Description

Kane. Easy.

Jebło. Deszcz odłamków i resztek faszyny uderzył w nasz lej po bombie. Ktoś darł się z bólu… to ci od Moraty – zauważył Samael. Napierdalaj … na co kurwa czekasz! – wrzeszczał sierżant. Przyłożyłem do policzka zimną kolbę ckmu, wycelowałem i rzygnąłem rwanymi seriami w niewidocznych wrogów. Odpowiedziały nam także oddane na ślepo chaotyczne strzały. Urrrraaaaaaa, z okopów wyskoczyli nasi szturmowcy….urraaa wydarli się dumnie i w wypolerowanych pancerzach popędzili przed siebie…. jebańcy Hazarda – komentował zazdrośnie Samael – nakurwieni ostatnim uderzeniem zarozumialcy. Terkot karabinów maszynowych Wież wyciął szybko zuchwałe natarcie w pień a pięć uderzeń serca później ostatni Edenowiec wierzgał w agonii dusząc się własną juchą. Liverpool naprzód! Grzmiał niestrudzony sierżant… do przodu kurwie syny…gdzie się podział brazylijski zaciąg!? Za zimno wam kurwa kutasy!? Tego Samael nie musiał komentować; klęczał za to w błotnistej brei leja przyciskając kurczowo do piersi sztandar naszego batalionu. Harry Kane… chroń nas.

Posiadaczom Kane’a pozostała wiara. Mocno umocowana w historii ostatnich pojedynków ze Stoke City, które Tottenham trzy razu z rzędu kończył strzelonymi czterema bramkami, ale jednocześnie obarczona wtopami na Wembley i brakiem punktów Kane’a w pięciu meczach przed własną publicznością. 2 bramki i 7 strzałów na bramkę Butlanda dało posiadaczom 12 punktów oraz tak potrzebną ostatnio pewność wyboru w najbliższą środę. 24 punkty kapitana Kane’a, asysta Daviesa i bramka Eriksena wynagrodziła cierpliwych. Aż tyle tylko w jednym spotkaniu, bo w pozostałych zawodzili ci najczęściej posiadani. Chelsea, Watford, Brighton.. to historia wczorajszych czerwonych strzałek.

Swoje dorzuciła niedziela, w której zagrała druga pod względem popularności w kolejce opaska Salaha. Bramka w 42 minucie derbów Merseyside dała punkty kapitanom i znacząco zbliżyła do średniej. Trochę mało, liczyliśmy na więcej. Trudno oceniać roszady taktyczne Kloppa… może nie trzeba było grać po 90 minut Firmino i Coutinho ze słabym Spartakiem? A może mieli być tajną bronią Niemca rzuconą na zmęczonego przeciwnika. Niewątpliwie przekozaczył i pewny siebie zlekceważył Everton. I czy warto było zdejmować Egipcjanina oszczędzając go na WBA? Przeciwnika się dobija a nie kontestuje wystawiając Solanke. Rezultatem jest stracona bramka, rozczarowane Anfield , frustracje Kloppa na pomeczowej konferencji i 5 gol Rooneya wbity the Reds.  Big Sam się nie pieprzył w tańcu i zagrał swoje:

Kolejkę zakończyły derby Manchesteru –  pojedynek wyprzedanych masowo zawodników Guardioli z najlepszym bramkarzem fantasy premier league. Ponownie punktują Silva, starotestamentowo karząc wszystkich byłych posiadaczy, oraz Otamendi, którego już nigdy nie posadzę na ławce. I poznaliśmy prawdopodobnie mistrza 2017/2018.

GW16 przechodzi do historii i nie ma nawet czasu rozdzierać szat. Już pojutrze rusza następna kolejka, kolejne rotacje i tuzin nowych powodów do zmartwień. W moim Kessel Run kapitan Kane, czterech pomocników z 2 punktami oraz Ota i DCL na ławce, dodatkowo wypada, kupiony w piątek, kontuzjowany Ramsey a ławką zagrożeni będą teraz Salah, Davies i Sterling. Pięknie. Już się nie potrafię przejmować, wezmę hita i jazda dalej – ani razu w sezonie nie zachowałem FT. Takie to moje RMF Classic.

https://www.youtube.com/watch?v=ZAnE-iKj4eg

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Description

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!