Trzech jeźdźców Apokalipsy nie licząc Firmino.

Kiedy w piątek omawiałem z Gruwwą GW27 zgodziliśmy się co do jednego – strach zagrać bez Kane’a, Aguero i Salaha. Założyliśmy, że ta trójka będzie fundamentem sukcesu a różnicą opaska oddana któremuś z nich. Harry Kane zakończył derby północnego Londynu z 6 punktami:

Sergio Aguero zdemolowal Leicester dając posiadaczom 21 punktów:

Salah zagrał swoje dając gola i asystę wartą 13 punktów:

Swoje dorzucili Sterling, Firmino, KDB i Vardy, ale o losach dwudziestej siódmej kolejki decydowała przede wszystkim opaska. Drugi raz w sezonie uporządkowane tabele przewraca Sergio Aguero, który posiadany przez zaledwie 27% menedżerów zarżnął brutalnie niejednego sytego, śpiącego na złocie Behemota. Kapitan Aguero nie brał jeńców; 42 punkty pozwoliły na kosmiczne skoki w OR, na rzezanie krwawiących, bezpiecznych ekip z Salahem (C) i na picie do rana. Cztery bramki Aguero obudziły w menedżerach demony wojny; nie obyło się bez grillowania nie posiadaczy lub rzucania złotymi myślami – to była oczywista opaska. Nie była. 29 letni Aguero nie jest już Atlasem Manchesteru City; w niejednym spotkaniu potrafi przepaść gdzieś przed polem karnym lub asystować fantastycznemu w sezonie Sterlingowi. Aguero nieoczekiwanie rozpierdolił system. Cztery gole z Lisami przejdą do historii FPL; będą początkiem lub końcem niejednej batalii o mini ligi lub OR. Oddana przez 50% menedżerów opaska Salaha wydawała się natomiast formalnością. Liverpool zmierzył się jedną najgorszych obecnie defensyw EPL a dwa gole to najmniejszy wymiar kary dla Świętych. Kane dał za to minimum; potwierdził raz jeszcze status must have do końca sezonu, ale jednocześnie oszczędził każdego kto sprzedał go wcześniej. Tyle co Harry dał Ogbonna.

GW27 kończy ten łatwiejszy okres sezonu. Do codziennych rozkmin dołącza od dzisiaj FA oraz Liga Mistrzów, zmienia się korzystny do tej pory kalendarz Manchesteru City a gdzieś na horyzoncie majaczy martwa groza BGW31. Ponownie, oczywistą opaską będzie Salah (WHU/NEW) a w składach masowo wylądują VVD oraz Firmino. Pozornie najsprytniejszym ruchem wydaje się teraz sprzedaż Aguero i powrót do nisz jak Son, Arnautovic, Shaqiri, Mahrez czy Stanislas. Punkty Aguero, Kane’a i Salaha są już historią a przeszłość nie jest krainą, którą tak łat­wo opuścić, i o ile jutro Hazard nie zdemoluje WBA należy mądrze skumulować zebrany kapitał. 42 punkty kapitana Aguero aż się proszą o hita, czy dwa; kto bogatemu zabroni; ponadto nie róbcie błędu ściągając teraz na siłę Kuna. Te punkty uciekły.  Trzeba zrzucić balast: jest sens trzymać dalej Pogbę, Lingarda czy Sancheza? Nie szkoda slotu Otamendiego z 1 CS na 6 ostatnich kolejek? Co dalej z Alonso, który jutro ma rzekomo pauzować? Wypijmy za punkty Aguero, Salaha i Firmino; tak dobrze do dna, i jeszcze poprośmy o repetę. Popijmy do rana, odpierdolmy Peszkina. Szczęście tak łatwo stłuc i głupio będzie zmarnować zebrany dzisiaj potencjał. A idę o zakład, że niejeden z nas to spieprzy.

91 punktami oraz opaską Salaha zamykam GW27 i uciekam na zasłużony urlop. Moje rubryki wrócą za tydzień, może wcześniej, może później. Napisałbym więcej, ale opijam póki zielono w składzie. Wasze zdrowie.

 

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!