji.

Szok na szczycie piramidy pokarmowej. Wydawało się, że po udanej GW26 trójka berzekerów Pietrzyk, Michał Głodzik i KolleR zaczną dzielić sukno a tymczasem do niebiańskich ogrodów wparowała aztecka horda Tenochtitlán FC. Kamiennymi toporkami rozłupała czaszkę Michała wyrzucając go poza top20 a 119 punktami (149 wynik GW27) wywalczyła zaszczytne miejsce u szczytu biesiadnego stołu. 119 punktów. Nawet nie wiem od czego zacząć. Aguero (c), Firmino i Niasse. Za nimi Shaqiri, Hazard i Salah; a gdyby Mikołaja nie zawiódł potrojony Manchester United (DDG, Jones, Pogba) miałby kosmiczny wynik. Top10 w dobrym stylu ratują Bociany z Alabamy awansując z miejsca 10 na 5. Do grona sytych dołączają uznane ekipy Malgastar i AyewBlindMeeFriend?? oraz jeszcze nieśmiało Hopeless Wanderers. Cała wymieniona trójka zagrała za minimum stówkę. 111 punktów ugrało Xylonite. Pośród kapitanów top10 dominował Aguero, z dwóch menedżerów wybrało Hazarda, gdzieś się przewinął bezpieczny Salah.

Koniec redakcyjnego urlopu oznacza również kolejne cięcie Umy, której zimne ostrze uwalnia następną dwudziestkę:

Zwracam uwagę na miejsce 80, które po GW27 w tabeli zajęły dwie ekipy: Chelsea King ( OR 556 952) oraz Poultry Pate (253 508); zgodnie z zasadami turnieju w takich przypadkach, o cięciu, decyduje OR. Wystarczyło aby Ibe zagrał 3 minuty dłużej albo Wally nie złapał żółtej kartki a turniej żegnałby Adrian. A tak menedżer Poultry Pate dostał drugie życie. Takiej szansy nie dostały ekipy Demolki i Amat Easy – wyniki 56 i 63 to wyciągnięcie ręki do Umy. Turniej żegnają też Kubsony, PiciPolo Squad, jrs i wielu innych. Po GW28 Uma wycina tylko dziesiątkę a jej boski, spokojny oddech powinien już czuć na karku między innymi redaktor Gruwwa.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!