„Nikt nie podejmuje ryzyka, przewidując, że jego działania nie przyniosą pomyślnych wyników.”

Banał. Oczywista oczywistość. Jednakże to właśnie nasza próżność, przeświadczenie o wyższości własnych zdolności oraz wiara w „naszą szczęśliwą gwiazdę”, często wiodą nas na manowce.

Często lekceważymy znaki, zdajemy się nie widzieć sygnałów i nieustannie trwamy w narzuconych nam ramach, widzimy tylko wyryte w strukturach poznawczych informacje, odrzucając nowe bodźce i chęć działania. Można czekać, można też działać. Każdy sam wybiera w jaki sposób podejmuje ryzyko.

Drużyna na ten tydzień łączy w sobie szablon i niszowe różnice.

W bramce Fabiański (4.5) – klasa Fabiana vs Burnley, które oddało najmniej (zaraz po Brighton, ale Ci mają chociaż Murraya) strzałów w PL. WHU ma 4 wynik jeśli chodzi o szanse na CS (45,2%). Z Polakiem w bramce to prawie 51%.

Laporte (5.8) – przy bardzo drogiej ofensywie trzeba było szukać oszczędności (sorry Mendy). Francuz odpoczął w tygodniu, więc teraz zagra. City to nr 1 bukmacherów jeśli chodzi o CS. A jeszcze jedno: z Laporte’em City wygrało wszystkie mecze. Talizman.

Luiz (5.5) – najtańsza droga do defensywy Chelsea. Rozegrał wszystkie mecze w tym sezonie. U buków ich szanse na CS stoją zaraz za City.

Digne (4.8) – w 3 z ostatnich 4 meczów domowych Everton utrzymał czyste konto. W tej kolejce The Toffees mają trzecie miejsce w szansach na CS. Digne zaś jest trzeci wśród obrońców w klasyfikacji crossów oraz piąty w klasyfikacji rożnych. Druga asysta jest tylko kwestią czasu.

W pomocy:

Sterling (11.1) – Raheem zaliczył w zeszłym tygodniu dwusetny występ w PL. Dla obecnego klubu strzelił zaś 48 goli i zaliczył 52 asysty w 151 meczach. Najwięcej razy miał kontakt z piłką w polu karnym spośród wszystkich graczy ofensywnych w lidze! Dla mnie póki co jest on nieosiągalny, ale dla Drużyny Bloga zdecydowanie niezbędny w tym tygodniu.

Salah (12.8) – „czteropak prawdy Salaha” jest w połowie realizacji (8, 15, ars, FUL). Teraz wyjazd na Emirates. Arsenal, który zagra bez Bellerina i Guendouziego, więc Salah zmierzy się z obroną, która umówmy się, monolitem nie jest. Arsenal w ostatnich 4 meczach domowych dopuścił do 45 strzałów w tym 18 celnych.

Hazard (11.4) – 5 bramek i asysta oraz w sumie 3 podwójne zdobycze punktowe w meczach domowych, udział w golach – 60%, a grał już z Arsenalem, United i Liverpoolem. Eden to król własnego podwórka. Choć cenię obronę Palace, to jednak wyżej cenię Hazarda. 3 karne spowodowane w 10 meczach przez graczy Hodgsona (w tym 2 przez Sakho), też są nie bez znaczenia. Jego tylko 45 minut to jak 60 minut Aguero. W Drużynie Bloga musiał się znaleźć.

Sigurdsson (7.4) – blogowa różnica. 5 goli w 6 meczach. Normalne, przecież to Siggy. Brighton CS-a na wyjeździe utrzymało tylko raz z bezzębnym Newcastle.

Mooy (5.2) – Australijczyk zagra przeciwko katastrofalnej obronie Fulham. Karne oraz odpowiedzialność za pozostałe SFG oraz oddane 15 strzałów (najwięcej w drużynie Terierów), predestynuje go do udziału w golach. Zagrał wszystko „od deski do deski”, więc raczej meczu z Fulham nie opuści.

Aguero (11.3) – Aguero odpoczął w tygodniu, więc są duże szanse, że zagra w weekend. Praktycznie „drugi garnitur” City rozjechał pierwszy skład Fulham, więc pierwsza drużyna spokojnie powinna przynajmniej powtórzyć ten wynik ze Świętymi. Przy założeniu że Kun będzie skuteczniejszy niż Jesus wczoraj, powinno być dobrze. 60 minut? Niech będzie. Gola bierzemy w ciemno.

Arnautovic (7.0) – może ma chłop jakiś problem z kolanem, może czasem utyka, ale w 30 minut ze Spurs jak było trzeba grać, to grał i strzelał. Jeśli Pellegrini mówi, że „Arni jest ok”, to jest ok. 31 kontaktów z piłką w boxie przed 4 ostatnie mecze. Karne w zanadrzu, mecz o 6 punktów dla Młotów u siebie + chęć rehabilitacji po porażce w Carabao. Burnley w ostatnich 4 meczach wyjazdowych najwięcej strzałów przyjęli (99!), w tym aż 32 celne, więc potencjał na punkty jest duży.

Na ławce jako wentyl bezpieczeństwa „jurny” Isaac Success (4.5), który przy kontuzji Deeneya skład pewnie w tym tygodniu utrzyma oraz najtańsi z najtańszych za 4.0, 3.9 i 3.8 bench fodders.

No i najważniejsze. Kto na C? Kun – minuty, Hazard – po kontuzji i niepewny startu, więc zgodnie z przysłowiem, „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”, Raheem Sterling na C.

Wielu twierdzi, że gdyby był pewny składu daliby go na C, no to proszę bardzo. My dajemy!

Udanego weekendu! Bądźcie odważni w swoich decyzjach, a potem bądźcie dzielni w przyjmowaniu ich konsekwencji!

Fan piłki nożnej od urodzenia. Hobbistycznie zajmuje się układaniem kostki Guardioli 😉