Description

Powrót do normalności.

W wigilię święta szlachetnego proroka Lebiody rada najstarszych mędrców klasztoru Kunlun postanowiła co następuje:

Po pierwsze, anulowana została klątwa kapitana pierwszej kolejki. Wniosek popity berbeluchą przeszedł przez aklamację.

Świątobliwy Shang Tsung, niezadowolony wciąż z małego, 24% posiadania Pogby, zażądał punktów. Zdziwiona zuchwałym żądaniem rada przyznała gola i 2 asysty a OR podskoczyło jak męskość zaskoczonego punktami mnicha.

Jednogłośnie uchwalono poprawkę do pierwszej kolejki. FPL nie daje tylko odbiera, stąd skorygowano średnią 58 punktów GW1 na zaledwie 30 oczek GW2. GW1 uznano za błąd w formule a młodego mnicha, odpowiedzialnego za udany początek sezonu FPL, skazano na 58 batów i transfer Welbecka.

Pochwały od zgromadzenia otrzymał zasuszony staruszek Goro, który jednym pociągnięciem pióra ukarał spekulantów goniących 0.1 wzrostu Salaha i każdego niepokornego z opaską Vardy’ego, Lacazette lub Firmino.

W ostatnim głosowaniu, za dobry żart uznano skasowanie w tej samej chwili czystych kont Burnley i Bournemouth, i zagranie na nosie każdemu, kto wcześniej wykpił kupno Hegaziego. Niespodziewanie przeszła poprawka z punktami Maguire’a oraz Yoshidy; nadobna kurtyzana najmądrzejszego Liu Kanga miała obu w składzie. Tym samym konklawe zamknięto a mędrcy klasztoru Kunlun udali się na wieczorną owsiankę.

Drodzy czytelnicy, zwłaszcza ci bez stażu i doświadczenia. Za wcześnie zerwaliście się do natarcia, czas zwijać sztandary i wracać do okopów. Wszystkie znaki na niebie wskazują bowiem, że sprawy dość gwałtownie powróciły do normalności. Serce każdego sezonu FPL bije w takich kolejkach jak dzisiaj. Ktoś zdublował Mikiego z Pogbą, inny ryzykował z Gabbiadinim, grał Maguierem lub oddał C Salahowi. Każdy skład to inna historia, ale statystyka równa do tych 30-40 punktów. Balans musi być zachowany a różnić nas będą drobiazgi. Po dwóch kolejkach za pewnik można przyjąć jedynie przeszacowanie Bournemouth, Burnley, Arsenalu; niedocenienie jedenastki Silvy oraz doskonałą formę Manchesteru United – to trochę za mało na odpalenie WC. Potroicie Czerwone Diabły i co dalej? Stoke City, Watford? Zwłaszcza, że pozostały mecze Totków, Chelsea, Manchesteru City i Huddersfield.

Problemem jest jedynie masowanie posiadanie Lukaku i tym samym niemal niewolnicze przywiązanie do jego opaski. Nie wierzyłem dzisiaj specjalnie w Belga. Do 79 minuty spotkania materiał na Co poszło nie tak pisał się prawie sam. Oddałem mu C w zasadzie z obawy przed 40% aktywnych opasek. Bardzo ciężko lekceważyć takie liczby, co GW2 zresztą, przynajmniej na razie, udowodniło. Za tydzień Tottenham gra z Burnley, Manchester United z Leicester a City z Bournemouth. Ciężko to będzie ogarnąć WC – to raczej materiał na krótką rozprawkę: punktował każdy kogo sprzedałem. A potem jeszcze repy.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Description

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!