Uma tnie równo.

Jak nie siłą to fortelem. A wiecie – zagaił zebraną watahę Admirau – założę się, że Pietrzyk na BGW31 hita nie weźmie. Co!? Ja nie wezmę!? Masywne cielsko otulonego grubym futrem sarmaty wywinęło hołubca, zrzuciło półmiski ze stygnącym dorszem i zaryczało niczym wybudzony z gawry niedźwiedź. Ja nie wezmę!? Potrzymaj mi piwo!

Pierwsze miejsce, pomimo braku FH i transferu Benteke za minus 4, utrzymał Pietrzyk. 98 punktów zasponsorowała przede wszystkim dwójka z Bournemouth – Ibe i Stanislas. Po prawicy hegemona zasiadł Bartosz Witkowski, który z FH wartym 109 punktów zrzucił ze stołków Admirau i Montezumę. Na miejscu piątym pojawił się niespodziewanie menedżer Jaga Lutów – gość w biało – niebieskim dresie wykopał drzwi izby i z Free Hitem wycenionym przez bogów na 112 punktów dołączył do uczty. Potencjalne veto i wszelką opozycję zgasiły ostatnie wyniki Jagi Lutów, w tym niesławna masakra Iskry Stolec aż 3 : 1. Na 112 punktów złożyły się między innymi czyste konto Milnera oraz PVA, i jedyny wystawiony napasnik Tosun. A myślałem, że widziałem wszystko. Ostatnim beniaminkiem na boskiej uczcie okazał się Michał z ekipą FC KRK i FH za 99 oczek. Chociaż tak po prawdzie wszyscy wiemy, że na Blogu jest tylko jeden prawdziwy beniaminek. Pierwszą dziesiątkę opuścił KolleR czym zakończył marsz hańby z kilku ostatnich GW; poza elitą znalazł się również domidavvi.

BGW31 wycięło następną parszywą dziesiątkę.

Szans nie mieli Kawalarze, których wynik 74 punktów i opaska Firmino uznany został przez Umę za kiepski żart. Podobną ilość punktów ugrali Zjednoczeni Rychwal z kapitanem Mane, TOMKVRP z hitem za minus 12 i Fc Duty Free Only, który punktów szukał przy pomocy Quanera, Wilsona, La Parry i Mariappy. Szybkie cięcie uwolniło weterana czata CroXa; niebywale krwawo rozpłatany został Malachi, którego wnętrzności jeszcze długo parowały na bruku przypominając placek węgierski pewnego Łukasza. Sztychem oberwał blogowy kolega Lakers, po łbie oberwał czatownik Bitron a z imponującym, na sam koniec, wynikiem 96 punktów turniej pożegnał Michał Woźniak.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!