Fucking Sergio Kun Aguero

Wypiłem za dużo mocnego risa w trakcie masakry Sarriego i dlatego nie będzie dzisiaj kolejnego wpisu o Sergio Aguero. Pełne radości zwrotki o drugim z rzędu hattricku napastnika Manchesteru City zabolały by każdego, kto nie kupił Argentyńczyka myśląc „przecież nie sprzedam Auby przed meczem z Huddersfield” lub te tysiące, które go jednak wywaliły podpierając się kalendarzem. Lekko zawiany zawsze czuję empatię. Czasami nawet wyślę eskę do byłej. Hymn do Kuna mógłby również przypomnieć jego coraz liczniejszym nowym posiadaczom o blanku Manchesteru City w BGW27. Niech dalej żyją szczęśliwi w błogiej nieświadomości. To nie będzie też wpis o trzeciej kolejce z rzędu z punktami Sona oraz piątej Pogby. Nie napiszemy również o przełamaniu Salaha i asyście Robertsona. Bo nie będziemy nudzić przyjaznym nam szablonem, ani chwalić się Kessel Run z 78 punktami (i dwójką w grze).

Dzisiejszy wieczorny wpis poświećmy szukaniu rozsądku w logice FPL. Czy wiedząc o chorobie Auby sprzedałbym go? Nie, bo gra BGW27. Czy wywaliłbym Sane przed pojedynkiem z Chelsea? Nie, bo nie było pewności co do ławki MCI. Tylko przypuszczenie, co przy rotacji Pepa chuj znaczy. Czy sprzedałbym Haza po 2 bramkach w poprzedniej kolejce? Tylko w przypadku braku innych problemów. Czy zacząłbym z TAA lub Rashem na ławce? Nie, bo bałbym się punktów właśnie z ławki. Rozsądkiem wybrukowane jest piekło FPL. Rozsądek rżnie nas równo w dupę Kolasinaciem w doliczonym czasie. Rozsądek obiecuje, szepcze ciepło do ucha, przesuwa dłonią po udzie i sprzedaje złote sny. O bogactwie, orgiach i punktach. Nie hituj bo przyjdzie Johny Wick. Graj bezpiecznie jak radio Złote Przeboje. Czipy trzymaj na podwójne kolejki, pij z umiarem i nie siadaj tyłem do wejścia. Tapetujemy takimi radami blogi FPL, zbieramy favy w mediach i gramy bezpiecznie. To nawet ma sens, to nawet idzie sprzedać. Przynajmniej do momentu kiedy drugi raz z rzędu system obala para Aguero ze Sterlingiem, Lloris broni karnego a Pogba gromi Fulham. Wtedy ten rozsądek to wieże mogą sobie wsadzić w dupę albo patykiem na piasku kreślić taki trójkąt.

Rozsądek to ten menedżer Queenu, który zablokował w radiu Bohemian Rhapsody. Bo gramy tylko 3 minutowe przeboje. Bo tak jest bezpiecznie. Bo ludzie tego nie kupią. Miałem wilgotne oczy kiedy umarł Freddy.

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA