Plus słowo o drugiej drużynie.

Trzy lata temu, w trakcie Charity Shield czat Bloga przypominał letnie koncerty Ich Troje w Ustroniu Morskim. Wiało pustką i doliną. Dwa temu było nas więcej bo w pre-seasonie widywałem na czacie nawet 20 osób. Ile radości wówczas było. W nowym sezonie, od 10 lipca średnia frekwencja na czacie zaczyna się od 50 głów. Jesteście najlepszym dowodem dynamicznej ewolucji naszej mikrospołeczności, która rozwija się już niemal sama nie potrzebując takich błaznów jak ja.

Czat żyje. Niczym Blob zabójca rośnie w siłę. Zapraszamy do pisania, zadawania pytań, wymiany doświadczeń, poddawania w wątpliwość rzeczywistości. Przy tej okazji, jak co roku, prosimy o pilnowanie kilku naszych podstawowych zasad:

Brak wulgaryzmów. W realu przeklinamy, bywa, ale w komentarzach i na czacie prosimy o powstrzymanie się od tych najbardziej dosadnych i wulgarnych emocji. Czasami łatwo przekroczyć Rubikon – trzymajmy poziom. W najcięższych przypadkach możecie liczyć na bluzga ze strony admina, którego kurwa mać  będzie mieć siłę legionów oraz przynajmniej charyzmę Yarpena Zigrina z Granicy Możliwości. Przy okazji prosimy o rozwagę przy nazwach własnych drużyn – ekipa Wielkie chuje z Radomia lokalnie może i rządzi, ale w turniejach czy mini ligach będzie niemile widziana. Podobnie rzecz się ma z nazwami obrażającymi mniejszości, większości, religie czy konkretnego Iksińskiego spod 14. Zdaję się na Wasze wyczucie tematu i intuicję a wulgarne nazwy będziemy usuwać z naszych rozgrywek.

Nie wklejamy linków do streamów. Ligę angielską znajdziemy w Polsce na antenie stacji Canal Plus. Pełne pro oraz doskonały komentarz. Będą i mecze bez transmisji, ale nie będziemy tworzyć wyjątków od reguł. Po prostu: bez linków do streamów na czacie.

Żadnych fejkowych goli i wyników. Pomylić się może każdy – nic w tym złego – ale wpisanie dla żartu: gol w sytuacji powszechnego napięcia i stresu jest niemile widziane i skończyć się może banem przez dekapitację.

Bez spamu. Dalej nie potrzebuję chińskiej viagry i laptopa za złotówkę.

Wzajemna akceptacja i szacunek. Siedzimy wspólnie po uszy w tym szambie – nie ma potrzeby dzielić się na lepszych czy gorszych.

Ubiegły sezon z czatem nie przyniósł wstydu czy większych problemów. Co najwyżej niejednego zjadły żywcem emocje serwowane na zimno przez Guardiolę czy podwojonego Negredo. W razie wątpliwości co do czatowego savoir vivre polecam lekturę porad kilku.

Na koniec słowo o jednej zasadzie FPL:

In the interest of fair play each person may only enter one team. You may enter this team in multiple leagues and compete against different groups of friends.

Jedna drużyna. Nie dwie, z zapasową dla testów; nie druga dla dziewczyny, żony czy teściowej. Również nie trzy, czy jak tu widziałem gdzieś sześć. Pomijając fakt totalnego nonsensu dzielenia autentycznych emocji na dwie ekipy to jest to po prostu nie fair w stosunku do innych. Nie przyjmuję tu roli kaznodziei – każdy z Was zagra jak chce i zgodnie z własnym sumieniem – ale mam prośbę, aby oszuści odpuścili sobie Bloga i jego turnieje.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!