Tomek wygrał ligę bloga ale co ważniejsze zakończył sezon na 1 miejscu w Polsce i 10 na świecie! Jak dla mnie , grafika którą przygotowali ci od FPL, do wydrukowania i w ramkę.

Serdeczne gratulacje, szkoda że nie udało nam się złapać podczas ostatniej kolejki. Może w następnym sezonie będzie nam dane się spotkać.

Jak zwykle , uzupełniłem HOF.

A teraz kilka słów od tego miłego człowieka.

O tym jak zdobyłem szczyt zwany FPL

To mój 5 sezon. Najlepszym wynikiem było załapanie się do 45k. Świat fantasy pokazał mi mój serdeczny przyjaciel, kibic Chelsea, D. Mosakowski. To z nim rywalizowałem i zawsze był górą 🙂 Były to czasy gdy nie znałem stron poświęconych fpl. Liczyły się sympatię do klubów czy zawodników. Pojęcia DGW BGW czy układanie taktyk były mi obce a hitów nie ograniczałem.

Wszystko zaczęło się zmieniać w poprzednim sezonie. Gdy znalazłem świat świrów 😉 z Nie śpię, bo ustawiam FPL. Mogłem tam liczyć na wiele pomysłów i rad. Ludzie pozytywnie się tam nakręcali. Pojawiało się wiele linków do stron i narzędzi o fpl. Jednym z ważniejszych narzędzi jest przewidywanie zmian cen, które daje możliwość zwiększenia TV.
Swoją wiedzę uzupełniam dzięki artykułom z

Home


http://spojrzeniezkanapy.pl
http://angielskieesspresso.pl
Wasza pomoc była dla mnie nieodzowna. Nadal Was czytam 😉

Początek sezonu to istna loteria. Nie wiadomo na kogo postawić. Informacje z pre-sezonu czy tournée poszczególnych drużyn nie mają wiele wspólnego ze startem ligi. Miałem wiele dylematów jak każdy. Najpopularniejszy czy zacząć z Salahem który kosztował 13 mln. Na którego premium napastnika postawić? Grać premium bramkarzem czy rotować H&H tańszymi?

Początek sezonu rozpocząłem dobrze. Filarami byli Salah, Aguero, VvD, Mendy. Były to jednak w miarę oczywiste wybory i wiele osób ich miało. Prawdziwymi perełkami okazali się zawodnicy którzy mieli balansować pomiędzy składem a ławką. Jimenez, Doherty czy AWB, którzy zrobili świetne punkty a kosztowali grosze. Już w 5 kolejce wbiłem do top10k z którego jak się okazało nie wypadłem. Później było spokojnie gdzie powoli wędrowałem górę z małymi przystankami. W taki sposób w 18 kolejce byłem w
100 najlepszych, a od 25 kolejki zadomowiłem się na stałe w 50 dzięki TC na Aguero (57pkt). Kolejnym większym skokiem było FT w 32 kolejce gdzie wskoczyłem na 5 miejsce. Kartę, którą później ułożyłem pozwoliła mi nawet na dwukrotne zdobycie 3 miejsca.

Ważne jest to żeby trafić z opaską. Pierwszy chybiony kapitan przypadł mi dopiero w 17 kolejce. Trafienie Aguero(40) w 2gw czy Hazarda(40) w 5gw dało mi sporo powera. Trafiłem 31/38 kapitanów. Podobnie jak szukanie i sprowadzanie różnic jak Son(21pkt) w 18gw. Inna ważną rzeczą jest jak najmniejsza liczba hitów. Sam zrobiłem 5 i uważam, że to za dużo.

Emisariusze FPL dziękuje za wsparcie i doping do ostatniej kolejki. Mają swoją małą cegiełkę w tym sukcesie. Dyskusje, pomysły, objeżdżanie za poronione pomysły. Wiem, że założyciel grupki – Igor Szafarowicz szuka nowej krwi do grupy. Więc piszcie do niego.

Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki. Podium nie udało się zdobyć. Jednak top10 też jest super 🎆 Bardzo się cieszę z tego co osiągnąłem.

Ufajcie swojej intuicji. Statystyki to nie wszystko. Podejmujcie ryzyko ale nie za często. W tej grze trzeba mieć dużo szczęścia.

Gratuluję wszystkim wspaniałych wyników i powodzenia w następnym sezonie. Polska jest potęgą w fantasy.
Pozdrawiam
Peszun

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA