Chleba i igrzysk

 

Za nami ostatnia w tym roku przerwa reprezentacyjna. Najbliższa kolejka będzie stanowiła preludium do czekającego nas grudniowego maratonu. Do zdobycia jest dużo punktów, mogących poprzewracać tabele zarówno w overallu, jak i tym bardziej w miniligach. Z uwagi na sporo obowiązków, dziś będzie krótko i treściwie.

Ruszamy!

Vardy – kapitan przechuj. Niby wyjazd do twierdzy Brighton nie kojarzy się z łatwym fixem dla ofensywnego zawodnika, ale Mewy w tym sezonie nie są tytanami defensywy (pomijając Norwich, ostatni raz cs-a zachowały na początku października z Tottenhamem). Ostatnich sześć spotkań to 8 bramek i asysta (w sumie 60 punktów, średnią obniża mu pusty przelot z Liverpoolem). Zdaniem buków 47%. Do tej pory przeciwko Brighton 3 bramki w 4 meczach.

Tammy – w ostatnich 3 meczach zainkasował 25 punktów. Według ekspertów tylko 27%, ale wydaje się, że jest trochę niedoszacowana. City ma sporo problemów w defensywie. Mówi się o powrocie Edersona, więc Obywatele powinni uniknąć baboli pokroju bramki Mane z Anfield, ale wciąż potencjał ofensywny Chelsea pozwala liczyć na sporo bramek.

Ster/KDB/Kun – przerwa reprezentacyjna w Manchesterze musiała być ciężka. -9. Mecz z Chelsea zweryfikuje na co stać jeszcze w tym sezonie podopiecznych Pepa. Przeciwko Liverpoolowi widzieliśmy świetnego De Bruyne, przeciętnego Kuna i nieskutecznego Stera. Mimo wielkich optycznych różnic, koniec końców wszyscy skończyli z blankiem. W kontekście kolejnego meczu można bawić się w psychologów, próbujących rozgryźć nastawienie, z jakim Błękitni wyjdą na murawę. Mimo wszystko, wydaje się, że Pep zadba o to, by jego chłopcom towarzyszył wówczas wkurw, a nie rezygnacja. Zdaniem buków odpowiednio 47%, 24% i 55% (to ostatnie pod warunkiem, że Kun okaże się kartą, na którą postawi hiszpański czarodziej; biorąc pod uwagę wagę spotkania i dotychczasowy bilans przeciwko The Blues (15 trafień i 3 asysty w 18 grach), wydaje się, że szanse na to są spore). Do tej pory Sterling 3 gole i 2 asysty w 13 meczach, KDB jedynie 1 bramka w 9.

Auba – to trochę wybór w stylu kalendarz > forma. Mimo to, Emirates i nóż na gardle Emeriego powodują, że Kanonierzy powinni wyjść na mecz ze Świętymi mocno zmotywowani. Zdaniem ekspertów 55%. Do tej pory 1 bramka w dwóch meczach z Soton.

Mane – ploty mówią o ryzyku pauzy Salaha, więc nie ryzykujemy. Bobby, pomimo fajnego początku sezonu potwierdza, że FPL nie docenia jego wkładu w grę Liverpoolu. Reprezentantem wielkiej trójki na mecz z Palace będzie więc Mane. Senegalczyk, nie licząc meczu z United, ostatni raz blankował we wrześniu przeciwko Sheffield. Ostatnie 2 mecze to 2 bramki, asysta i 19 pkt. Wyjazd do Palace do najprostszych niby nie należy, ale Leicester i City pokazali już, że Selhurst Park nie jest areną niemożliwą do zdobycia. Zdaniem ekspertów 45%. Rekord przeciwko Orłom imponujący – 7 bramek i 2 asysty w 10 grach.

Richarlison – Fawelarz w ostatnich 4 meczach tylko jeden blank. Ostatnio bramka i 3 bpsy przeciwko Soton. Tym razem Norwich u siebie – lepiej się nie da. 44%.

Son – tutaj miałem spory problem. Niby listopad się jeszcze nie skończył, więc embargo na Koguty powinno trwać. Mimo to, dobra gra Sona przekonała mnie do jednego, koreańskiego wyjątku. I w tym momencie wjeżdża Mou. Pytań coraz więcej. Liczyć na efekt nowej miotły, czy bać się postawienia na defensywę lub eksperymentów dookoła składu. Ponoć no risk no fun. Tottki grają w Londynie z tragicznym ostatnio West Hamem, wiec inwestycja może się zwrócić. Do tej pory 3 bramki i 5 asyst w 6 spotkaniach. 34% (trzeci według buków z 51% jest jego klubowy kolega Harry)

Lundstram – potencjał ofensywny + mecz u siebie, gdzie Szable bronią świetnie. Na Bramall Lane Lunny w tym sezonie średnio 7,5 pkt., a wynik ten obniżają mecze z Liverpoolem i Leicester.

Jimenez – Meksykanin wydaje się dosyć bezpieczną opcją. W 5 ostatnich grach 37 pkt. (3 gole i 2 asysty). W tym czasie tylko jeden blank na wyjeździe z Newcastle. Teraz wyjazd do Bournemouth. W 4 ostatnich kolejkach Wisienki straciły tylko 2 bramki (podobnie jak w przypadku Jimeneza ich pogromcą były Sroki). Do tej pory 2 bramki w 2 spotkaniach. 35%.

Poza tym, można próbować Mahreza, który pod nieobecność Bilvy powinien mieć spore szanse na plac przeciwko Chelsea albo któregoś z ofensywnie usposobionych obrońców, z różnych stron Liverpoolu (TAA lub grający przeciwko Norwich Digne).

Powodzenia!

Wykorzystajcie mądrze ostanie chwile na poprawki w swoich składach, by jutro móc wyjść z podniesioną głową na fantasy arenę z „Ave, FPL, morituri te salutant” na ustach.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA