Edycja weekendowa.

Neutralny komentator FPL podszedłby do 9 zakończonych spotkań DGW25 entuzjastycznie. Są one fantastycznym materiałem do analiz bilansu zysku i strat pierwszej w sezonie podwójnej kolejki, oraz zderzeniem dwóch filozofii FPL: chciwość jest dobra vs chytry traci zawsze dwa razy.

Przy 44.1% nieaktywnych kont tylko 26 429 menedżerów potroiło przed DGW25 Sane. To niewiele w skali całości, ale niemal w każdej lidze znajdziecie niejednego pechowca z TC na Sane. Niemiec zagrał z Arsenalem 0 minut. Aguero kupiło 270 517 graczy, opaskę oddało mu 980 469 a potroiło 51 878. Aż 8.1% menedżerów top10k sprzedało Pogbe, i co zaskakuje 2.3% pozbyło się Rashforda. Natomiast wspomnianą dwójkę posiada 35.4% aktywnych kont. Popularne transfery wyglądały przede wszystkim tak:

Hazard -> Sane; w efekcie: 15 pkt vs 0 pkt (po 1 meczu)

Aubameyang -> Aguero; w efekcie: 2 pkt vs 17 pkt (po 1 meczu)

Digne – > Laporte; w efekcie: 0 pkt vs 5 punktów (po 1 meczu)

DDG -> Ederson; w efekcie: 11 punktów vs 2 punkty (po 1 meczu)

Pozostałe popularne ruchy to sprzedaż Allisona, TAA a kupno np Richarlisona, Kolasinaca, JWP i paru innych piłkarzy. Wiecie jak było. Analityk wykonałby z tych cyferek estetyczny wykres, może kolorowy arkusik i poszedł spać. Wystarczy tego…

My nie jesteśmy neutralni. My dzisiaj szybko nie zaśniemy. Trafiła nam się bowiem pierwsza gruba kolejka od dłuższego czasu. Pamiętacie średnią z okolic 40 punktów w GW24? A dzisiaj? Masakra. Aguero 3 bramkami absolutnie rozpieprzył system i barbarzyńsko, brutalnie podzielił menedżerów na dwa obozy. Sergio Aguero vs Leroy Sane. Gdzieś tam są jeszcze posiadacze Sterlinga, Laporte, Sona, Haza i wyniki, już dzisiaj, jeszcze przed pojedynkiem Liverpoolu i przed drugim spotkaniem Manchesteru City, z granicy okrągłej setki. Czuję radość. Nie ukrywam. Chyba nikt inny nie daje tyle satysfakcji na opasce co Kun. Jesteśmy pojebani. Wiem. Przepraszam. Ale właśnie dla takich momentów gramy. Aby stanąć twarzą w twarz z FPL, ujrzeć krew bogów wsiąkającą w ziemię i usłyszeć lament ich kobiet. Raz na jakiś czas trafiają się kolejki, które przewracają tabele. Z reguły nie na długo, ale to często filary sezonu. Najlepsze wspomnienia. Jak żarówka z pokoju gdzie pierwszy raz uprawiałeś miłość, jak występ dziecka lub pochwała od dumnego rodzica. To zajebiste momenty. Dobre wspomnienia. W naszym bułgarskim centrum chujozy, w podzielonym kraju, pomiędzy barykadami i w zimnej codzienności potrzebujemy właśnie takich chwil. Dla 51 878 menedżerów 51 punktów Aguero (na razie) to kolejka, która jeszcze długo definiować im będzie FPL. To właśnie do niej wrócą gdy będą chcieli skasować konto; to ona będzie podstawą trudnych wyborów. DGW25 jest dalekie od sprawiedliwości, bo po drugiej stronie barykady są posiadacze Sane (c), może Ci z Aubą albo Sonem, dziesiątki tysięcy graczy którzy dzisiaj wszystko jebną i zastanowią się czy nie byli szczęśliwsi nie grając w FPL. Czy jest mi ich żal? Nie, bo nie jestem hipokrytą. Ale szanuję ich każdy wybór i każdą opaskę, i wiem za jakiś czas to oni będą pić a ja kurwić za kanapą. Tymczasem my z Aguero…  pijmy, śpiewajmy, taka kolejka szybko się nie powtórzy a DGW25 trwa dalej.

 

 

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!