This is madness!!! Na początek o zmianach.

Oczekiwania przed nowym sezonem zacząłem od słów: nienawidzę zmian. No i proszę, ktoś tam na górze postawił się i sezon 2015/2016 będzie czasem 3 WIELKICH ZMIAN w zasadach gry:

Only one chip can be played in a single Gameweek. The chips available are as follows:

All Out Attack – Allows you to play a 2-5-3 formation in the next Gameweek.
Bench Boost – The points scored by your bench players in the next Gameweek are included in your total.
Triple Captain – Your captain points are tripled instead of doubled in the next Gameweek.
Wildcard – All transfers (including those already made) in the Gameweek are free of charge.
The All Out Attack, Bench Boost and Triple Captain chips can each be used once a season and are played when saving your team on the my team page. They can be cancelled at anytime before the Gameweek deadline.

The Wildcard chip can be used twice a season, once in the first half of the season (before 28 Dec 14:00) and once in the second half of the season. The Wildcard chip is played when confirming transfers that cost points and can’t be cancelled once played.

Pierwsza reakcja? Nienawidzę. Chipsy – wprowadzają do taktyki i strategii element chaosu. Znaczący element, bo proszę sobie wyobrazić zagranie karty Triple Captain w czasie DGW. Bench Boost przyda się w kolejnym DGW. Formacja 2:5:3 raczej na początku sezonu. Zmieniają się ponadto zasady dzikiej karty: mamy 2, pierwszą trzeba użyć przed 28 grudnia 14:00, drugą w pozostałej części sezonu. Zatem: nie ma  już styczniowej dzikiej karty, i nie ma już sensu zwlekać z WC do końca. Ponadto – jeden chip na kolejkę, czyli nie zagramy dzikiej karty przed DGW i jednocześnie triple captain. Trzeba będzie wybierać.

Potwierdzony został również deadline dla GW2, który wyjątkowo zakończy się w piątek.

Nieznacznie zmieniony zostanie też system bps – temu przyjrzymy się bliżej w osobnym tekście.

Na gorąco: pomysł z dziką kartą uważam za trafiony, faktem jest, że styczniową czasami się grało niemal na siłę. Natomiast chipsy – cóż, broń masowej zagłady, niszczyciel światów, albo dużo hałasu o nic. Moment ich zagrania będzie kluczowy dla danej kolejki, a w rezultacie dla całego sezonu. Coś na zasadzie: straconej szansy, lub punktu zwrotnego całego sezonu. Czynnik szczęścia nabiera jeszcze większego znaczenia. Jest już moim zdaniem większy niż początkowe, teoretyczne 60 %. Z drugiej strony większego sensu nabiera staranne planowanie i cierpliwość – goniąc, trzeba będzie perfekcyjnie wyczuć moment zagrania chipsa, obserwować przeciwnika i panować nad negatywnymi emocjami. Bonus zagrany za wcześnie, będzie zmarnowaną okazją.

O cenach również dzisiaj, tyle że trochę później. Pierwsza myśl – tanio. Pomimo 13 baniek Kuna.

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA