Salah, Teemu i Mike Dean

Mijająca kolejka była takim typowym dżemikiem, słodko-gorzkim smaczkiem, który serwuje nam Premier League. United przegrało, Everton stracił CS-a, City wygrało, choć nie bez problemów, Salah to król FPL-a, jednak obrona Liverpoolu, to inna bajka, zawsze wierzyć w Redmonda, a Pope traci punkty w doliczonym czasie. Średnia jest na normalnym poziomie, wywindował ją Salah i przepotężny Pukki, który przed GW4 będzie kosztować minimum 7.0. GW3 to także pół miliona menedżerów po karcie. Przez dwie kolejki użyto ich prawie 750 tysięcy. Czy była to dobra decyzja. GW3 zweryfikowało Tottenham, które z pomocą Mike Deana zabrało graczom z księciem Harrym na C 8-12 punktów, jeśli ten by oczywiście karnego trafił. GW3 pokazało bardzo średnie United, punkty dał Martial, po czym wieże stwierdziły, że to dla nas za dużo, więc teraz Anthony świeci się na żółto. Sterling z jednym golem, ale posiadacze z nim na C niepocieszeni, ponieważ Salah z jego 15 punktami skarcił wszystkich, którzy wymienili go na Mane. Ciekawą różnicą był Tammy Abraham i jego 13 punktów.

Poświęćmy jeden akapit Panu Pukkiemu. Nie mam go i mieć nie planuję, pociąg odjechał, nie zamierzam ścigać straconych punktów. Ale to, co zrobił wcześniej, a teraz z Chelsea zwiastuje posiadanie rzędu 35, może nawet 40 procent przed GW4. Szaleństwo, zazdroszczę wszystkim 148712 menedżerom, którzy mieli go od początku sezonu.

Ta kolejka nie odpowiedziała na znaczną większość naszych pytań odnoście tego, w jakim kierunku należy podążać. Wiadomo, że Salah, Kun, Sterling to bestie, że Teemu Pukki to dzik, ale czy wiemy coś więcej? Tak, wiemy, że w Anglii muszą nauczyć się prawidłowo korzystać z VAR-u, ponieważ liczba decyzji bardzo kontrowersyjnych była zbyt duża. Poza tym, więcej pytań niż odpowiedzi. Co nie powstrzyma wielu przed odpalaniem dzikiem karty na kolejkę przed repami. Nie mnie oceniać czy to słuszne, skoro moja pierwsza kolejka po WC dała mi w pysk. To był ciężki weekend, podczas którego czasu na Premier League nie był wiele, życie pisze poważniejsze problemy niż Sterling na C z tylko jednym golem. Te 40-kilka punktów które zdobyłem nie cieszy, ale jednocześnie nie widzę dramatu, jedziemy dalej. Łajba przecieka, łatajmy ją, i płyńmy. Na spotkanie z następną kolejką. I kolejnymi zawodami, oraz pojedynczymi momentami chwały i szczęścia. Peace!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA