Feel, don’t think. Use your instincsts

Ten kultowy na niszowym blogu cytat doskonale opisuje moje obecne nastawienie. Choć dwie przemyślane, rozegrane bezpiecznie kolejki pozwoliły mi zająć solidne miejsce w peletonie, to asekuracyjne opaski kosztowały 22 pkt., stając się źródłem sporej frustracji.

Na kogo warto postawić tym razem?

Sterling – walec Guardioli w niedzielę jedzie do grającego słabo w defensywie Bournemouth, a Anglik wydaje się obok KDB najpewniejszym wejściem w ofensywę Obywateli. W meczu z Totkami, najskuteczniejszy, póki co, zawodnik FPLa zdobył bramkę, zaliczając przy tym 13 kontaktów w boxie (6 zakończonych strzałami). Na korzyść Stera przemawia również jego dotychczasowy bilans przeciwko Wisienkom – w 7 meczach Raheem strzelił 8 bramek, dodając do tego 2 asysty.

Kane – beniaminek z Norwich oddał 8 strzałów na bramkę Newcastle, zamieniając 3 z nich na gole. Paradoksalnie, książę Harry może mieć trudniejsze zadanie od Pukkiego, by załadować Srokom hattricka – przeciwko Kanarkom, podopieczni Bruce’a wyszli, jak na siebie, stosunkowo ofensywnie nastawieni, w meczu z Totkami prawdopodobnie postarają się bramki przede wszystkim nie stracić. Mimo to, jeżeli zawodnik klasy Kane’a podejmuje u siebie Newcastle, ciężko nie rozpatrywać go jako kandydata na C.

Mane – zdobył 2 bramki w meczu o Superpuchar Europy z Chelsea, a w minioną sobotę dołożył do tego gola i asystę przeciwko z Southampton. Będący w formie Senegalczyk, podobnie jak na początku zeszłego sezonu, wydaje się być obecnie najgroźniejszym zawodnikiem Liverpoolu, który w twierdzy Anfield podejmować będzie Arsenal. Kanonierom w defensywie do monolitu wciąż wiele brakuje, a Mane w 10 dotychczasowych spotkaniach strzelił im 5 bramek, 2 razy przy tym asystując.

Firmino – najjaśniejszy, obok Mane, punkt Liverpoolu w jego ostatnich meczach. Ponadto, nie jest tajemnicą, że Bobby lubi grać z The Gunners. Do tej pory, zaliczył przeciwko nim 8 bramek i 3 asysty (ostatnie spotkanie zakończył z hattrickiem).

Aubameyang – zarówno przeciwko Kanarkom, jak i Świętym, Liverpool pozwalał przeciwnikom na tworzenie groźnych sytuacji pod swoją bramką. To, czego nie wykorzystał Ings, dla Auby może być wystarczające do zdobycia gola. Mimo to, pamiętajmy, że drużyny zmierzą się ze sobą na Anfield, gdzie przyjezdnym nigdy nie jest łatwo.

De Bruyne he is back. Belg rozegrał świetne zawody przeciwko Tottenhamowi. 7 celnych crossów, 9 wykreowanych sytuacji, 2 asysty, 2 strzały z boxa, 3 bpsy. KDB nie musi być dopełnieniem/tańszym substytutem Sterlinga, a może być samodzielną opcją na tłuste punkty.

Salah – po prostu, mimo słabszego meczu z Southampton, to wciąż Mo – król FPLa. Nie wiemy, czy Liverpool odpali przeciwko Kanonierom, a jeżeli tak, to kto będzie królem polowania. Choć obecnie Mane i Bobby wyglądają lepiej od Egipcjanina, to równie dobrze on może zostać bohaterem The Reds.

Rashford & Martial – po tragicznym sezonie 18/19 wydaje się, że United wraca. Choć na Moulinex Diabły straciły punkty, to z przodu ich gra wyglądała naprawdę nieźle. W ostatnich meczach ofensywny duet z Old Trafford regularnie punktuje, a mecz u siebie z Crystal Palace wydaje się dobrym spotkaniem, aby podtrzymać tę serię. Na korzyść Rasha przemawia dodatkowo fakt, że kolejna jedenastka niewykorzystana przez Pogbę, zwiększa szanse Anglika do przejęcia wapna.

Pukki – największe zwycięstwo i największy wyrzut ostatniej kolejki. Z jednej strony, Fin swoim świetnym występem zapewnił mi zielone strzałki, z drugiej, brak śmiałości, by ostatecznie dać mu opaskę spowodował, że zamiast wielkiego skoku wykonałem wzwyż rankingu jedynie skromny krok. Ciężko oczekiwać powtórki z meczu z Newcastle, ale Norwich już dwukrotnie udowodniło, że atakować potrafi. Nie zdziwię się, jeżeli Chelsea stanie się kolejną ofiarą bandy Pukkiego.

Z najbardziej oczywistych opcji to tyle. Można oczywiście szukać różnic – powracający po zawieszeniu Son zmierzy się z Newcastle, Barnes postara się udowodnić z Wilkami, że znakomity początek sezonu nie jest przypadkiem, a dobrze spisujące się, póki co, w ofensywie Mewy zagrają z potrzebującym pierwszych punktów Southampton. Jest w czym wybierać.

Ja prawdopodobnie po raz kolejny pójdę ramię w ramię z masami, dając opaskę Sterowi. Tym razem analiza, posiadanie, fixy, historia etc., idą w parze z przeczuciem, że błękitna bestia znowu uderzy, wybierając na swoją ofiarę Wisienki.

Powodzenia! May the Force be with you!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA