Kilka słów o zielonej autostradzie The Toffees do 34 kolejki.

Z Evertonem zawsze miałem problem, bo kibicując drużynie z Anfield Road jednocześnie czułem słabość do The Toffees. Klub z Goodison Park, jako jedna z najstarszych angielskich drużyn; od 1888 roku założyciel wraz z 11 innymi klubami, angielskiej ekstraklasy; zasługuje na niszowym Blogu, na swój własny, osobny tekst. Może kiedyś. W świecie nieistniejącej fantasy byliby starożytnym, gniewnym Bogiem, z pewnym miejscem w panteonie i bogatą historią zdrad oraz sojuszów.

Everton RIP

Tymczasem na padole FPL, od czterech kolejek stali się intrygującą opcją. Najpierw Baines, do którego oficjalnie wróciły karne. Później Lukaku, a teraz, tu i ówdzie, widzę rosnące zastępy posiadaczy Mirallasa. Wciąż niewielkie, niemal nieśmiałe, ale na horyzoncie widać pierwsze sztandary. Na początek dwa fakty: GW18 i mecz na przełamanie z Leicester 0 : 2, później remis na kolejnym wyjeździe z Hull City 2 : 2 i dwie domowe wiktorie: 3 : 0 z Southampton oraz głośny łomot 4 : 0 z MCI. Tylko w trakcie tych czterech ostatnich kolejek Baines (5.5) zarobił 34 punkty (5.5); Coleman 25; Funes Mori (4.6) 18; Robles (4.7) 28; Lukaku (9.5) 26, Barkley (7.0) 24 a Mirallas (6.0) 31. Drugi fakt to zielony – poza kilkoma wyjątkami – kalendarz aż do GW34.

kal

Potem wyjazd na stadion Chelsea i ponownie dwa atrakcyjne spotkania ze Swansea i Watford, tyle że w maju a wówczas często się grywa o przysłowiową pietruszkę. Świetny, ostatni tekst Gruwwy dot. 3-4-3, oraz mapy kolegi 11tegen11, podsunęły mi pomysł aby dokładniej poszukać różnic pomiędzy meczami away i u siebie. Byłem ciekawy statystyk i zmian pozycji poszczególnych zawodników. Dobra passa Evertonu zaczęła się od dwóch wyjazdów.

W trakcie GW18 Everton, na wyjeździe, bije Lisy:

vs lei

To ostatni występ Lennona, którego w ostatnim kwadransie zmienił Barkley. Występ w zasadzie bezużyteczny, praktycznie nie łączący Lukaku z resztą drużyny. 90 minut to pokaz skuteczności i zarazem minimalizmu ze strony Evertonu: na 8 strzałów całej drużyny zdobyli 2 bramki (Lukaku i Mirallas) a jedna z asyst przypadła Roblesowi.

2t

Teraz drugi wyjazd na równie gościnny stadion Hull City w GW19:

vs hull

Przez całe spotkanie harował Barkley, który na 10 horyzontalnie dryfował pomiędzy skrzydłami szukając dziur w obronie Hull City –  co w efekcie dało bramkę. Obaj boczni obrońcy grali na mniej więcej tej samej wysokości; Coleman po prawej był trochę bardziej wysunięty. Na mapie, od razu rzuca się w oczy brak współpracy Mirallasa i Valenci z Lukaku oraz niewielkie zaangażowanie Barry’ego (zdjętego zresztą w okolicach 60 minuty). Popatrzmy na cyferki:

1t

W całym spotkaniu Everton oddał 20 strzałów a jedna asysta Bainesa, pomimo straconych 2 bramek, dała mu 3 punkty bonusu. Liczba strzałów Evertonu wynikała głównie ze słabości obrony Hull City i zarazem ich determinacji aby zdobyć u siebie 3 oczka.

GW20 to koncertowe 3 : 0 z Stouthampton:

vs sou

Na własnym stadionie Everton  przechodzi do ataku i pressingu. Przynajmniej z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Barkley grał wysoko niemal połączony z Lukaku. Mirallas na tej samej wysokości niczym samotny wilk Mcquade. Coleman już się nie patyczkuje i zdecydowanie gra wyżej niż Baines. Zobaczcie też jak wysoko debiutuje młody Davies. W całym spotkaniu Everton oddaje 17 strzałów; Lukaku kończy z bramką i asystą; wart 4.3 Davis zalicza asystę a 3 punkty bonusu za CS i strzelonego karnego otrzymuje Baines. Istotne dla spotkania na Goodison Park są cyferki:

3tLukaku 4 strzały z pola karnego, Barkley aż 8 crossów, grający wyżej niż Baines Coleman 2 oddał 2 crossy więcej i zdecydowanie miał więcej kontaktów z piłką bliżej bramki Świętych. Mirallas więcej odciągał obrońców niż stwarzał realne zagrożenie.

I teraz 4 : 0 z zespołem Guardioli, które wczoraj analizował Gruwwa:

vs mciZ 38% posiadaniem piłki Koeman zamienił poniekąd role Barkleya i Mirallasa. Davis grał niemal na wysokości Barkleya a Coleman praktycznie był pomocnikiem.  Piłki nie bał się Funes Mori natomiast Williams w zasadzie nie opuszczał własnego pola karnego. Celowo do tabelek wrzucam Ashleya – poniekąd zniechęcam radząc dorzucić kasę do któregoś z bocznych Koemana.

4tWysunięty do przodu Coleman zaliczył więcej kontaktów z piłką przy bramce Bravo i na pewno częściej w jej okolice wrzucał piłkę niż Baines. Odsunięty Barkley inicjatywę przy bramce MCI oddał Mirallasowi.

4 kolejki i niemal komplet punktów Koemana. Do tego wynik z Manchesterem City poszedł w świat. Kalendarz Evertonu może i jest w barwach zieleni, ale aż tak łatwo nie będzie. Na 4 następne spotkania 3 to wyjazdy. Crystal Palace przecieka aż miło, ale Stoke City i Middlesbrough bronić potrafią. Koeman w roli faworyta raczej się cofnie oddając pole potrzebującym punkty Orłom a ze STO i MID grać będzie oszczędnie i bez fajerwerków. Za wcześnie jest jeszcze aby porównywać 3-4-3 Koemana do podobnych formacji Conte i Pochettino. Baines nie gra tak agresywnie jak Alonso lub Rose. Kupując Bainesa tak naprawdę liczymy na karne i bapsy z dokładności podań i celnych crossów. A tych drugich ostatnio jakoś mniej. Obaj boczni są warci tyle samo – 5.5 – z 4 ostatnich spotkań i map lepszym wyborem wydaje się Coleman. Ryzykowną niszą będą Holgate i Funes Mori. Pierwszy kusi ceną, drugi ciągiem do środka boiska. Z Manchesterem City nie grał Jagielka – ponoć przez uraz – nie ma pewności, czy nie pojawi się z powrotem na mecze wyjazdowe. Holgate, na dłuższą metę, stanowić będzie pierwszy wybór Koemana – wiek i potencjał – pytanie jak z doświadczeniem i zaufaniem trenera.

Argumentem pomiędzy Barkleyem a Mirallasem będzie cena – 6 baniek to zawsze mniej niż 7. Dochodzi do tego długa historia rozczarować związanych z posiadaniem Barkleya oraz chimeryczność Mirallasa. Ten drugi, na wyjazdach, praktycznie gra wyżej odciągając obrońców.  Poza radarem jest Davies – teoretycznie ideał na 5 slot, ale też Gueye po powrocie z Afryki pewnie odzyska swoje miejsce a wtedy Koeman wybierać będzie pomiędzy Barrym, Schneiderlinem i Daviesem. Jest jeszcze jedna duża niewiadoma w postaci utalentowanego, ściągniętego za 12 milionów funtów aż z Charlton, Lookmana.

Lukaku natomiast wydaje się naturalnym zastępcą Costy lub Girouda – chociaż dzisiaj wygląda na to, że obaj w weekend zagrają. Aguero najczęściej zamieniany jest w Kane’a. Dwa ostatnie mecze wyjazdowe Lukaku to tylko 2 celne strzały – zawodnik lubi rozczarowywać i jest prawdopodobnie kiepską opcją na kapitana pod GW22 i GW23. Najczęściej daje punkty po wymianie na innego napastnika lub w momentach kiedy spodziewamy się tego najmniej. Przynajmniej u mnie tak to wygląda.

Pozostaje jeszcze kwestia blank gameweek i dgw. The Toffees odpadli w EFL Cup z Norwich a FA Cup pożegnali przegrywając z Leicester. BGW teoretycznie może przypaść na GW26 – EVE gra wówczas z Sunderlanem, który już dzisiaj rozgrywa pucharowy mecz z Burnley. W razie porażki Czarne Koty na pewno zagrają w GW26 z Evertonem.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!