Uma tnie równo.

Najgłośniej przy stole ryczał Pietrzyk. Polewał hojnie wielmożom, błyskał białymi zębami opowiadając zabawne dykteryjki.  Szczególną estymą zdawać się darzył Montezumę. Co tam wodzu – krzyknął – ze mną się nie napijesz? Ruchem zdradzającym niemałe doświadczenie wyciągnął zawoskowany korek, niczym Dionizos pociągnął z gwinta i przepił do indiańskiego sąsiada, mocząc w alpadze obfite wąsiska. Aztek się zachwiał, przewrócił oczyma i zjechał pod dębowy blat. Za nim poleciał stołek zręcznie wykopany przez przebiegłego sarmatę. Pietrzyk wysuszył do dna antałek, rozsiadł się na szczycie stołu i rzucił w głąb sali? Ktoś przeciw hultaje?

Hultaje milczały. Trzecie miejsce utrzymała drużyna Xylonite; pijany w sztok KolleR stoczył się na 7 pozycję a lukę przy stole wykorzystały milczące Szczury i FC Witki. O ile KolleR upadł z pewnym wdziękiem to Bociany z Alabamy, z 46 punktami, opuściły z hukiem top10. Na 6 miejsce zawędrował Bartłomiej; kolejny mały krok ku wielkości wykonał Mateusz pchając Malgastar oczko wyżej. W jego cieniu awansował menedżer AyewBlindMeeFriend i żółtodziób w niebiańskich ogrodach Last Man Standing, niesławny osaczi z teamu Panters.

Możni się bawią a malutcy cierpią. Tak ten świat niesprawiedliwie skonstruowano. Ziemski placek, oparty ciężko na grzbietach czterech słoni: Berilii, Tubula, Wielkiego T’Phona i Jerakeena, stojących na skorupie A’Tuina, wielkiego żółwia płynącego przez wszechświat po 29 kolejce opuścili:

Pośród ofiar Umy zidentyfikowano czatowego rozrabiacza BlauVeba; Jakuba z Team Krawczyk; doświadczonych menedżerów Rosbików, Wigry i Orzeł Faliszówka. Upadek ostatniego zaskakuje, przecież jeszcze przed pierwszym cięciem Wojtek pił przy stole z Pietrzykiem i KolleRem. Na osłodę pozostaje 5 : 1 z Naftą Chorkówka. Kto jeszcze? Ścięto Miksona… czarnego proroka, kroczące po ciemnej stronie księżyca fatum; turniej pożegnali również Rafał z Huragan Cru; Rycerze Wiosny, którzy nie dożyli topienia Marzany, FC Arturo kojarzący się grubo z Casa de Papel oraz Michał Matysika z RKS Mistrz. Cała reszta gra dalej.

Odnotujmy jeszcze najlepsze wyniki LMS – 66 punktów kolegów Croxa i Xylonite. Po 65 punktów ugrali m.in. Adrian i Patryk.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!