Welcome to FPL

Fantasy Premier League to igrzyska emocji z mniej więcej taką narracją:

– Gol Mane!? I po co oszczędzałem te 0.5? Salah, parodia nie piłkarz; jak można było to zmaścić? Firmino karny. No kurwa ładnie. Salah przynajmniej asysta. Zawsze coś. Moment, Gruwwa ma Mane czy Salaha? Goool! Salah! Uwielbiam Cię! Co za lis. Ale czujka. Who the fuck is Mane? Witaj w FPL Salah.

Wiecie jak jest. Wmawiają, że pierwsza kolejka nie ma znaczenia, że skład układasz góra na trzy kolejki a punkty są bękartem kurwy i fuksa. Minutę po pierwszym gwizdku teoria nie ma znaczenia, bo przecież chciałbyś aby ten miesiąc analiz pre-seasonu spłacił się wuchtą punktów i dał tak cenny spokój przynajmniej do następnej kolejki. A potem Kanonierzy, w thrillerze na Emirates Stadium, wygrywają 4 : 3 z Lisami, Chelsea na własnym stadionie dostaje łomot od namaszczonego do spadku Burnley a Watford remisuje 3 : 3 w doliczonym czasie z Liverpoolem. Cenna lekcja logiki FPL.

Dokładną analizą pierwszej kolejki zajmiemy się po weekendzie, dzisiaj jedna myśl – mogło być gorzej. Mogliście mieć sen, niesamowity proroczy sen i zagrać tak:

DHCdINoXYAAt3Nn

Zagraliście inaczej. Składy lądujące na blogu były wypadkową szablonu posiadania i szablonu czata. Usłyszałem wczoraj, że potencjał FPL w Polsce to jakieś 100 tysięcy graczy. Biorę to za dobrą monetę. Faktem jest natomiast rosnący poziom rodaków, a coraz mniejsza ilość błędów w podrzucanych, przez ninja, RMT świadczy chyba o naszej niezłej robocie. Mounie, Hegazi, Salah, Kolasinac, Mooy, Yoshida, Lowton – te nazwiska nie wzięły się znikąd i obok Rooneya, Firmino, Mane niejednemu dały punkty.

Przed jutrzejszym przeglądem statsów zastanawiam się jakie błędy popełniliśmy przed GW1. Nie pierwszy raz przeoczyliśmy jako opcję Vardy’ego. Okay, można się bronić, że Cech wpuścił 3 z 6 oddanych w piątek strzałów Leicester, ale Lisy tak zawsze grały. Postawiliśmy na śmierdzącą chomikiem obronę Chelsea, ale Luiz fartem strzelił bramkę a Alonso oddał aż 5 strzałów na bramkę Heatona. Poza radarem byli Lacazette i Morata, którzy prędzej czy później wejdą do naszych składów. Zdradziliśmy Aguero stawiając na Jesusa. Uwierzyliśmy de Boerowi a tu beniaminek z Huddersfield poszarpał Orły jak Reksio szynkę.

DHCoZZsU0AET7VK

Kapitan Pickard może miał w składzie Mounie, który obok Vardy’ego, Salaha i Xhaki będzie do soboty najlepszą skarbonką. Mało pisaliśmy o Rooneyu

dla którego ta bramka wydawała się cenniejsza niż wszystkie z ostatniego sezonu. Chcieliśmy wiatru zmian, tymczasem Liverpool bez Coutinho i Lallany walczył, ale w obronie jak zawsze nie istniał. Nic nowego u Świętych Pellegrino, którzy oddali aż 29 strzałów, w tym tylko 2 celne. Jeżeli ktoś naprawdę rozczarował to Conte – fajna liga niedzielna:

oraz KDB i Zaha. Ostatni przynajmniej szalał po polu karnym oddając stamtąd 3 strzały. Pozostała niedziela, w której zagrają najcięższe działa GW1: Lukaku, Alli, Eriksen, Kane, DDG i …. Atsu. Mój Kessel Run dzięki Salahowi, Luizowi, Yoshidzie i Mounie przekracza granicę 40 punktów a pozostała czwórka zawodników, wraz z kapitanem Lukaku, być może dobije do założonej 60. I chyba tyle na dzisiaj. Piątkowe emocje, w tym presja i napięcie, zeszły szybko wczoraj. Dzisiaj bez spiny i pochopnych decyzji. Pożyjmy. Czas aby całkowicie ignorować rodzinę czy przyjaciół jeszcze nadejdzie – to maraton.

Ceny przed GW2 monitorujemy tutaj: http://www.fplstatistics.co.uk/  – pierwsza piątka do zmiany wartości w tygodniu to Xhaka, Vardy, Salah, Kolasinac i Hegazi.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!