Miś na miarę naszych możliwości.

Podobno granie w fantasy ekstraklasa należy do ulubionych rozrywek oprawców z ostatnich kręgów piekła. Zaraz obok wciągania gałek ocznych nosem i maratonem Korony Królów. Podobno, bo to przecież Ekstraklasa. Liga na miarę naszych możliwości. Rodzima, surowa, nieprzewidywalna. Taki Mahrez by nam nie fikał tylko prowadził soczystą erystykę z główną trybuną, i to do naszych akademii Niemiec przyjeżdża z gotówką.

Pchany romantycznym masochizmem Niszowy Blog FPL zakłada na platformie Fantasy Ekstraklasa ligę i zaprasza do wspólnych męczarni. To jedyne rodzime fantasy, które od użytkowników nie wyciąga przelewów lub smsów na dodatkowy hajs na transfery. Wołają natomiast grosze za dodatkowe ligi, stąd gramy przede wszystkim z Blogiem.  Tak, wiemy, że przy FPL Ekstraklasa to poziom hardcore, dlatego dla nas jest to wyłącznie guilty pleasure, deser na pięć minut w piątek.

Kod do ligi Niszowego Bloga FPL:  82aa1b66

Sprawdź

Co poszło nie tak – GW27

Trzech jeźdźców Apokalipsy nie licząc Firmino. …